Komentarze (285)
jliber Dodano: 2009-06-25 11:58
Najbardziej podoba mi się argument że "gdyby nie księża to żylibyśmy nadal w średniowieczu", podczas gdy to dokładnie przyjęcie chrześcijaństwa doprowadziło cesarstwo rzymskie do upadku początkując ciemne średniowiecze - nauki jezusa to przecież zwyczajny komunizm, pogarda nawet dla zwykłego handlu, kredytów, bogacenia się itd.
buk ojciec Dodano: 2009-06-25 12:19
OMFG :) It's Jesus LOL.
You've made my day! :)
dshadjsf Dodano: 2009-06-25 14:02
ŻAL TO MAŁO... JESTEŚCIE POPIERDOLENI!!!!!!!!
Kloperel Dodano: 2009-06-25 15:23
Kobieta nie jest własnością mężczyzny i nigdy tak nie będzie, Bóg z zamiaru stworzył nas równych między sobą i równych względem Boga. Ogólnie strona pierdolnięta!!!!!!!!
zahami Dodano: 2009-06-25 15:25
dobra robota! Idea słuszna.
Ziom Dodano: 2009-06-25 16:26
Good job ;)
Lexing Dodano: 2009-06-25 16:56
@Kloperel
A gdzieś ty się takich bzdur naczytał(a)? Wyraźnie w Biblii jest napisane co sądzi o tym Bóg. Cóż za herezje!
NorB Dodano: 2009-06-25 17:07
Idea może niezbyt komercyjna. Ostatecznie w papolandzie najlepszy biznes robi się na plastikowych figurkach JPII % Darth Rotzingera. Niemniej mam szczerą nadzieję, że reklamodawcy w końcu obsypią Was złotem i paluszkami katolickich faszystów bez dystansu do świata.
Jednym słowem-arcydzieło satyry w dobrym smaku!
krystian Dodano: 2009-06-25 17:53
@NorB
Hehe, najlepiej, jakby zaczęli sprzedawać właśnie figurki z JPII, to byłaby wisienka na szczycie tortu ironii ;)
tay Dodano: 2009-06-25 18:29
Świetna stronka, dodaje do ulubionych.
b Dodano: 2009-06-25 21:34
@dshadjsf
I rzekł Jezus pochylając się nad grzesznikami: "ŻAL TO MAŁO... JESTEŚCIE POPIERDOLENI!!!!!!!!"
rodryg Dodano: 2009-06-25 21:34
Świetna strona. Uprasza się o więcej!
Fajny Dodano: 2009-06-26 00:30
Strona jest pierwsza klasa! Bardzo dobrze że komentarze do cytatów są utrzymane w powściągliwym tonie i dodano możliwość sprawdzenia kontekstu.
I ateiści dostali mocną broń do walki w internetowych dyskusjach :)
A teraz bardziej serio. Nie boisz się trochę oskarżenia o obrazę uczyć religijnych? Niby nie piszesz nic co nie jest prawdą ale nawet sam proces byłby przykry. Chory ten 196 art kk ale niestety jest...
Gratuluje pomysły i odwagi!
Greg Dodano: 2009-06-26 09:37
To jest jedna z najśmieszniejszych stron, jakie widziałem w sieci. Przebija chyba nawet fora naturalnego planowania rodziny i wielodzietni.org
Brawa i gratulacje dla pomysłodawców i autorów!
A krytycy tego cudnego dzieła niech uważają, bo rozszarpią ich niedźwiedzie... :-D
zuosiej Dodano: 2009-06-26 13:21
Jesteście geniali. Pomysłowe, cyniczne, po prostu śmieszne. Bardzo dobrze, angostycyzm, ateiz górą.
A i oczywiście zapomniałbym...
AMEN ;)
Wojtek Dodano: 2009-06-27 11:43
Bardzo fajna strona, moze "szeregowi wierni" wreszcie zechca zobaczyc, co jest w srodku Biblii :)
Proponuje wlaczyc rowniez cytaty z Nowego Testamentu, nie sa wcale mniej ciekawe :)
menefregariusz Dodano: 2009-06-27 14:37
jliber - tak, tak, widać że nauki Jezusa opanowane na poziomie najmniej eksperckim... (o chystorji Żymó nie naominąwszy nawet)
zresztą większość wypowiadających się tu też ostro 'daje do pieca', ale mniejsza z tym
Człowiek Dodano: 2009-06-27 15:43
Widzę, że świetnie się tu bawicie. A zróbcie podobną stronę z cytatami z Koranu czy już nie starczy wam odwagi?
npb Dodano: 2009-06-27 18:31
Properly read, the Bible is the most potent force for atheism ever conceived.
* Isaac Asimov
Dobra robota! Wspaniała strona! Byle tak dalej :-)
beka Dodano: 2009-06-27 20:10
w życiu się tak nie uśmiałam!!!! jesteście super!!!!!! amen!!!!!
boo Dodano: 2009-06-27 20:25
Dalej!.... Trzeba siać, siać, siać! Niech się kręci młyn jasności gniotąc ciemnote!
Wojtek Dodano: 2009-06-27 20:29
"Czlowiek: Widzę, że świetnie się tu bawicie. A zróbcie podobną stronę z cytatami z Koranu czy już nie starczy wam odwagi?"
Jestem "za", chetnie pomoge spolecznie przy pracach.
Matka Boska Warszawska Dodano: 2009-06-27 21:37
Na wszystkie Matki Boskie, weszłam, oniemiałam, a później pojęłam. Mój ulubiony z Księgi Sędziów o seks-usługach nawet jest! Niech was Matka Boska z Gwadelupy (to ta z Chrystusem w oku) błogosławi!
Kiera Dodano: 2009-06-27 21:48
ej dla mnie petarda:D o tatułowaniu, zdechłam w ogole zabiła mnie ta strona! gratuluje :D
Katolik Dodano: 2009-06-28 09:05
To przykre, że wyśmiewacie się z Najwyższej Wartości jaką jest Słowo Boże...
... a wystarczy sięgnąć do Biblii, żeby przeczytać jak jest naprawdę...
. Dodano: 2009-06-28 09:07
Chwała Panu za Jego Słowa! Pełne prawdy, miłości i pokoju!
Sitro Dodano: 2009-06-28 10:09
Cytaty i interpretacja świetne, ale bulwersy fanatyków religijnych najlepsze :D
Vanini Dodano: 2009-06-28 10:21
Wreszcie ktoś pokazał czym jest tzw. "Słowo Boże". Może wreszcie dotrze do wszystkich, czym są te sztandarowe WARTOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKIE.
rodryg Dodano: 2009-06-28 10:32
Ta strona to zwycięztwo prawdy i logiki!
asd Dodano: 2009-06-28 10:39
"... a wystarczy sięgnąć do Biblii, żeby przeczytać jak jest naprawdę..."
na miejscu masz odniesienie do odpowiedniego fragmentu w bibli ;]
:D Dodano: 2009-06-28 11:26
o fuck, wcześniej, zanim zamieściliście tego newsa, to juz sam nie wiedziałem, czy robicie sobie jaja, czy naprawdę tacy jebnieci jesteście.
respekt :D
Higgs Dodano: 2009-06-28 13:29
Kawał dobrej roboty, tak trzymać!
drzewiasty Dodano: 2009-06-28 15:52
przynajmniej wiem jak już interpretować. O taaak.
karola Dodano: 2009-06-28 18:01
Zal mi tych którzy stworzyli te strone..Widac ze nie macie życia swojego skoro tracicie czas na robienie czegos takiego. Jestescie beznadziejni ze nie dajecie ludziom wierzyc w to co chcą. Mam w dupie wasz agnostycyzm. Wiec wy zostawcie w spokoju jakąkolwiek wiarę..Beznadzieja.
gonzales Dodano: 2009-06-28 18:03
recenzja strony? DNO I WODOROSTY. Bez polotu. Zwykłe chamstwo i prostactwo.
hehe Dodano: 2009-06-28 18:05
Autorze strony - Spróbuj walnąc cos takiego wyznawcom Allaha.Wsadzą Ci petardę w tyłek i tyle się bedziesz śmiał..Taki z Ciebie bohater?
Kati Dodano: 2009-06-28 18:11
Przykro mi czytać tak płytkie interpretacje Słowa Bożego. Autorom strony życzę, by zrozumieli kiedyś prawdziwe przesłanie Biblii. A odwiedzającym stronę - mądrości, cierpliwości i dystansu.
... Dodano: 2009-06-28 19:18
apropo podawania do sądu... hahaha bardzo śmieszne faktycznie sie uśmiałam czytając te jakże szczeniackie interpretacje.. proponuje albo dorosnąć albo udac się do psychologa.. życzę z całego serca by ktoś wam wytoczył proces o ob rażanie uczuć religijnych. bo jedyne co wy tu pokazujecie to że nie dosc ze nie macie szacunku dla wiary to do tego że jesteście płytcy... pozdrawiam.
Ja Dodano: 2009-06-28 19:57
Nie rozumiem, skąd tyle głosów o wytaczaniu procesu? Przecież tu są tylko cytaty z Biblii. To znaczy co? Biblia obraża samą siebie? A co do interpretacji: przecież one są bez przekleństw i dosłownie tłumaczą cytaty (które, jak kilka posprawdzałem, rzeczywiście nie są wyrwane z kontekstu). O co cała afera? :)
f. Dodano: 2009-06-28 21:39
Nie krzewienie, a krzywienie Słowa Bożego - tak powinniście się reklamować.
buu. Dodano: 2009-06-28 22:38
Bóg chce, aby takie strony powstawały. Inaczej zesłałby niedźwiedzie z lasu, aby rozszarpały autorów.
kacper Dodano: 2009-06-29 06:21
No buu - w fajnego Boga wierzysz...Albo to jakas twoja trauma z dziecinstwa po ogladaniu misia jogi ;)?
Anonim Dodano: 2009-06-29 09:30
@kacper
Chyba trauma po czytaniu biblii ;) To w tej książce niedźwiedzie z polecenia boga pożerają dzieci ;)
ktosiek Dodano: 2009-06-29 11:02
Do wszystkich którzy twierdzą że autorzy strony powinni odpuści, bo oni nie czepiają się ich wiary: chrześcijaństwo ma w Polsce największe wpływy, dlatego najczęściej jest celem tego typu dowcipów. Nic osobistego.
BTW to, że wyznawcy innych religii "wsadzili by autorom petardę w dupę", i to że wiele osób reaguje złością na taką stronę jak ta, pokazuje jak ci ludzie niepewni są swojej wiary. Morał - mało mamy prawdziwie wierzących :)
pokolenieMJ Dodano: 2009-06-29 11:51
Strona potrzebuje jeszcze większego rozgłosu.
taki tam Dodano: 2009-06-29 12:17
Dosłowność jest cechą umysłów miernych.
Pozdrawiam!
pszczoła Dodano: 2009-06-29 12:52
Plastikowe prostactwo...
buu Dodano: 2009-06-29 13:27
"Dosłowność jest cechą umysłów miernych".
- Powiedział bezrobotny humanista.
rodryg Dodano: 2009-06-29 13:30
"Dosłowność jest cechą umysłów miernych".
Jest może cechą, ale nie wyznacznikiem.
anczeska Dodano: 2009-06-29 18:31
xD wielkie brawa dla autorów! ahahaha
(high five!)
osanna Dodano: 2009-06-29 19:34
zamysł dobry, wykonanie kiepskie, za mało przekonujące.
a. Dodano: 2009-06-29 21:46
taka niewinna strona, a tu prosze :D
moze nie wszystkie komentarze pod cytatami sa najwyzszej jakosci, ale mimo to pomysl mi sie podoba. powodzenia!
Wiem komu uwierzyłem Dodano: 2009-06-30 08:02
Nietrudno się domyśleć, że strona powstała z zamiarem ośmieszenia Biblii, wyszło trochę na odwrót - autorzy ośmieszają siebie:)
Z żadnej wypowiedzi nie wyciągniesz nic sensownego jeśli wyrwiesz ją z kontekstu lub nie zinterpretujesz. Dlatego nie można wnioskować co uczy Biblia na podstawie samych obserwacji. To jest tak jakby ktoś powiedział zdanie "i tu jest pies pogrzebany.." a ja bym się zastanawiał dlaczego ktoś w tym miejscu pogrzebał psa? Właśnie na takim poziomie są wasze komentarze do fragmentów z Biblii.
Nuri Dodano: 2009-06-30 08:27
Wielkie Brawa dla autorów/autora tej strony! To jak latarnia morska na morzu ciemnoty. A jak ktoś przedemną powiedział mimo wszystko najlepsze są fochy fanatycznych katolików. Jeżeli wiara w waszego boga byłaby naprawdę mocna, to nie przejmowalibyście się jeżeli taka strona obrażała by wasze uczucia religijne. Połowa z tych obrażonych dzieci bożych zapewne nawet nie chodzi w niedziele do kościoła, a już napewno nie odmawia codziennie pacierza. Hipokryzja.
Anna Lipska Dodano: 2009-06-30 09:07
Nie podoba mi się ta strona, do głębi. Mierzi mnie, nawet nie gniewa, ale przyprawia o odruch wymiotny, gdy myślę o jej autorach. Uwazam że jakakolwiek manipulacja i wyśmiewanie jest niegodne i świadczy nie tylko o braku kultury osobistej, ale i o braku człowieczeństwa. Tym bardziej, gdy chodzi o robienie sobie jaj z czyjejś religii, tak jak czynią to autorzy tej strony. Ciekawe, czy równie "zabawna" i z zaangażowaniem prowadzona byłaby strona wyśmiewająca (czy "interpretująca") Torę, Koran, lub choćby Bhagavad Gitę. Jeśli tak, to oczekuję podstawowej sprawiedliwości, zrobienia analogicznych stron - i zobaczymy, co z nich wyniknie. A jeśli ich nie zobaczę w przeciągu tygodnia... No cóż... To będzie Wasze jawne tchórzostwo.
Anna Lipska
(ciekawe, czy którys z autorów ma choć cień odwagi i honoru, żeby się pod swoją wypowiedzią podpisac imieniem i nazwiskiem; w dodatku prawdziwym...)
Adam Dziedzic Dodano: 2009-06-30 09:55
Moze to i dobrze, że się zebrali ateiści we własnym kółku żeby śmiać się sami z siebie niż mieliby iść i rozpowiadać te pierdoły innym... Wszystkie te cytaty były umiejscowione w czasie i przestrzeni. Mają swoje podłoże historyczne. Pisząc takie rzeczy wyśmiewacie się niejako ze swojej niewiedzy, czyli "jesteśmy głupi i nam z tym dobrze, haha". Powodujecie zbulwersowanie osób, które nie wiedzą jak inaczej na to zareagować, obrzydzenie osób, które widzą co tu się dzieje naprawdę oraz poklask idiotów, którzy naczytali się Browna i chcą za wszelką cenę walczyć z Kościołem... biernie. Chciałem powiedzieć, ze naśmiewanie się z katolicyzmu jest dosyć popularne. Nie wymyśliliście nic nowego. Ale dobrze, ze takie coś powstało. Taki swoisty "lep" na ateistów. Tu możecie siedzieć, nakręcać się, obrażać katolików, opowiadać historyjki o księżach i zakonnicach oraz robić rożne inne rzeczy, które w zetknięciu z rzeczywistością świadczą o was samych. I to nie w tym dobrym kierunku. Teraz pewnie napisze tu po mnie kilkunastu krzykaczy, mówiąc o religii jako o ciemnogrodzie, a o stronie która cudownie rozjaśnia ciemności. Jak pisałem, tutaj mniej się kompromitujecie, ukrywając pod pseudonimami, niżbyście to robili w świecie rzeczywistym. Bywa.
Krzysztof Adamiec Dodano: 2009-06-30 10:11
Pani Anno, Panie Adamie!
Nie rozumiem Państwa reakcji na tę stronę. Przecież zamieszczone tutaj cytaty (przynajmniej te kilkanaście, które zadałem sobie trud sprawdzić) nie są wyrwane z kontekstu ani w żaden sposób przeinaczone. Mogą to Państwo sprawdzić sami, tuż obok cytatu znajduje się odpowiedni link "Kontekst". Jeśli chodzi o rzekome obraźliwe interpretacje: to, że są (podobno!) obraźliwe, to tylko państwa... interpretacja.
Obraźliwą interpretacją mogłaby być np taka: "Haha! Patrzcie jaki ten cytat jest głupi" albo coś innego w tym tonie. A przecież podsumowania zawarte są na tej stronie w sposób czasem dosłowny, czasem humorystyczny tłumaczą wybrany cytat, nie oceniają przekazu cytatu w żaden sposób.
Humor nie oznacza naśmiewania się. Proszę to rozważyć. Prosiłbym także o szersze wytłumaczenie, w jaki sposób ta strona miałaby służyć "walce z Kościołem"? Jeśli już ktoś walczy z Kościołem, to np. są to Fakty i Mity.
Pozdrawiam.
smuteczek.pl Dodano: 2009-06-30 13:04
Takie są efekty katolickiej indoktrynacji od małego dziecka. Ludzie są wychowywani w przekonaniu że Biblia jest Wielkim Dziełem, pełnym Prawdy, Mądrości tudzież Piękna. To przekonanie jest utrwalane w szkole nie tylko na lekcjach religii, również na zajęciach z języka polskiego (już nawet nie pytam gdzie się podziała neutralność światopoglądowa szkolnictwa). W efekcie większość tzw. "wierzących" Biblii w ogóle nie czyta, a w momencie kiedy wreszcie zobaczą jakie *bzdury* (nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu) są zamieszczone w tej książce, są wielce zaskoczeni. Tym bardziej że zdroworozsądkowa interpretacja fragmentów Biblii często stoi w sprzeczności z tym czego ich uczono od dziecka. Z tego powodu wierzący czują się zagrożeni, zaczynają grozić procesami, itp...
Argumenty w stylu "zrób taką samą stronę o Koranie" to zwyczajne odwracanie kota ogonem. To nie islam a katolicyzm próbuje w Polsce narzucić wszystkim swój chory światopogląd, a muzułmanów w naszym kraju jest jedynie garstka w porównaniu z liczbą katolików. Zrobienie strony o absurdach islamu w kraju w którym wiekszość ludzi to katolicy jest równie sensowne co zrobienie strony o absurdach katolicyzmu np. w Jemenie. I bynajmniej nie świadczy o odwadze.
Anna Lipska Dodano: 2009-06-30 14:14
"A przecież podsumowania zawarte są na tej stronie w sposób czasem dosłowny, czasem humorystyczny tłumaczą wybrany cytat"??? Czyżby?
Wymagam też trochę myślenia, choć ciutkę, odrobinkę myślenia, jeśli ktoś zabiera się, nawet humorystycznie, do interpretacji czegokolwiek. (Mówienie o czymś, że jest głupie, jest oceną, nie interpretacją, więc proszę nie mieszać pojęć, Panie Krzysztofie). A tym bardziej, że operuje się tu na wartościach bazowych i bardzo osobistych dla części społeczeństwa. A to już nie jest humor, tylko urażenie drugiego człowieka. Jeśli napiszę "Iksińska powiedziała: <moje Ty Serce> do swojego męża, tzn uważa, że jest on kawałkiem mięśnia, krwawym ochłapem, a potem Ygrekowski powiedział <synku, nie krzycz tak> do dwulatka sąsiadki z klatki, czyli wniosek z tego taki, że sąsiadka się z nim puściła" to nie będzie to ani interpretacja, ani humor, ani zwykła przyzwoitość. A cos takiego widzę na tej stronie.
I tylko proszę mi nie komentować, że jestem pewnie jakąś ciemnogrodzianką, skoro opowiadam się za szacunkiem do ludzi i ich religii, zwłaszcza gdy nie pozwalam na jeżdżenie po mojej religii, po katolicyzmie. Mam wyższe wykształcenie, mieszkam w Warszawie, pracuję, jestem młoda, niebrzydka, towarzyska i zadowolona z życia. Pan Bóg jest dla mnie ważny, i wiem, że ja jestem ważna dla Niego. Wierzę Mu, że mnie kocha i mimo że nieraz grzechem Go ranię i tym samym Go odpycham, to przyjmuje mnie z poworotem. Chcę, żeby Jezus kierował moim życiem i mnie ratował od głupoty i grzechu, mojego i cudzego. A że oddał za mnie życie, żebym ja nie musiała zbierac skutków własnego grzechu, to nie pozwalam, by ktoś robił sobie z Niego i z Jego słów jaja.
Nie pluje się w twarz Komuś, kto Cię kocha ponad życie i to udowodnił.
I nie pozwalam, by ktoś przez manipulację szkodził innym, np tym, którzy nie zorientują się, że strona jest prześmiewcza, i że interpretacje są nasycone fałszem, lub ignorancją. Może moje "nie pozwalam" nie ma mocy sprawczej, ale za to ma honor i troskę o wartości.
A do NUTECZKA: katoliczką jestem nie dlatego, że mnie tak wychowano, tylko dlatego, że tak wybrałam - dałam się pokochac Panu Bogu i świadomie wpisałam się na "Jego listę". Czytam Biblię i staram się ją rozumieć. Nie czuję się zagrożona, tylko urażona, a to ogromna różnica. Różnica, która wymaga nie poniewierania MOJEGO Skarbu. Boga, Jego słów, religii. Jesli się pod tym skarbem nie podpisujesz, to nie jest Twój. A więc nie masz prawa go tykać. Nie dziw się, że reaguję. Jak nie Twoje, to nie ruszaj.
A co do strony o Koranie - takie tłumaczenie, że niby nie dotyka naszego kraju aż tak, to dopiero jest wykręcanie kota ogonem. Po prostu, plucie na Koran byłoby niemodne, może nawet groźne. Plucie na Biblię jest teraz cool i takie na czasie. No i nikt Ci wtedy nic nie zrobi, bo inaczej byłby ciemnogrodzianinem...
Wygodne, nie?
smuteczek.pl Dodano: 2009-06-30 15:38
Piękna argumentacja:
strona: "Biblia jest pełna idiotyzmów."
kom. A: "napisz coś o Koranie, pewnie nie starczy ci odwagi, haha."
kom. B: "nie rozmawiamy o Koranie tylko o Biblii, zmieniasz temat."
kom. A: "nieprawda, to ty zmieniasz temat mówiąc że ja zmieniam temat."
Tak to można "dyskutować" ad mortem defecatum.
"katoliczką jestem nie dlatego, że mnie tak wychowano, tylko dlatego, że tak wybrałam"
Mam rozumieć że gdybyś urodziła się np. w Iranie, tak czy inaczej wybrałabyś katolicyzm? Nie kupuję tego.
"... Różnica, która wymaga nie poniewierania MOJEGO Skarbu. Boga, Jego słów, religii. Jesli się pod tym skarbem nie podpisujesz, to nie jest Twój. A więc nie masz prawa go tykać."
Owszem, mam. Szacunku do dzieła literackiego nie można odgórnie nakazać. Dzieło musi obronić się samo. A jak pokazuje dość dobitnie ta strona, Biblia się nie broni. Odgórne nakazywanie szacunku jest jak dyktowanie dzieciom na lekcji w szkole że "w poezjach wielkiego poety, Juliusza Słowackiego, mieszka nieśmiertelne piękno, które zachwyt wzbudza".
Co do Koranu: dawka nienawiści i pogardy dla "niewiernych" w nim zawarta jest porównywalna z tą zawartą w Biblii, i nikt rozsądny nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jeśli chcesz by powstała podobna strona o Koranie, to zrób ją sama - w końcu żyjesz w kraju który gwarantuje Ci swobodę wypowiedzi.
Wiem komu uwierzyłem Dodano: 2009-06-30 18:54
"Dzieło musi obronić się samo. A jak pokazuje dość dobitnie ta strona, Biblia się nie broni."
Moim zdaniem ta strona pokazuje dobitnie jak bezsensowne jest wyrywanie fragmentów z kontekstu i wyciąganie wniosków bez interpretacji fragmentu.
Ja twierdzę, że Biblia zawsze się obroni.
Anonim Dodano: 2009-06-30 19:47
Jeb, co wy, katolicy, macie z tym wyciąganiem z kontekstu?
1) Po pierwsze, jak wy pojedynczymi cytatami rzucacie jak z rękawa, to wszystko jest cacy? Gorzej, jak się weźmie niewygodny cytat
2) Ot, proszę, pierwszy lepszy fragment z Najnowszych: Rdz 3, 16 (to jak kobieta będzie w bólu rodziła). Kontekst? Kliknijcie sobie w linka do biblii online. Kobieta zeżarła jabłko, Bóg się wk.. i powiedział, że wszystkie kobiety teraz będą w bólu rodziły. Jest jeszcze coś o miażdżeniu głów, nieprzyjaznej ziemi dla człowieka i innych bonusach. Macie swój kontekst.
Bosz.
Wiem komu uwierzyłem Dodano: 2009-06-30 20:06
"Jeb, co wy, katolicy, macie z tym wyciąganiem z kontekstu?"
Może to nie istotne teraz, ale nie każdy chrześcijanin to katolik.
"Po pierwsze, jak wy pojedynczymi cytatami rzucacie jak z rękawa, to wszystko jest cacy? Gorzej, jak się weźmie niewygodny cytat"
Jeśli nie jest wyrwane z kontekstu to cacy:)
"Kobieta zeżarła jabłko, Bóg się wk.. i powiedział, że wszystkie kobiety teraz będą w bólu rodziły. Jest jeszcze coś o miażdżeniu głów, nieprzyjaznej ziemi dla człowieka i innych bonusach. Macie swój kontekst."
Można jeszcze przeczytać, że:
- Nie ma tam mowy o żadnym jabłku
- Bóg zakazał jedzenia owoców z tego drzewa
- Człowiek to zrobił, wbrew bożemu prawu
- Rodzenie w bólach i praca w pocie czoła są konsekwencja tego postępowania (grzechu).
ktosiek Dodano: 2009-06-30 20:11
Co do tego że nabijanie się z Biblii jest "cool" - jasne, i jest to związane właśnie z jej popularnością.
Inna sprawa że biblia jest pełna niewygodnych dzisiaj (ale wbrew pozorom często na miejscu we wczesnych czasach Judaizmu (Stary Testament) czy Chrześcijaństwa (Nowy Testament)) stwierdzeń. Dlatego teraz stara się ją odpowiednio interpretować i nie wspominać zbyt głośno o niektórych fragmentach. Na tej stronie Chrześcijanie mogą zderzyć się z tym, jak okrutne są ich księgi wiary w rzeczywistości. Na pewno nie będzie to przyjemne, ale powinno moim zdaniem zachęcić do myślenia.
W związku z powyższym proszę wszystkich zbulwersowanych o wyjście na spacer, uspokojenie się, i pomyślenie czy faktycznie podane tu fragmenty wymagają jakiejś zawiłej interpretacji, czy po prostu tak naprawdę wyznajecie zupełnie inną religię niż autorzy Biblii. Już Jezus mówił o nieprzestrzeganiu starotestamentowych nakazów przez współczesnych jemu Żydów, gdyż były dla nich niewygodne (i nie popierał tego). Czy dzisiaj to samo nie dzieje się w Chrześcijaństwie?
Wiem komu uwierzyłem Dodano: 2009-06-30 20:19
Wyrwane z ogólnego kontekstu są wszelkie nakazy z Prawa mojższowego typu:
Kpł 19, 28 "Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!"
które chrześcijan nie dotyczą (Rz6-7; Gal3).
Prawo obowiązywało Izraelitów przed przyjściem Jezusa. Być może jeden z powodów dlaczego Bóg dał im takie Prawo jest taki żeby się wyróżniali wśród otaczających ich ludów, które tego używały.
Anonim Dodano: 2009-06-30 20:47
@Wiem komu uwierzyłem
Oczywiście, że dotyczą. Sam Jezus tak powiedział: http://www.cytatybiblijne.pl/quote/2129/
Anonim Dodano: 2009-06-30 20:49
@Wiem komu uwierzyłem
A, i jeszcze jedno:
> Jeśli nie jest wyrwane z kontekstu to cacy:)
No to przecież na tej stronie nie są. Spróbuj samemu zajrzeć i się przekonać, a nie powtarzać puste frazesy, które ci od przedszkola księża powtarzają.
Anonim Dodano: 2009-06-30 21:17
Mt 5, 17-18
"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. 18 Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni."
Nauki Jezusa nie były sprzeczne z Prawem ST. Co więcej, Jezus wypełnił proroctwa tam zawarte.
Usprawiedliwienie przed Bogiem bierze się z wiary, a nie z wypełniania uczynków Prawa (Rz 3,21-31).
"No to przecież na tej stronie nie są. Spróbuj samemu zajrzeć i się przekonać, a nie powtarzać puste frazesy, które ci od przedszkola księża powtarzają."
Magiczny przycisk kontekst to taki dowód, że fragment nie jest wyrwany z kontekstu?:)
Wiem komu uwierzyłem Dodano: 2009-06-30 21:30
P.s
"Spróbuj samemu zajrzeć i się przekonać, a nie powtarzać puste frazesy, które ci od przedszkola księża powtarzają."
Tak się składa, że z księżmi to ja rzadko rozmawiam:)
Dziabong Dodano: 2009-06-30 22:40
@ Wiem komu uwierzyłem
Ale znowu omijasz temat wyjaśniając kawałek cytowanych oskarżeń. Zajrzyj może jednak i zobacz że nie są wyrwane z kontekstu.
Wiem komu uwierzyłem Dodano: 2009-06-30 23:46
@Dziabong
Nie rozumiem, co powinienem jeszcze wyjaśnić?
Szerszy kontekst w większości cytowanych tutaj fragmentów ST to Prawo Mojżeszowe dane Izraelowi.
lolz Dodano: 2009-07-01 10:11
http://www.smbc-comics.com/?id=820#comic - szanujmy chrzescijan.
luaksz_ateista@onet.eu Dodano: 2009-07-01 15:15
Świetna robota i rób tak dalej. A tymi pogróżkami idiotów katolickich się nie przejmuj. Oni mają już wyprane mózgi i nic do nich nie dociera. Pozdrawiam.
M. Dodano: 2009-07-01 16:04
@ A. Lipska - "Mam wyższe wykształcenie.."
Właśnie widać -> "Ciekawe, czy równie "zabawna" i z zaangażowaniem prowadzona byłaby strona wyśmiewająca (czy "interpretująca") Torę..."
Tora to pierwsze pięć ksiąg Biblii [Księga Rodzaju, Księga Wyjścia, Księga Kapłańska, Księga Liczb i Księga Powtórzonego Prawa].
Gratulujemy wiedzy.
A nieodpartej potrzeby udowadniania "jestem mądra i fajna, a do tego ze stolycy" szczerze współczujemy ^^
Z pozdrowieniami dla wszystkich wierzących w Jedną Jedyną Najprawdziwszą Prawdę [;*] i z dobrą radą - nie podoba Wam się, to nie czytajcie i się nie bulwersujcie. Mnie się utwory Dody nie podobają, to ich nie słucham, zamiast wciąż narzekać "jakie to beznadziejne, głupie i bez sensu". Proste jak budowa cepa ;)
WTF Dodano: 2009-07-01 17:17
Uwielbiam słuchać, gdy śmiertelnie obrażeni podśmiechujkami z ich świętej księgi chrześcijanie domagają się stanowczo takich samych podśmiechujek z innych świętych tekstów. I jeszcze uważają się za lepszych.
WTF Dodano: 2009-07-01 18:17
Uwielbiam słuchać, gdy śmiertelnie obrażeni podśmiechujkami z ich świętej księgi chrześcijanie domagają się stanowczo takich samych podśmiechujek z innych świętych tekstów. I jeszcze uważają się za lepszych.
Frostknight Dodano: 2009-07-01 19:24
Nie jest niczym przyjemnym dowiedzenie się, że wyznawana religia nie jest wcale taka przyjazna dla ludzi, jak się sądziło. Szkoda tylko, że niektórzy na niewygodną prawdę reagują agresją. Boli was, drodzy chrześcijanie, że wasze wyznanie jest okrutniejsze, niż myśleliście? Razi was, że ktoś w tym kraju ŚMIE nie traktować biblii i opartych na niej wyznań ze śmiertelną powagą i skrajnym uwielbieniem? Więcej pokory i rozsądku, dobrze to wam zrobi. A jak się tutaj komuś nie podoba, to niech nie wchodzi. Takie to proste.
Kot Sokratesa Dodano: 2009-07-02 00:15
Doskonała stronka! Ubawiłem się setnie i mam zamiar wykorzysta nieco cytaty. Pozdrawiam.
Teolog. Dodano: 2009-07-02 07:32
Szkoda, że wiele tematów jest jeszcze nie ruszone. Mam nadzieję, że nie są omijane...
Z palących braków - bardzo potrzeba cytatów o homoseksualizmie - bo te, owszem, nawet są, ale komentarz skutecznie to ukrywa - przykład: http://www.cytatybiblijne.pl/quote/3076/
Przecież tu najśmieszniejsze jest to, że oni chcieli wydymać faceta, bo "nowe mięcho" przyjechało do miasta, a gospodarz domu dał im w zamian kobietę... A co mamy w wyjaśnieniu?
"łobuzy chcą go zbić" - toć to przestaje być zabawne z takim objaśnieniem.
Przydałyby się jeszcze cytaty "lżejszego kalibru". W zestawieniu z tymi siermiężnymi o seksie, miesiączkach, zdradach, karach śmierci itd przydałyby się np. o robaczku, który przegryzł krzaczek pod którym schronił się Jonasz, a krzaczek uschnął... Takie zestawienie mogłoby jeszcze więcej humoru wnieść.
Ta strona zdecydowanie może być zabawna, ale obawiam się że jest jeszcze jeden kłopot - ta strona może być zabawna tylko dla tych, którzy wiedzą mniej więcej o co chodzi w tych tekstach. Bo jak ktoś nie zna Biblii i jej nie rozumie, a śmieje się z tego co jest na tej stronie, to tak jakby śmiał się z dowcipu sytuacyjnego nie znając sytuacji... Po komentarzach widać, że takie nastawienie tu panuje. Z wyjątkiem oburzonych oczywiście... ci mają jeszcze inny problem. Wiedzą, że to są jaja, ale jakoś nie za bardzo potrafią to sobie wyjaśnić, a to ich przeraża i rodzi agresję - znowu brak wiedzy.
Summa summarum - gratuluję stronki. Tylko szkoda, że publikujecie komentarze idiotów. Można by sobie tu porozmawiać na poziomie - bo jest o czym. Nawet gdzieniegdzie widać zalążki merytorycznej rozmowy.
Pozdrawiam :)
Anna Lipska Dodano: 2009-07-02 12:52
Smuteczek – nie jestem wróżką, nie wiem, jak by było, gdyby nie było jak jest, i urodziłabym się w Iranie. Ale wiem, że żyjąc TU i TERAZ wybrałam Jezusa i Mu uwierzyłam, a nie wzięłam ślepo, „bo kazali”. On wcześniej przyjął mnie, ale i tak mogłam się wypiąć. Nie chciałam. Jestem świadoma własnego wyboru, i choć zawsze mogłabym go odrzucić, bo nie jest pozytywnie przyjmowany „w środowisku”, to chcę być wierna wyznawanym wartościom, a przede wszystkim ich Autorowi. Znam też założenia innych religii, ale tylko ta przekonuje mnie prawdziwością i możliwością spotkania żywego Boga. Uważasz, że lepiej ode mnie znasz moją świadomość i moją motywację? Ciekawe… Rzadka zdolność… ;)
Tłumaczyłam, że nie chodzi o dzieło literackie, czy o przedmiot, tylko o to, co za nimi stoi. Szacunku do kamieni nie można nakazać, ale nie sika się po czyimś nagrobku, prawda? Nawet gdy dla Ciebie to tylko kupa kamieni. I nie drwi się z czyjegoś listu miłosnego, bo to nie tylko papier i kilka zdań, do oceny poprawności ortograficznej i stylistyki, oraz realności porównań. Dla kogoś prócz „dzieła literackiego” jest tam kawałek własnego serca. Tego szacunku do cudzych wartości wymaga zwykła przyzwoitość. Można się z czymś nie zgadzać, a jednak to szanować.
Dlatego mimo „zachęt” lub komentarzy (o „domaganiu się” tego) ze strony innych wypowiadających się, a nie będących zdolnymi do wychwycenia mojej aluzji i prowokacji do myślenia (analogia i inne takie trudne słowa…) nie mam zamiaru tworzyć strony drwiącej z Koranu. Nie uważam go za moją świętą księgę, nie zgadzam się z nim w wielu punktach, ale jest dla kogoś świętą księgą. I jej nazwę piszę wielką literą, nie śmieję się z wierzących w jej treści, i nie zamierzam z niej drwić. Z szacunku dla wartości innych osób. I by „swobody wypowiedzi” nie traktować jako samowoli i możliwości deptania innych, tylko wolności, ale szanującej wolność i godność innych. Mam znajomych protestantów, prawosławnych, jednego żyda. Ale także ateistów i agnostyków. Także Świadka Jehowy, dwoje buddystów i jednego takiego, co do tej pory nie wiem, o co właściwie chodzi w jego systemie wierzeń, bo nie mamy takich zdolności językowych, żeby operować na abstrakcjach. Ale nikt nie robi żartów z wartości innego. I jakoś nikt nie używa wulgaryzmów, czy epitetów w stylu „idiotów” itp. Ciekawe, o czym to świadczy… Hmmm… :-P
Do M. osobiście – a jak Ty się naprawdę nazywasz? Szkoda, że nie podałeś na stronie prawdziwego imienia i nazwiska, żeby było wiadomo, kto się podpisuje pod swoimi wypowiedziami i czy ma odwagę używać słów ponosząc za nie osobistą odpowiedzialność, a nie anonimowo… Pogadalibyśmy jak równy i wiarygodny z równą i wiarygodną… No, chyba że Was jest dwóch (dwoje? Pogubiłam się w tej mnogości jaźni w wypowiedziach). Dlaczego nie zastosujesz swojej zasady postępowania z Dodą do Biblii? Cos w stylu: <Jak mi się nie podoba to nie czytam, zamiast wciąż narzekać "jakie to beznadziejne, głupie i bez sensu".> Proste jak budowa cepa ;)
Nie mam potrzeby udowadniania swojej jakości. Napisałam to, co napisałam, by nie było możliwości kolejnej manipulacji, że jak ktoś jest katolikiem i ceni Biblię to na pewno „ciemny, stary, wsiok i brzydal”. Wygodny stereotyp, ale się nie sprawdza.
Nadal twierdzę, że gdyby celem było wzięcie na warsztat Koranu czy Tory, jako świętych ksiąg innych religii, to nikt nie miałby odwagi i o to właśnie chodzi. O te księgi jako element religii i wiary. Wiem, że Pięcioksiąg to część Starego Testamentu, :) Przecież napisałam, że czytam. Czytaj więc ze zrozumieniem i przemyśl, nim napiszesz odpowiedź. :P Ale widzę też, że zamysł strony nie wskazuje na wyśmianie Judaizmu, a adres nie brzmi „cytatyzTory”. Byłoby to zbyt prowokacyjne i nie na czasie. To nie słownikowe definicje ani logika matematyczna, to logika emocji ludzkich. O tym też pisałam, pisząc „Tora”. Więc mimo że część Biblii to część dziedzictwa Judaizmu, to nie wychyla się tu z tym, raczej kładzie nacisk na chrześcijaństwo. Ale na napisanie wprost „o żydach” i czymś jawnie ważnym dla Nich odwagi nie ma. I przyzwolenia społecznego też. To dopiero jest nietolerancja…
Uprzedzam, że więcej nie będę tu pisać, bo nie widzę sensu i potrzeby. Mądremu wystarczy do myślenia, głupiemu i tysiąc słów więcej nie pomoże.
A i tak mam nadzieję, że to całe zamieszanie doprowadzi nas wszystkich w ostatecznym rozrachunku do prawdziwego dobra :)
Może ktoś zaciekawiony stroną sięgnie po Biblię, przeczyta, dotrze do niego i cośkolwiek zrozumie? Może ktoś spotka żywego, realnego Boga, który go kocha, stuka na bieżąco teraz do jego uszu i serca i mówi, dokąd iść i co robić, żeby nie bolała dusza? Tego Boga, który od wieków starał się mówić do człowieka takim językiem, by odbiorca w swoim bieżącym kontekście kulturowym i poziomie abstrakcyjności myślenia rozumiał choć trochę…
AL
smuteczek.pl Dodano: 2009-07-02 19:45
Anno,
Nie wierzę że słowa które napisałaś żądając utworzenia stron traktujących o tekstach innych religii były aluzją czy też prowokacją. Bardziej prawdopodobne jest że napisałaś je bez głębszego namysłu, w złości której powody opisałem w swojej pierwszej wypowiedzi. Fakt że tak uparcie wracasz do tej kwestii tylko to potwierdza. Podobnie zresztą jak te wszystkie drobne złośliwości które wplatasz w swoje wypowiedzi.
xD Dodano: 2009-07-02 20:19
Nie nawadze was xD
IroN_AGH Dodano: 2009-07-02 22:28
Swietna lektorka na wieczorek :) btw niektore teksty super, inne mozna by troszke dopracowac, no ale coz, bardzo trodno przelozyc ten belot ciemnogrodzki na cos skladnego i jednoczesnie smiesznego...
pozdrowienia dla wszystkich moherow i fanatykor (prawdziwych katoli w ich mnienaniu) gl in hell biatches ]:->
Dreyco Dodano: 2009-07-03 06:35
Kunszt wykonania i kamuflażu, jakiego nie powstydziłaby się niejedna jednostka wojskowa. A co do słów krytyki... Każdy ma prawo do interpretacji każdej książki jak mu się tylko podoba a mnie ta interpretacja bawi. W kwestii „Podam was do sądu za obrażanie religii jeśli ta strona nie zniknie” powiem jedynie, iż kilka chrześcijańskich opowieści i legend narusza mój system wierzeń i ciekawe jak skończyłaby się wytoczona przeze mnie sprawa sadowa przeciwko kościołowi. Hehe, to mogłoby być ciekawe i szkoda, że mnie nie stać (w sensie pieniędzy) na takie prowokacje.
Greg Dodano: 2009-07-03 07:15
Dystkutantom z jednej i z drugiej strony barykady polecam film Religulous - sceptyków rozśmieszy, wierzącym może choć trochę otworzy oczy na absurd religii.
Pozdrawiam,
G.
Wojtek Dodano: 2009-07-04 11:02
Pani Anno Lipsko,
Mysle, ze Niepotrzebne Pani umieszcza swoje dane osobowe w Internecie, bo w dyskusji chodzi o idee i jej argumentacje - a na braki w niej nie pomoga nawet dane z paszaportu i prawo jazdy razem wziete.
Z Pani wypowiedzi wnioskuje, ze uwaza Pani, ze religia powinna byc nadal tematem "tabu", ktorego nie mozna poddac krytyce.
Rozumiem ze mozna oceniac innych poglady polityczne, ekonomiczne, sposob wychowania dzieci, albo zachowania w miejscach publicznych, i nierzadko nie pozostawic na nich suchej nitki - ale poglady na temat powstania Świata juz sa z krytyki wylaczone.
Religia, (pani religia) narezuca, oprocz swojej moralnosci, rowniez twierdzenie naukowe, biologiczne, kosmologiczne - ktore, jak dzis juz wiemy, sa nieprawdziwe.
Dla pryzkładu, nikt rozsądny już dziś nie sądzi, że Świat powstal w 6 czy 7 dni, że węże mogą mówić (i kusić do "złego"), ani że miała miejsce ogolnoświatowa powódź z Arką Noego na czele. To jest światopogląd z Epoki Brązu, archaiczne dzieło literackie, które może nam pokazać, jak wtedy myśleli ludzie i jak wygladała ich kultura - ale tylko tyle, tak jak czyta sie Mitologie Grecką - i nikt nie każe nam przy okazji przyjąć istnienia Zeusa za fakt.
Pisze Pani, że Bilbia jest "listem miłosnym".
Przepraszam, ale to manipulacja - czy przejrzała Pani chociaż troche Stary Testament?
Postać Boga Yahweh ze Starego Testamentu to naprawde bardzo nieprzeyjemna postać, zazdrosna, gładząca ludzi machnieciem reki dziesiątkami, przyjmująca ofiary z życia innych, niż "plemie wybrane", nierzadko rządna krwi. Mogę otworzyć Biblie i podać pani całe opowieści, razem z kontekstem, które ociekają wręcz cechami, któe dziś uznałaby Pani za barbarzynskie i poporstu okropne (poniżanie kobiet, gwałty, ofiary i zakłady o ludzi).
Taki był Bóg Yahweh.
Prawda, że postać Boga w Nowym Testamencie jest juz łagodniejsza (może przmyślał swoje postępowanie?), i postać Jezusa jest już dużym krokiem na przód.
Jeśli publicznie przyznaje Pani, że uważa te wydarzenia za fakty (możliwe do potwierdzenia) to niestety płaci Pani cene narażenia sie na śmieszność, słuszna niestety. Tak samo, jak gdby twierdziła Pani, że Mahomet mial latającego rumaka, albo że Elvis zza światów kieruje Pani życiem. Ma oczywiscie Pani do tego pelne prawo, jednak ja pani odrobine wspolczuje.
Psycholog Dodano: 2009-07-04 13:54
Miałem zamiar wdać się w dyskusję z Panią Lipską, jednak po przeczytaniu wszystkich jej wypowiedzi stwierdzam, że nie miało by to najmniejszego sensu. Wam też odradzam.
Spójrzcie z dystansu na jej, i jej podobnych, wypowiedzi. Logika kołowa, czyli "mogłam wybrać każdą religię ale uznałam, że katolicyzm jest prawdziwy bo bóg już na mnie czekał i nie chciałam się <<wypiąć>>". Całkowity brak zrozumienia logicznych argumentów.
Morał z tego postu jest chyba taki: nie da się niczego wyjaśnić wierzącej osobie, gdyż w ich głowach jest jakby blokada, która w przypadku tej akurat kwestii nie pozwala dojść do logicznych wniosków. Osoba taka może być doskonale inteligentna, w każdej dziedzinie dedukować idealnie logicznie, ale jeżeli gdzieś w toku rozumowania powinno dojść do wniosku, że wiara nie ma sensu, następuje całkowita blokada umysłowa.
Blokada taka nie jest łatwa do zniesienia. Jedynym, moim zdaniem, rozsądnym tokiem leczenia takich defektów jest nie narażanie dzieci na czynniki wywołujące takie blokady. Czytaj: nie należy narażać młodych umysłów dzieci na ekspozycję na indoktrynację. Ale to jest temat na poważną dyskusję, która wymaga wielkiej świadomości całego społeczeństwa... Na tej stronce możemy tylko ponaśmiewać się z upośledzenia innych, czego w gruncie rzeczy powinniśmy unikać. Pozdrawiam.
Rram Dodano: 2009-07-04 20:59
Cześć ludzie.
Bardzo dobrze zrobiliście, że opieracie się na faktycznych cytatach z Biblii, to Wam gwarantuje rzetelność. Pięknie zrobiona stronka i tak jak inni już pisali: super, że twardo trzymacie się satyrycznego stylu. Nie przeginacie, nie atakujecie, wszystko jest ok i w dobrym smaku. Tylko tak dalej, obyście dalej byli pełni zapału do pracy, buziaczki :)
ktosiek Dodano: 2009-07-05 11:43
A czy Pan Psycholog byłby w stanie skierować na jakieś opracowania dotyczące tych "blokad"? Nie chcę być złośliwy, po prostu jestem ciekaw :)
Autorom strony gratuluję samokontroli - większość komentarzy trzyma poziom na tyle wysoki, że trudno je uznać za dziecięce "obrażanie się" na religię (a z tym nie raz spotkałem się ze strony ateistów, szczególnie nastoletnich)
Sierra Dodano: 2009-07-05 12:13
Świetna robota :) Ci nasi Polscy katolicy to bardzo mili i kulturalni ludzie. A to piekłem postraszą, a to wyzwą od debila hehe :) Jesteście cudowni! Pokazujecie tylko poziom polskiego katolika.
Horza Dodano: 2009-07-05 12:28
Brawo, brawo ;) Warto jest czasem uświadomić pewnym ekhm... grupom społecznym, na czym opierają się w życiu (a przynajmniej deklarują, że się opierają). Świetne komentarze do tych wręcz rażących głupotą fragmentów.
Nie twierdzę, że otworzy to oczy zaślepionym religią, ale może choć trochę skłoni ich do myślenia? Przynajmniej można się pośmiać ^^
Chcę tylko przypomnieć, że nie wszyscy niekatolicy i antykatolicy to ateiści... Choć najczęściej wrzuca się ich do jednego worka.
Kasia Dodano: 2009-07-05 12:38
Psycholog nazywasz wiarę upośledzeniem, defektem? Ja, chociaż szczególnie wierząca nie jestem i uważam, że stronka jest całkiem zabawna, traktuję Biblię jako zbiór wartości i nie podoba mi się fakt, że ludzie z czystej przekory uznają wszystko za brednie. Miłość do bliźniego, zdolność do wybaczania, szacunek do rodziców - tak, tego też uczy i bardzo dobrze, że dzieci mają możliwość poznania tych zasad, bo czyż nie są one uniwersalne? Czy nie zauważyliście, że Kościół kładzie nacisk własnie na Nowy Testament? Dlaczego więc, drodzy ateiści, czy raczej antykatolicy wyśmiewacie się z osób, które w Piśmie Św. znaleźli podstawę tej moralności? Uważacie się za lepszych, bo.. no właśnie czemu?
I jeszcze raz - nie jestem zagorzałą katoliczką i widzę różnicę między przekazem NT i ST. Denerwuje mnie jednak ta moda na kpienie ze wszystkiego, co katolickie, lekceważenie uczuć innych i całej treści Pisma Św., 'bo przeceiż to nie na czasie.."
b Dodano: 2009-07-05 13:59
@Kasia
"Miłość do bliźniego, zdolność do wybaczania, szacunek do rodziców - tak, tego też uczy i bardzo dobrze"
Moja droga Kasiu, to nie są cechy, których człowiek uczy się z Biblii. To są cechy, które każdy człowiek (jak i większość zwierząt) posiada od urodzenia. Często spotykam się z argumentem, że religia i Biblia są potrzebne, bo uczą nas 'odróżniania dobra od zła'. Wierzący zapominają, że takie odróżnianie to naturalna rzecz, wypływająca z biologii (nie zabijaj = nie osłabiaj własnego stada, itd.)
Wojtek Dodano: 2009-07-05 14:28
Droga Kasiu,
Piszesz: "wyśmiewacie się z osób, które w Piśmie Św. znaleźli podstawę tej moralności?"
Ja pytam, na jakiej podstawie znalazly tam swoja moralnosc? Rozumiem ze odrzucaly te "niewygodne" wersety (np o kamieniowaniu za prace w sobote), a wybieraly sobie te, które im sie podobaly. Pytam - na jakiej podstawie dokonywaly tego wyboru, na ktorych wersetach zbudowac moralnosc, a ktore odrzucic, jako "niedobre"?
Co znaczy, ze KK kladzie nacisk bardziej na Nowy Testament? Z jakiego powodu?, przeciez oba Testamenty sa Słowem Boga - nie można samemu wybierać, która cześć Słowa Bożego jest lepsza a którą możemy zacząć pomijać.
Odpowiedź na to pytanie jest prosta, Stary Testament, w odniesieniu do dzisiejszych standardów ktoś mógłby określić jako conajmniej "moralnie niepokojący" i miejscami wysoce nieprzyjemny. KK wdałby sie w nielada kłopoty z prawem (i z wiernymi), gdyby na równi głosił prawa starotestamentowe.
I tutaj trafiamy do sedna, ludzie nie budują swojej morlaności na Biblii, jako całości. Wybierają tylko sobie pasujące im fragmenty, które odpowiadają obecnym standardom moralnym i prawnym. Wybierają je sami (razem z kościołem).
Piszesz: "Uważacie się za lepszych, bo.. no właśnie czemu?"
Nie sądze, że ktokolwiek rozsądny, i nierelegijny uznaje siebie za lepszego od ludzi religijnych(w dowolnej religii),
ale postawa morlana, której źródłem jest nieustanny wysiłek intelektulany, w "samokorygującym sie" mechanizmie, pozbawionym przesądów i zabobonów jest w moim przekonaniu znaczącą humanistyczną wartością - jaką, też w moim przekonaniu, nie jest przyjęcie za pewnik dowolnej 'świętej księgi'. Może to będzie odpowiedzią na Twoje pytanie.
Nie sądze, żeby powolny ruch ludzi, mający na celu uwolnienie sie od wszechobecnych relgii, a myśle że głównie od indoktrynacji dzieci(w dowolnej religii) był specjalnie wymierzony tylko w Kosciol Katolcki.
Zauważam też, że każda osoboa wypowiadająca się za kościołem katolckim zawsze pisze, że jest w jakims stopniu "urażona". To zupełnie obca postawa np w szkolnictwie (nie wspominając o szkolnictwie wyższym), gdzie zawsze jesteśmy proszeni o conajmniej uwiarygodnienie wypowiadanych przez nas twierdzeń. Apologeta, przy konfrontacji Bilbii ze obecną wiedzą o świecie poczuje sie odrazu "(głęboko) urażony". ...
Johny Tomala Dodano: 2009-07-05 15:19
Rewelacyjna stronka :o) Uśmiałem się, że ho ho. Co prawda nie odkryłem tu niczego, czego już dawno bym nie wiedział. To nie Bóg stworzył człowieka na własne podobieństwo. To człowiek na własne podobieństwo stworzył boga. Pełnego przywar, prostego, mściwego, zazdrosnego i okrutnego. Pełnego mściwej nienawiści do wrogów i tego co "inne" (znaczy chorych itp). ST jest przede wszystkim kroniką strachów i kompleksów naszych przodków. A jeśli ktoś chce się tam doszukiwać mądrości... Na upartego to i w brukowcach czasem się perełki znajduje.
piotrek Dodano: 2009-07-05 23:18
Wydaje mi się, że Wojtek trafił w samo sedno. Nie ma czegoś takiego, jak "wartości chrześcijańskie", bo gdyby takowe istniały, to ludzie faktycznie się ich trzymający powinni chociażby kamieniować pracujących w sobotę. W obecnych czasach w naszej kulturze (w innych zresztą też) istnieje szereg uniwersalnych wartości etycznych (jak chociażby pogarda dla zabójstw czy kradzieży) - katolicy wybierają te fragmenty Biblii, które do niej pasują, skrzętnie pomijając zresztą najczęściej "soczyste kawałki" ze Starego Testamentu, a następnie ... próbują wpierać, że obecne zasady moralne wykreowane zostały na ich podstawie. Coś tutaj, nie gra, prawda?
Jeremiasz Dodano: 2009-07-05 23:26
I po co te dyskusje. I tak wszyscy umrzecie i was Bóg osądzi.
rodryg Dodano: 2009-07-05 23:41
@Jeremiasz
Nie Bóg, tylko bóg Perun. ;-) - Prawdziwy bóg Słowian. Nie chcesz wiedzieć co zrobi tym którzy go odrzucili.
Anonim Dodano: 2009-07-06 03:25
Wielkie dzięki za stronkę.
Jak widzę stronka niezwykle popularna i komentowana, powoddzenia i nie lękaj się ciemnoty wylewającej żółć w komentarzach bo jak powiedział Jeremiasz "I tak wszyscy umrzecie i was Bóg osądzi.: :P
norrt Dodano: 2009-07-06 05:16
Świetna robota ! Gratuluję pomysłu i wykonania :) Tak trzymać i nie popuszczać :)))
Anonim Dodano: 2009-07-06 10:11
@b
"
"Miłość do bliźniego, zdolność do wybaczania, szacunek do rodziców - tak, tego też uczy i bardzo dobrze"
Moja droga Kasiu, to nie są cechy, których człowiek uczy się z Biblii. To są cechy, które każdy człowiek (jak i większość zwierząt) posiada od urodzenia.
"
Człowieku w jakim świecie ty żyjesz?
b Dodano: 2009-07-06 11:35
@Anonim
A Ty w jakim świecie żyjesz? Pokaż mi jeden gatunek wyżej rozwiniętych istot, gdzie osobniki tego samego gatunku zagryzają się na wzajem? (to wymyślili dopiero ludzie, i to w imię bogów) Albo gdzie matki nie opiekują się swoimi młodymi? A może lwy i tygrysy również wynoszą te wartości z Biblii?
Gdybyś miał blade pojęcie o biologii wiedziałbyś, że większość tak zwanych 'zasad moralnych', jak również wiele innych zachowań społecznych, ma swoje korzenie w pierwotnych zachowaniach i instynktach.
Freja Dodano: 2009-07-06 17:19
Ale wy qwa ludzie jesteście popierdoleni.
''Podam was do sądu za obrażanie religii jeśli ta strona nie zniknie.'' - śmiech na sali xD
Ta cała religia to jeden chłam. Jakie macie kurwa dowody na istnienie boga? no?! bo ja kurwa nie mam. Dawno temu ludzie wymyślili sobie bożki np. od słońca, deszczu, natury etc. później żeby sie nie pierdolić wymyślili jednego od wszystkiego i teraz tak tego ''niewidzialnego pana w chmurach'' czcicie... Hahahahaha masakra.
ukaswi Dodano: 2009-07-07 16:42
Strona jest po prostu genialna... to połączenie "niewinnej" szaty graficznej, początkowych pozorów i rzeczywistej treści:) MNIAM!!!
Już rozsyłam wieści po znajomych:)))
Horza Dodano: 2009-07-07 21:04
@Freja
Wg mnie kwestia istnienia Boga jest czymś o wiele bardziej złożonym niż ten bezsensowny ogrom religijnej symboliki... Nie skreślaj jeszcze wszystkiego ;) Chociaż sama, żyjąc w katolickim otoczeniu byłam tego bliska...
"Psycholog nazywasz wiarę upośledzeniem, defektem?"
Coś w tym jest. Odnosząc się do tej "blokady" - mogę zapewnić, że nie jest ona niezniszczalna nawet po wielu latach prania mózgu. ;P Czy jednak słowo upośledzenie jest tu odpowiednie? To może raczej narkotyk zaciemniający umysł...
A co do wypowiedzi Kasi: mówisz o "modzie" naśmiewania się z katolicyzmu? Sama łapie się często na kpinach i żartach, ale któż tak nie broni swoich racji kiedy do odbiorcy nie trafiają rzeczowe argumenty?
Po wielu przemyśleniach i studiowaniu świętych ksiąg różnych religii (! szpan) widzę w tym całym "cyrku" niestety więcej negatywów niż pozytywów. Zgadzam się z przedmówcami - nie trzeba ludzi na siłę uczyć tego co powinno być naturalne. Nie można straszyć karami, apokalipsami i piekłami, bo taki pokój i szczęście będzie zawsze sztuczny. Cóż... Wiem, że jeden komentarz nie wpłynie na świadomość społeczności ludzi :D Tych co tu zerkną proszę o jedno: nie przyjmujcie bez przemyślenia nic w co karzą wam wierzyć... Nie dajcie się zwieść, że człowiek to głupia istota nie mogąca nic pojąć, co nie znaczy, że istnieje tylko namacalne. Zastanówcie się PO CO robi się pewne rzeczy, czy mają sens czy to tylko niepotrzebne symbole?
Poszukacie prawdy czy zdacie się na fałszywe oparcie? Ja szukam...
intkaes Dodano: 2009-07-08 07:56
Gratuluję pomysłu i wykonania! Oby tak dalej. :)
Hibino Dodano: 2009-07-09 09:15
Gratuluje twórcom strony, im więcej tego typu oporu na katolicyzm tym lepiej. Wkurwia mnie już to ich panoszenie się. Chińczyków jest więcej niż polaków, czy to daje im prawo do rządzenia nami? Katoli ków jest więcej niż reszty, czy to daje im prawo do rządzenia nami?
Chociażby ten ostatni koncert madonny? Jakie jaja się wokoło tego dzieją... Sam uważam, że wolałbym raczej zjeść własne buty niż jej słuchać, ale, na miłość boską, żyjemy w wolnym kraju! Ja z kolei protestuje przeciwko napierdalaniu w dzwony w niedzielny poranek, mam ochotę się wyspać kurwa mać. A później ci obłudni hipokryci narzekają, że wieczorem ktoś im pod domem się pościga na motocyklach czy samochodami i nie mogą spać.
Wracając - chrześcijanie, te cytaty są z waszej biblii i możecie się zesrać a nie zaprzeczycie, że tego tam nie ma, a to jest coś w co wierzycie.
Pozdrawiam autorów, keep working.
Rydzykantka?:P Dodano: 2009-07-09 21:11
hahah xD dobre xD W biblii jest wyraźny podział między kobietami a mężczyznami, fajnie, że to pokazujecie :)) Biblia jest pełna absurdów. Oczywiście nie cała, ale jest tam pewna nesprawiedliwość. Osobiście nie wierzę, żeby Ktoś dyktował zwykłemu człowiekowi elementy Testamentu. Zresztą, ile tajemnic kryje Watykan przed nami... I nienawidzę władzy kościelnej, to już zupełnie przeginka :P Szkoda, że zmiana religii po wychowaniu się w niej nie jest taka łatwa...
Anonim Dodano: 2009-07-09 23:06
Hmm widać, że ateizm to ostatnio popularna religia:)
Hank Dodano: 2009-07-10 08:36
@Anonim
Ateizm tyle ma do religii, co łysy do koloru włosów.
Anonim Dodano: 2009-07-10 21:07
@Hank
Oj ateista ma coś wspólnego z religią. Tylko nie lubi używać pojęcia Bóg. Zamiast tego woli mówić np. o Big Bang. Oczywiście nigdy nie mówi, że w to wierzy bo to pewniak. Przecież udowodnione naukowo jest, że biliony lat temu nic wybuchło i dziś jesteśmy my ^_-
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 08:42
Uśmiałem się, choć uważam się za wierzącego :) Bóg jest doskonały, a o prawdziwym poczuciu humoru świadczy umiejętność śmiania się z samego siebie. Myślę więc, że i On się uśmiecha, czytając ten kawałek netu :)
P.S.
Anonim, dwie sprawy:
1. Wiesz, co w Polsce znaczy "bilion" i jak się to ma do wieku wszechświata?
2. Potrafisz udowodnić, że to NIE BYŁO TAK, iż Bóg pstryknął palcami i w efekcie "nic wybuchło i dziś jesteśmy my"?
Rodryg Dodano: 2009-07-11 11:40
@Rozbooynick_Room_Size
To, że się uważasz za wierzącego nie oznacza jeszcze bycia katolikiem czy chrześcijaninem. ;-)
Co więcej fakt, że się tu mądrzysz zdaje się wykluczać powyższe opcje, przeto chrześcijaństwo czy też Kościół gloryfikuje biede i ciemnote.
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 12:10
Rodrygu, to, czy jestem tzw "dobrym chrześcijaninem", rozstrzygnie po mojej śmierci Bóg - nie zaś, wybacz, Ty tu i teraz. Byłoby mi też miło dowiedzieć się, czemu chcesz mnie sprowokować, używając obraźliwego określenia "mądrzysz się". Pozwolę sobie też zauważyć, że ani słowem nie wyjaśniłeś, dlaczego moją wypowiedź uważasz za "mądrzenie się" i co w ogóle przez to określenie rozumiesz. Nie wiem też, na jakiej zasadzie fakt mojego tutaj wypowiadania się ma coś wykluczać i czemu z tego wykluczenia ma wynikać coś odnośnie Kościoła? Czy mógłbyś mi to wszystko jakoś szerzej wytłumaczyć?
@Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 14:03
Jasne. :)
Otóż.
>Byłoby mi też miło dowiedzieć się, czemu chcesz mnie >sprowokować, używając obraźliwego określenia >"mądrzysz się".
Użyłem wyolbrzymienia, aby uwypuklić fakt iż próbujesz napisać coś co ma "ręce i nogi", składa się w jakąś logiczna całość. Jest to cecha obca ludziom "wiary" w szczególności dotyczy to chrześcijan. Oni kierują się wiarą, prawa jakiejkolwiek logiki dla takowych są złem. Na tej zasadzie można po części wykluczyć Cie jako chrześcijanina/katolika. Nie posiadają oni twórczej siły, woli mocy - próbka tego zaowocowała średniowieczem.
Nie jesteś więc chrześcijaninem - jesteś poganinem. Powinieneś być z tego dumny.
Poza tym nie licz na to aby coś mogło roztrzygnąć się po Twojej śmierci - nawet nie będziesz pamietał wtedy kim jesteś. Jakakolwiek pamięć leży w materii, a nie "duszy" o ile taki twór w ogóle istnieje. Choroby umysłu są tutaj najlepszym przykładem na dowód tego.
rodryg. Dodano: 2009-07-11 15:07
"Nie ma lepszej pożywki chorobotwórczej dla bakteryj fałszu i legend, jak strach przed prawdą i brak woli"
J.Piłsudski
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 17:15
Hmmm...
"użyłem wyolbrzymienia, aby uwypuklić fakt iż próbujesz napisać coś co ma "ręce i nogi", składa się w jakąś logiczna całość. Jest to cecha obca ludziom "wiary" w szczególności dotyczy to chrześcijan. Oni kierują się wiarą, prawa jakiejkolwiek logiki dla takowych są złem. Na tej zasadzie można po części wykluczyć Cie jako chrześcijanina/katolika."
Napisałeś bardzo ciekawy post, Drogi Rodrygu. Wiemy już, co Ty myślisz o chrześcijanach - oczywiście masz to takiego a nie innego poglądu pełne prawo. Pozwól tylko, że zapytam - na czym opierasz ten Twój pogląd? Robiłeś może jakieś szeroko zakrojone, przekrojowe badania statystyczne? Jeśli tak, to może opiszesz, jak one wyglądały?
Wybacz, ale zaryzykuję następującą tezę - to, co piszesz, to TYLKO I WYŁĄCZNIE Twoje prywatne poglądy, a nie prawda obiektywna o chrześcijaństwie. Czy mają one coś wspólnego ze stanem faktycznym, cóż... Na razie tego w żaden sposób nie udowodniłeś. Ja osobiście uważam się za rzymskiego katolika, ale jestem otwarty na opinie innych i nie upieram się przy swoim zdaniu tylko dlatego, że jest bardziej mojsze, niż zdanie innych. Przekonaj mnie więc, żem poganin. Tylko, proszę, przekonuj mnie przy użyciu racjonalnych, logicznych i sensownych argumentów, a nie wymyślonych przez Ciebie na poczekaniu definicji :)
A, właśnie - jak właściwie definiujesz pojęcie "poganin"?
Skąd wiesz, jak wygląda sytuacja po śmierci, co pamiętasz, a czego nie?
No i nadal nie wiem, dlaczego z wykluczenia czegoś tam coś ma wynikać dla Kościoła.
P.S.
Piłsudski to na pewno nie jest bohater mojej bajki, krew zbyt wielu ludzi ma na rękach.
P.P.S.
Wydawało mi się, że powszechnie przyjętą praktyką wśród ludzi z klasą jest używanie słowa "przepraszamy", gdy p.t. Rozmówca zasygnalizuje, ze poczuł się urażony jakimś niezręcznym słowem :)
rodryg Dodano: 2009-07-11 17:46
@Rozbooynick_Room_Size
>Robiłeś może jakieś szeroko zakrojone, przekrojowe >badania statystyczne?
"Po owocach ich poznacie".
-wczesne średniowiecze.
W czasach nam obecnych trudno o jakiekolwiek badania z powodu braku "materiału" do badań :-). Prawdziwi chrześcijanie żyli dawno temu w zgodzie z biblią, a owoce ich działalności można podziwiać od wczesnego średniowiecza.
Czasy w których żyjemy duchem bardziej odpowiadają czasom starożytnym - w szczególności Rzymu. Stąd termin "poganin" jest dla mnie bardzo pozytywnie nacechowany ;-)
>Skąd wiesz, jak wygląda sytuacja po śmierci, co >pamiętasz, a czego nie?
Za każdym razem kiedy idziesz spać, masz małe "demo" tego co czeka Cie po śmierci ;-). Jakoś nikt wtedy nie interesuje się gdzie podziała sie tzw. "Dusza" w czasie snu ;-)
rodryg Dodano: 2009-07-11 17:47
>Wydawało mi się, że powszechnie przyjętą praktyką >wśród ludzi z klasą jest używanie słowa >"przepraszamy", gdy p.t. Rozmówca zasygnalizuje, ze >poczuł się urażony jakimś niezręcznym słowem :)
Chwyty erystyczne odłużmy może na bok. :)
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 19:01
Oczywiście, ze odłóżmy - tym niemniej przyjemniej się dyskutuje, gdy przestrzega się pewnych form.
Tak czy tak - czekam na odpowiedzi na moje pytania :)
Rozbooynick_Room_Szie Dodano: 2009-07-11 19:06
A, najmocniej przepraszam, odpowiedzi są, nie zauważyłem, że napisałeś dwa posty :)
" "Po owocach ich poznacie".
-wczesne średniowiecze."
Czekam na dowód, że bez chrześcijaństwa byłoby choć trochę lepiej.
"W czasach nam obecnych trudno o jakiekolwiek badania z powodu braku "materiału" do badań "
A czy możesz coś więcej? Dlaczego uważasz, że obecnie brak materiału do badań?
"Prawdziwi chrześcijanie żyli dawno temu w zgodzie z biblią, a owoce ich działalności można podziwiać od wczesnego średniowiecza."
A co konkretnie masz na myśli?
"Czasy w których żyjemy duchem bardziej odpowiadają czasom starożytnym - w szczególności Rzymu."
Mamy niewolnictwo, zastój technologiczny i politeizm? :)
"Za każdym razem kiedy idziesz spać, masz małe "demo" tego co czeka Cie po śmierci"
Proszę o dowód, że sen jest tożsamy ze śmiercią.
"akoś nikt wtedy nie interesuje się gdzie podziała sie tzw. "Dusza" w czasie snu ;-)"
A jest jakiś powód, by była gdzie indziej, niż w czasie jawy?
Ale nadal nie wiem, dlaczego z wykluczenia czegoś tam coś ma wynikać dla Kościoła.
Bartek Dodano: 2009-07-11 20:23
"Czekam na dowód, że bez chrześcijaństwa byłoby choć trochę lepiej."
Polecam książkę Bertranda Russeella pt. "Nauka i religia". Znajdzie się kilka rozdziałów dowodów.
rodryg Dodano: 2009-07-11 20:58
@Rozbooynick_Room_Size
"Czekam na dowód, że bez chrześcijaństwa byłoby choć trochę lepiej."
Historia akurat nie lubi gdybania, ale wystarczy spojrzeć na dokonania starożytności - Rzym i Grecja. Kultura i technika na wysokim poziomie. Do dziś nasza cywilizacja bazuje na dokonaniach starożytniości. Trudni się nie zgodzić z tym, że właśnie przez chrześcijaństwo zatracono wiele dokonań starożytności - chociażby pierwszy z brzego przykład - cement. Kultura i technika starożytnego była czymś "złym" w oczach tamtejszych chrześcijan - odsyłam do św. Augustyna, który otwarcie pisze, że to właśnie "działo" Chrystusa zniszczyło Rzym.
"W czasach nam obecnych trudno o jakiekolwiek badania z powodu braku "materiału" do badań "
Coś więcej... Wystarczy się rozejrzeć. Gdyby nie zaczątki powrotu do wartości starożytnych w epoce renesansu (chociażby motyw rycerza w kulturze) żylibyśmy jeszcze w epoce podobnej do średniowiecza w oczekiwaniu na "zbawiciela".
"Prawdziwi chrześcijanie żyli dawno temu w zgodzie z biblią, a owoce ich działalności można podziwiać od wczesnego średniowiecza."
W dzisiejszej kulturze wracamy z powrotem do starych wartości - słiły, mądrości oraz pewnych aspektół kobiecości ;-). Nie ma tu miejsca dla świętych ascetów oraz umartwiania.
"Czasy w których żyjemy duchem bardziej odpowiadają czasom starożytnym - w szczególności Rzymu.
Mamy niewolnictwo, zastój technologiczny i politeizm? :) "
Niewolnictwo w pewnym sensie mamy. W dzisiejszym świecie musisz być wojownikiem, walczyć o byt jak najlepiej. Inaczej nie będziesz mógł sobie pozwoliś na zbyt wiele... staniesz się niewolnikiem :-)
Nawet biblia nie ganii niewolnictwa - http://www.cytatybiblijne.pl/tag/niewolnictwo/
Zastój technologiczny - ten nadeszedł dopiero w średniowieczu, a nawet nie zastój a prawdziwa recesja ;-).
Politeizm też jest i to w różnorakich aspektach...
"Proszę o dowód, że sen jest tożsamy ze śmiercią."
To śmierć jest jeszcze bardziej tożsama ze snem... Jest tak naprawdę głębszym snem niż sam sen...
Po dowód na to można się odwołać do aktywność fal mózgowych. Aktywne kiedy człowiek przebudzony, wyciszone wczasie snu.. brak w przypadku śmierci.
"A jest jakiś powód, by była gdzie indziej, niż w czasie jawy?"
Miałem tu bardziej na mylśli "duszę" w postaci odczuwania rzeczywistości, świata.
"Ale nadal nie wiem, dlaczego z wykluczenia czegoś tam coś ma wynikać dla Kościoła."
No dobra, z kościoła może wykluczony nie będziesz... ale to tylko dlatego, że Kościół jest zby oderwany od samego chrześcijaństwa niż się przeciętnemu człowiekowi wydaje. Dużo wyniosła ta organizacja ze starożytnego Rzymu. Chociażby hierarchiczną strukturę organizacji oraz święta pogańskie. Może to jest powód dla jakiego odnieśli taki sukces...
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 21:06
Drogi Bartku, tak się niestety składa, że nie posiadam w domu książki sir Bertranda a że mamy wakacje, to i większość solidnych bibliotek w okolicy - zamknięta. Musiałbym zatem czekać do września. Czy mógłbyś zatem przytoczyć kilka tych argumentów, by nie spowalniać dyskusji?
BTW, sir Russell był matematykiem, logikiem fizykiem... ale nie historykiem :)
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-11 21:21
"Historia akurat nie lubi gdybania, ale wystarczy spojrzeć na dokonania starożytności - Rzym i Grecja. Kultura i technika na wysokim poziomie. Do dziś nasza cywilizacja bazuje na dokonaniach starożytniości. (...) Zastój technologiczny - ten nadeszedł dopiero w średniowieczu, a nawet nie zastój a prawdziwa recesja ;-)"
Widzę, Drogi Rodrygu, ze masz wyidealizowany i przez to, niestety, zupełnie nieprawdziwy obraz Rzymu. Rozwój technologiczny, pomysłowość, wynalazki - tak,a to było w świecie Greków, w świecie hellenistycznym. Wystarczy wspomnieć o "prototypie" machiny parowej Herona, o mechanizmie z Antikythera, o dokonaniach Archimedesa... potem przyszedł Rzym, mocarstwo oparte na sile mięśni niewolników. Który to Rzym nie był zainteresowany rozwojem technologicznym. Zaprzepaścił większość dokonań hellenistycznej nauki. Bardzo mało przejął od swych poprzedników, a nawet to, co przejął, nie było udoskonalane. Potrafisz wskazać jakieś odkrycie w dziedzinie techniki, którego dokonano w Rzymie w latach, powiedzmy, 100 pne-400 ne?
"To śmierć jest jeszcze bardziej tożsama ze snem... Jest tak naprawdę głębszym snem niż sam sen...
Po dowód na to można się odwołać do aktywność fal mózgowych. Aktywne kiedy człowiek przebudzony, wyciszone wczasie snu.. brak w przypadku śmierci."
Mało rzeczy jest w dowodzeniu tak użytecznych, jak eksperyment. Zabij się a potem opowiesz nam, o czym wtedy śniłeś. Na tej podstawie będzie można wyciągnąć konkretne wnioski na temat podobieństwa śmierci i snu lub braku podobieństwa.
Doceniam rozpaczliwą determinację w obronie tezy, której się obronić nie da, ale śmierć jest tak bardzo różna od snu, że szkoda tracić czas na dowodzenie tożsamości tych dwu stanów.
Chyba, iż uważasz, że biologia, chemia czy fizyka
mylą się w tym względzie, a rację ma jakaś mętna mistyka? :)
"Miałem tu bardziej na mylśli "duszę" w postaci odczuwania rzeczywistości, świata."
Na jakiej podstawie używasz na określenie tego terminu pojęcia "dusza", które to pojęcie w powszechnym rozumieniu oznacza jednak coś innego? Wybacz, ale - o ile zdołałem się zorientować z Twoich dotychczasowych wypowiedzi w tym miejscu - jesteś wielbicielem logiki. Czy logiczne jest np użycie nazwy "widelec" jako tożsamego z np. "kolapsem funkcji"?
"No dobra, z kościoła może wykluczony nie będziesz... "
Ale ja nie pytałem, czy będę wykluczony z Kościoła. Pytałem, dlaczego wedle Ciebie założenie (zupełnie zresztą fałszywe) że jestem poganinem, miałoby skutkować takim a nie innym kształtem Kościoła?
rodryg Dodano: 2009-07-11 21:31
"Potrafisz wskazać jakieś odkrycie w dziedzinie techniki, którego dokonano w Rzymie w latach, powiedzmy, 100 pne-400 ne?"
Drogi, akwedukty, mosty, machiny wojenne, architektura...
Po szczegóły odsyłam na strone o bardzo wdzięczej nazwie - http://antychryst.info
"Ale ja nie pytałem, czy będę wykluczony z Kościoła. Pytałem, dlaczego wedle Ciebie założenie (zupełnie zresztą fałszywe) że jestem poganinem, miałoby skutkować takim a nie innym kształtem Kościoła?"
Idź do swojego prałata i powiedz, że jesteś poganinem i zapytaj czy czeka Cię ekskomunika ;-)
Ewa Dodano: 2009-07-12 17:22
Cytaty.. świtnie wyszukane! Interpretacja też jest ok, ale w większości przypadków osoba myśląca wyciągnie wnioski z samego cytatu.
Myśle, że podstawą wiary jest właśnie ta selekcja wartości:
Kościół z jakiegoś powodu nie uznał wszystkich ewangeli i nie są włączone do bibli, najczęściej te niewygodne dla swoich chasów(mówiące np o równości kobiet i mężczyzn, albo, że wiara opiera się na mądrości)
potem za dalsza selekcja dokonuje się przez czytanie wybranych fragmentów, powtarzanie wybranych wartości a na końcu w samym umyśle człowieka...
Ja nie mam zamiaru wierzyć w religie według której jestem tylko po to by cierpieć i rodzić dzieci, kalecy są odrzuceni, mój znajomy gej jest gorszy a Bóg, który nas kocha wyśle nas do piekła...
wyrozumiałość i dobroć, które żekomo promuje religia odnoszą się tylko do odpowiednich ludzi.
Ewa Dodano: 2009-07-12 17:23
Jeśli istniej Bóg... (bo o tym, nie wiem, chociaż nie sadze, bo nie widziałam żadnych dowodów).. to ten Bóg nie chce byśmy wyzywali się wzajemnie i tracili czas na jakiś sekciarskich obrzendach wykonywanych w kościele, a byśmy zrobili coś pożytecznego w tym czasie..
i ja w to wierze i prosze was, wierzący, nie wyśmiewajcie się z tego...
jeśli osoba wierząca jest inteligentna, wartościowa, toleruje moją niewiare to chętnie z nią przebywam i dyskutuje.
znowu ja Dodano: 2009-07-12 17:27
a i jeszcze, obawiam się że religia w dużej mierze opiera się na strachu przed śmiercią i pysze.
1. nie chcemy przyjąć do wiadomości że umrzemy i będziemy tylko tyle warci co zrobiliśmy na ziemi
2. Nie chcemy się pogodzić z faktem, że jesteśmy z tej samej rodziny co zwierzęta, jesteśmy lepsi, możemy je wieć zabijać i jeść.
Mam więc praktyczne pytanie do karolików, ludzi religijnych itp.. Czy Australopitek miał już dusze... jak i kiedy ona się pojawiła i "weszła" w człowieka. czy może, tak naprawde, od zwierząt możemu uważać się lepsi tylko dlatego, że rozwinął nam się mózg..?
Che Guevara Dodano: 2009-07-12 19:51
Strona świetna: piękna szata graficzna, wszystko estetycznie, aż miło się czyta. Treść: strzał w dziesiątkę, fajne reakcje pseudo katoli dewotów na tą stronę :D
Aż się teraz dziwię, jak klechy przekonwertowały czysto komunistyczne przesłania Jezusa na własną modłę... +respekt za odwagę i styl
whisky Dodano: 2009-07-12 20:47
Muszę z przykrością stwierdzić, że chrześcijaństwo umiera. Już F. Nietzsche napisał, że "w każdej religii człowiek wierzący to wyjątek". To najbardziej widać właśnie w chrześcijaństwie. Zastanawialiście się, ile osób w kościele naprawdę uczestniczy we Mszy Św.? Moim skromnym zdaniem nie znaleźlibyśmy siedmiu osób...
Czemu Biblia jest taka święta? Przecież została napisana przez zwykłych ludzi... Niby byli natchnieni przez Boga? A wyrocznia delficka to co? Też "wyższe" natchnienie?
Sprawa pochodzenia człowieka jest już praktycznie zamknięta od czasów Darwina (po co Adamowi i Ewie były potrzebne w Raju kości ogonowe, pozostałości po małpich ogonach?)
Za to początki wszechświata zostawmy w spokoju. Człowiek nie jest w stanie pojąć nieskończoności, a także stwierdzić co było przed (tak ładnie i oryginalnie nazwanym) "Wielkim Wybuchem". Tłumaczenie wszystkiego Bogiem nie ma sensu, bo skoro Bóg istniał od zawsze (trzymając się tego, że "wszystko co idealne, nie mogło mieć początku") i stworzył wszystko od tak sobie, to czemu z tym zwlekał?
Na pierwszy rzut oka Nietzsche piętnuje chrześcijaństwo . Lecz po przypatrzeniu się temu wszystkiemu, Nietzsche po prostu brzydzi się dewotami, kapłanami i wszystkimi innymi chrześcijańskimi hipokrytami. To nie "poganie" ani ateiści niszczą tą wiarę. Wcale nie muszą tego robić. Chrześcijanie niszczą sami siebie.
"Bóg jest martwy! Bóg pozostaje martwy! I my go uśmierciliśmy! Jak pocieszymy się, mordercy nad mordercami? To, co świat dotychczas posiadał jako najświętsze i wszechmocne, wykrwawiło się pod naszymi nożami – kto zmyje z nas tę krew?" - jeden z moich ulubionych tekstów; wpisałem go tutaj specjalnie dla wszystkich "wierzących", aby przemyśleli kilka spraw...
Ale głowy do góry! W końcu wszystko to Wielki Plan Boga!
whisky Dodano: 2009-07-12 20:49
BTW strona świetna, a straszenie sądem jest dla mnie (bez urazy) śmieszne...
whisky Dodano: 2009-07-12 21:16
PS. komentarze typu "Ale wy qwa ludzie jesteście popierdoleni!" (tu kłaniam się Freji xD) uważam za cios poniżej pasa (intelektualnego).
Jeżeli tak nienawidzisz wierzących, to walcz z nimi, masz do tego prawo (takie czasy...), ale z odrobiną kultury. W tym sporze dowody przebija się dowodami, ty najwidoczniej nie znasz sprawy. Szansa na wygraną w ok. 75% zależy od poznania wroga. Jak chcesz walczyć z Biblią skoro nawet jej pewnie nie przeczytałeś?
Ludzie, to smutne, że mam 17 lat a wiem o życiu więcej niż co siódmy obywatel tego dosyć "osobliwego" państwa...
whisky Dodano: 2009-07-12 22:09
PS. komentarze typu "Ale wy qwa ludzie jesteście popierdoleni!" (tu kłaniam się Freji xD) uważam za cios poniżej pasa (intelektualnego).
Jeżeli tak nienawidzisz wierzących, to walcz z nimi, masz do tego prawo (takie czasy...), ale z odrobiną kultury. W tym sporze dowody przebija się dowodami, ty najwidoczniej nie znasz sprawy. Szansa na wygraną w ok. 75% zależy od poznania wroga. Jak chcesz walczyć z Biblią skoro nawet jej pewnie nie przeczytałeś?
Ludzie, to smutne, że mam 17 lat a wiem o życiu więcej niż co siódmy obywatel tego dosyć "osobliwego" państwa...
Karol Paweł Drugi Santo Subito Dodano: 2009-07-13 07:29
Niezły z Was popierdol.
Michael Jackson - Santo Subito Dodano: 2009-07-13 12:09
Nie płakałem po papieżu.
rozalia Dodano: 2009-07-13 14:36
A o tym,że Bóg nie daje z siebie szydzić to już nie doczytaliście?
muff Dodano: 2009-07-13 19:54
"Religia jest dla ludzi bez rozumu."
J. Piłsudski
rodryg Dodano: 2009-07-13 23:05
Do braci upadłych
Jak do was wołać - o skatoliczeni!
Co was obudzi, poruszy?
Jakie zaklęcie odmieni
Chore, spaczone dusze?
Z klęczeństwa kto was uleczy
I piękno życia ukaże,
Tęsknot nauczy człowieczych,
Lęk zdejmie z waszych twarzy?
Człowiek zdobywca zuchwały
Wszechświat wypisał na tarczy,
A wam, niewdałym,
Wisinakrzyżu wystarczy.
Prawdy z niemocy zrodzone
Bojaźń wam szepce niemęska,
Jedno wam zawsze sądzone -
Klęska, klęska, klęska
in vino veritas Dodano: 2009-07-14 21:34
Tak trzymać:) rozsyłam linka do Waszego dzieła (wyżej wymienionej stronki) gdzie się tylko da:) jest można rzec BOSKA:D
Anonim Dodano: 2009-07-15 09:47
"katoliczką jestem nie dlatego, że mnie tak wychowano, tylko dlatego, że tak wybrałam - dałam się pokochac Panu Bogu i świadomie wpisałam się na "Jego listę".(...) Nie czuję się zagrożona, tylko urażona, a to ogromna różnica. Różnica, która wymaga nie poniewierania MOJEGO Skarbu. Boga, Jego słów, religii. Jesli się pod tym skarbem nie podpisujesz, to nie jest Twój. A więc nie masz prawa go tykać. Nie dziw się, że reaguję. Jak nie Twoje, to nie ruszaj."
Cudownie Polska mentalność, przepraszam autorkę za moją interpretację, ale takie słowa mogła napisać tylko osoba o religijności płytkiej i niedojrzałej. Jako, że ten wzorzec dotyczy większości Polskich katolików staje się nie tylko absurdalny, ale i niebezpieczny.
Ale po kolei, jak zwykł mawiać mój egipski znajomy do swoich dwóch żon:)
Podstawowym błędem jest tutaj uznanie słowa bożego za Twój skarb, droga Anno. Zgodnie z naukami Jezusa, który jak "wiadomo" przyszedł na świat, żeby zbawić WSZYSTKICH ludzi, słowo boga należy do wszystkich ludzi. Sam fakt, że możesz podpinać go pod siebie oznacza ni mniej, ni więcej, tylko akceptację różnych podejść do religij. Jeśli więc akceptujesz absolutnie różne interpretacje religii, choćby tej samej, nie masz innego wyboru jak udzielić autorom strony swojego błogosławieństwa. Nie jest bowiem powiedziane, że Ateiści rodzą się niewierzący. Poprzez intensywną indoktrynację 99% z nas wyrasta na katolików. Katolików, którzy spędzają często pół życia na zerwanie mentalnych kajdan które narzuciła na ich umysły i światopogląd religia. Technicznie rzecz biorąc, jesteśmy jednak nadal katolikami-często wiedzącymi o tej religii o wiele więcej niż sami zainteresowani. Już sam ten fakt daje nam prawo do interpretacji i dzielenia się spostrzeżeniami, choćby poprzez takie strony.
To, co uprawia krytyka stronki to prostackie podejście "o Biblij można mówić tylko dobrze, albo wcale". Tak się składa, że studiuje dziennikarstwo i doskonale znam ten typ mentalności. Krytyki nie przyjmują do wiadomości ludzie zakompleksieni i niepewni siebie. Wypracowując sobie mentalną pewność, że są doskonali przeważnie trwają w stagnacji...
A więc co inteligentniejszych przeciwników stronki proszę o przypomnienie sobie prostej i starej jak świat prawdy. Postęp rodzi się z myślenia, krytyki i wątpliwości. Co powoduje dogmat i tabu-proszę sobie dopowiedzieć.
Osobiście chciałbym, żeby doszło do procesu o urażenie uczuć. Byłoby to na tyle głośne i wesołe wydarzenie, że mogłoby zaistnieć w każdej gazecie krajowej. A już moim skromnym marzeniem byłoby, aby stało się przyczynkiem do debaty społecznej na temat indoktrynacji dzieci...
Ps. Także zająłbym się w czynie społecznym stroną o Koranie. I jeśli myslicie, że Polscy jego czytacze zachowywaliby się jak Katolicy to raczej się mylicie...Oni żyjąc w kraju ksenofobów i dewotów wyrobili sobie tzw. "DYSTANS". Zawsze można liczyć na anglojęzycznych fanatyków...
Norbert Borkowski, aka NorB Dodano: 2009-07-15 09:50
Ah, jeszcze podpis :D
Hank Dodano: 2009-07-15 11:35
Co do strony o Koranie, to taka już jest w polskim internecie:
http://www.poznajkoran.pl/koran/przemoc/
Bartek Dodano: 2009-07-15 14:12
@Rozbooynick_Room_Size:
"BTW, sir Russell był matematykiem, logikiem fizykiem... ale nie historykiem :)"
Owszem, historykiem nie:) Był też jednak jednym z wybitniejszych filozofów ubiegłego wieku oraz laureatem literackiej nagrody Nobla. Dla mnie wystarczająca rekomendacja. Na jego argumenty będziesz musiał niestety poczekać do września i otwarcia bibliotek - jeśli wciąż jesteś zainteresowany. Całość czyta się wiele ciekawiej niż wyrwane z kontekstu fragmenty:)
aleksandra Dodano: 2009-07-16 12:13
po 1. do wszystkich psychologów, uczonych, do anny etc. : odpowiedzcie sobie na pytanie o czym świadczą dyskusje na tak poważne tematy na takiej stronie jak ta.
po 2. pomysł oryginalny, ironia na wysokim poziomie. nie rozumiem czemu aż tylu katolików się bulwersuje. ja wierzę w Boga, a nie w to, co ludzie o nim mówią.
zdeklarowany ateista Dodano: 2009-07-16 16:04
aleksandra:
"ja wierzę w Boga, a nie w to, co ludzie o nim mówią."
AMEN! :)
X Dodano: 2009-07-17 21:57
powalająca strona ;) Daje (wbrew pozorom) wiele do myślenia.
M Dodano: 2009-07-18 12:11
A ja podziwiam tą strone:DxD jestescie ludzie zajebisci :)Trzymcie tak dalej ;):)
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-19 21:06
"Drogi, akwedukty, mosty, machiny wojenne, architektura... (Rodryg))"
Rodrygu, ja pytałem nie o to, co Rzymianie ZAPOŻYCZYLI vel PRZEJĘLI od innych - bo, wybacz, drogi, akwedukty itp itd istniały na dłuuugo przed Rzymem - ale o to, co SAMI WYNALEŹLI NOWEGO, WCZEŚNIEJ NIEIZNANEGO.
A antychryst.info jest stronką ciekawą, szkoda tylko, że mało w niej prawdziwej wiedzy historycznej, a dużo myslenia życzeniowego o biegu dziejów.
"Idź do swojego prałata i powiedz, że jesteś poganinem i zapytaj czy czeka Cię ekskomunika ;-) (Rodryg)"
Drogi Rodrygu, wybacz jeśli się mylę, ale mam wrażenie, że sytuacja Cię przerosła i się pogubiłeś. Przypominam: dnia 11 VII 2009 napisałeś m.in: "Co więcej fakt, że się tu mądrzysz zdaje się wykluczać powyższe opcje, przeto chrześcijaństwo czy też Kościół gloryfikuje biede i ciemnote." Otóż staram się dociec, dlaczego uważasz, że z Twojego założenia, iż nie jestem chrześcijaninem (jak powiedziałem, założenie to fałszywe, ale to już zostawmy) ma wynikać, że Kościół gloryfikuje ciemnotę?
Doceniam, oczywiście, Twoją wysoką ocenę mojej skromnej osoby - a musi być to wysoka ocena, skoro, wedle Ciebie, beze mnie i mojej inteligencji Kościół to ciemnota :D Dziękuje Ci zatem za uznanie i ponawiam pytanie: w jaki sposób chcesz logicznie uzasadnić implikację "(ja = niechrześcijanin) => (Kościół = ciemnota)"
BTW - czy przeprowadziłeś już może ten eksperyment z zabiciem się i sprawdzeniem, co się wtedy śni? Bez obrazy, ale naprawdę zaintrygowałeś mnie faktem, że dla Ciebie nie ma różnicy: śpi czy nie żyje, wszystko to jedno. Mam nadzieję, że nie jesteś lekarzem...
"Do braci upadłych
Jak do was wołać - o skatoliczeni!
Co was obudzi, poruszy?
Jakie zaklęcie odmieni
Chore, spaczone dusze?
Z klęczeństwa kto was uleczy
I piękno życia ukaże,
Tęsknot nauczy człowieczych,
Lęk zdejmie z waszych twarzy?
Człowiek zdobywca zuchwały
Wszechświat wypisał na tarczy,
A wam, niewdałym,
Wisinakrzyżu wystarczy.
Prawdy z niemocy zrodzone
Bojaźń wam szepce niemęska,
Jedno wam zawsze sądzone -
Klęska, klęska, klęska
(Rodryg)"
Dobrze, Rodrygu, negatywne emocje już wyładowałeś. Teraz czekam na logiczną argumentację, którą tak wielbisz :)
"Jeśli istniej Bóg... (bo o tym, nie wiem, chociaż nie sadze, bo nie widziałam żadnych dowodów).. (Ewa)"
Ewo, nie ma czegoś takiego jak "dowód na istnienie". Czegokolwiek. Podobnie jak nie ma "dowodu na nieistnienie". Jakiegokolwiek bytu. A jeśli uważasz, że jest inaczej - pomyśl, czy gdybym założył, że żyję w matrixsie (bardzo głupia nazwa, ale niestety powszechnie rozpoznawalna - w przeciwieństwie do np twórczości Lema czy prac Kartezjusza), a Ty jesteś jeno zbiorem bitów w pamięci komputera - zdołałabyś mnie przekonać, że jesteś realnie istniejącą osobą? :)
Istnienie pewnych bytów można tylko a'priori przyjąć lub odrzucić. Ich realnego istnienia czy nieistnienia dowieść się - przy pomocy samej logiki - nie da. Można dowodzić eksperymentalne - ale i to przy milczącym założeniu, że otaczająca nas rzeczywistość (w tym i wyniki eksperymentów) realnie istnieje i nie jest matrixowym złudzeniem.
A czy masz może jakiś pomysł na to, jak mógłby wyglądać eksperyment dowodzący istnienia czy też obalający możliwość istnienia Boga?
"Owszem, historykiem nie:) Był też jednak jednym z wybitniejszych filozofów ubiegłego wieku oraz laureatem literackiej nagrody Nobla. Dla mnie wystarczająca rekomendacja (Bartek)"
A dla mnie niewystarczająca. Bo matematyka, filozofia, czy literatura to coś innego, niż historia.
"Na jego argumenty będziesz musiał niestety poczekać do września i otwarcia bibliotek - jeśli wciąż jesteś zainteresowany. (Bartek)"
Jestem zainteresowany i jeśli znajdę czas, nie tylko sięgnę, ale może nawet i podyskutuję tu z nimi. Choć, wybacz, trudno mi się oprzeć wrażeniu, że rakiem wycofujesz się z polemiki :)
"Za to początki wszechświata zostawmy w spokoju. Człowiek nie jest w stanie pojąć nieskończoności, a także stwierdzić co było przed (tak ładnie i oryginalnie nazwanym) "Wielkim Wybuchem". Tłumaczenie wszystkiego Bogiem nie ma sensu, bo skoro Bóg istniał od zawsze (trzymając się tego, że "wszystko co idealne, nie mogło mieć początku") i stworzył wszystko od tak sobie, to czemu z tym zwlekał? (Whisky)"
Ale przecież sam napisałeś, że nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się, co było przed WW (co nie jest tak do końca prawdą, ale zostawmy to) - więc skąd nagłe pytanie, czemu Bóg zwlekał? A skąd wiesz, ile stworzył wszechświatów przed WW? :)
rodryg Dodano: 2009-07-19 23:03
@Rozbooynick_Room_Size
Cały czas czepias się spraw nieistotnych - jeśli nawet Rzymianie nie wynaleźli akweduktów, zrobili to pewnie inni starożytni duchem bardziej bliskim Rzymowi.
Nie napiszesz mi chyba, że jakikolwiek rozwój zawdzięczamy ludom semickim?
"(ja = niechrześcijanin) => (Kościół = ciemnota)"
Takiej implikacji nie stawiałem ;-)
Bartek Dodano: 2009-07-20 07:38
Rozbooynick_Room_Size
"...że rakiem wycofujesz się z polemiki :)"
Przecież nie zaprzeczam:) Nigdy nie czułem się "mocny w gębie", więc polemiki raczej unikam i zostawiam ją bieglejszym w tej sztuce.
A może z drugiej strony Ty coś polecisz? Chętnie poczytam publikacje z drugiej strony barykady:)
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-20 11:12
"A może z drugiej strony Ty coś polecisz? Chętnie poczytam publikacje z drugiej strony barykady:) (Bartek)"
A to mamy jakąś barykadę? :) Jakoś nie czuję się przez nikogo ostrzeliwany :)
A tak bardziej poważnie - jak definiujesz przebieg tej barykady? Chodzi Ci w tym momencie o kwestie historyczne czy religijne? Nie wiem też, czy - nie znając argumentów Russella - będę potrafił Ci dokładnie odpowiedzieć na pytanie.
""(ja = niechrześcijanin) => (Kościół = ciemnota)"
Takiej implikacji nie stawiałem ;-) (Rodryg)"
Wybacz, ale wydaje mi się, że w tym momencie mijasz się z prawdą. Przypominam, dnia 11 VII 2009 napisałeś m.in: "Co więcej fakt, że się tu mądrzysz zdaje się wykluczać powyższe opcje, przeto chrześcijaństwo czy też Kościół gloryfikuje biede i ciemnote." Jeśli miałeś na myśli coś innego, to byłbym ci wdzięczny, gdybyś szerzej wyłożył Twą myśl.
"Cały czas czepias się spraw nieistotnych - jeśli nawet Rzymianie nie wynaleźli akweduktów, zrobili to pewnie inni starożytni duchem bardziej bliskim Rzymowi. (Rodryg)"
Stwierdziłeś, że chrześcijaństwo sprowadziło katastrofę kulturową i zastój na świat rzymski. Zauważyłem, że Rzym technologiczne przez stulecia leżał i kwiczał w zastoju i autarkii, a pewnych nader istotnych wynalazków dokonano dopiero w "wiekach ciemnych", gdy Rzym już dawno był świętej pamięci. Ty najpierw próbowałeś zaprzeczać faktom i głosić, że, przeciwnie, Rzym pod względem wynalazków wręcz błyszczał, a teraz nagle stwierdzasz, ze nieważne, Rzym czy nie Rzym, ktoś jakichś wynalazków dokonywał, to w ogóle rzecz nieistotna.
Ok, zgoda, niech Ci będzie, nieistotna - tylko skoro uważasz postęp za rzecz nieistotną, to po co wyskakujesz z zarzutem spowolnienia postępu pod adresem chrześcijaństwa?
"Nie napiszesz mi chyba, że jakikolwiek rozwój zawdzięczamy ludom semickim? (Rodryg)"
???
Mógłbyś jaśniej? Bo nie wiem, o co ci teraz chodzi? Co mają semici do tego wszystkiego?
"Cudownie Polska mentalność, przepraszam autorkę za moją interpretację, ale takie słowa mogła napisać tylko osoba o religijności płytkiej i niedojrzałej. Jako, że ten wzorzec dotyczy większości Polskich katolików staje się nie tylko absurdalny, ale i niebezpieczny. (Anonim, chyba Norbert Borkowski)"
Czy mogę prosić o jakieś wyniki rzetelnych badań statystycznych, popierających tezę o wzorcu dotyczącym większości?
"Osobiście chciałbym, żeby doszło do procesu o urażenie uczuć. Byłoby to na tyle głośne i wesołe wydarzenie, że mogłoby zaistnieć w każdej gazecie krajowej. (Anonim, chyba Norbert Borkowski)"
Wątpię. Awantur naszych pseudopolityków nic nie przebije. Co najwyżej wzmianki drobnym druczkiem gdzieś na fufnastej stronie...
"A już moim skromnym marzeniem byłoby, aby stało się przyczynkiem do debaty społecznej na temat indoktrynacji dzieci... (Anonim, chyba Norbert Borkowski)"
Też bym chciał, żeby wiele wydarzeń w naszym pięknym kraju stało się przyczynkiem do konstruktywnych debat społecznych. Taaak, marzenia rzecz piękna...
"Nie płakałem po papieżu. (Michael Jackson)"
Znam też wersję "nie płakałem po Jacksonie". Na czasie ostatnio :)
"Ludzie, to smutne, że mam 17 lat a wiem o życiu więcej niż co siódmy obywatel tego dosyć "osobliwego" państwa.. (Whisky)"
A jak policzyłeś, że akurat co siódmy, a nie co szósty? :)
"a i jeszcze, obawiam się że religia w dużej mierze opiera się na strachu przed śmiercią i pysze.
1. nie chcemy przyjąć do wiadomości że umrzemy i będziemy tylko tyle warci co zrobiliśmy na ziemi
2. Nie chcemy się pogodzić z faktem, że jesteśmy z tej samej rodziny co zwierzęta, jesteśmy lepsi, możemy je wieć zabijać i jeść. (znowu ja)"
Ad 1 - dokładnie tak będzie. Bóg będzie nas sądził za to, co robiliśmy na ziemi. Miło, że się co do tego zgadzamy :)
Ad 2 - skoro zwierzęta są z tej samej rodziny co zwierzęta i zjadają się nawzajem bez jakiegoś uznawanie się za lepsze (nie sądzę, żeby np bocian uważał się za lepszego od żaby), to, wybacz, ale nie bardzo rozumiem, co chciałeś tu napisać.
Shank Dodano: 2009-07-20 16:30
"Ad 1 - dokładnie tak będzie. Bóg będzie nas sądził za to, co robiliśmy na ziemi. Miło, że się co do tego zgadzamy :)"
-Rozbooynick_Room_Size
That's point, Wy Chrześcijanie uważacie, że będzie jakieś życie po śmierci. To bzdura. Nie przekonam Was , że go nie ma bo nie mam najmniejszego dowodu na jego nieistnienie, tak samo jak Wy nie macie najmniejszego dowodu na jego istnienie. Człowiek zrobi co chce, jest więc zupełnie bezkarny (jeśli nie liczyć ziemskiego wymiaru kary tj. sądu). Przecież ilu seryjnych morderców krąży po świecie?Ilu księży "bóg" zabija. Wszystkie klęski żywiołowe tłumaczycie "Bóg tak chciał!". A i jeszcze jedno takie stare powiedzonko: God?I have an imaginary friend too. His name is Bob.
Shank Dodano: 2009-07-20 16:38
"Ewo, nie ma czegoś takiego jak "dowód na istnienie". Czegokolwiek. Podobnie jak nie ma "dowodu na nieistnienie". Jakiegokolwiek bytu. A jeśli uważasz, że jest inaczej - pomyśl, czy gdybym założył, że żyję w matrixsie (bardzo głupia nazwa, ale niestety powszechnie rozpoznawalna - w przeciwieństwie do np twórczości Lema czy prac Kartezjusza), a Ty jesteś jeno zbiorem bitów w pamięci komputera - zdołałabyś mnie przekonać, że jesteś realnie istniejącą osobą? ..."
Jak to nie? Przecież dowodów na istnienie np. jabłka masz tysiące, możesz je zważyć,podnieść,zjeść,wydalić,obrać ze skóry,zrobić zdjęcie...itd.
Jeżeli by "bóg"(nie chcę nikogo obrażać, ale głupio jest mi mówić o kimś kto nie istnieje)przemówił z nieba, zesłał podpis z kamieni,chmury zaczęły się układać w wyrazy itp. to od razu bym uwierzył, bo to byłyby dowody.Albo wizje jakiegoś schizofrenika, ale jeżeli jeszcze kilkanaście osób potwierdziłoby te zdarzenia (tak jak to ma się w sądach: kilku świadków potwierdza argumenty/dowody czegoś)to musiałaby być to prawda.
b Dodano: 2009-07-20 22:28
Zgadzam się ze wszystkimi katolikami. Absolutnie nie można dowieść nieistnienia boga. Po prostu się nie da i nikt wam nigdy nie dowiedzie, że wasz bóg nie istnieje.
Zgadzam się również z moją 5. letnią siostrą. Absolutnie nie mogę jej udowodnić, że krasnoludki nie istnieją.
Nie rozumiem, dlaczego religia stała się jedyną dziedziną życia, gdzie to na niewiernych spoczywa ciężar dowodzenia czegokolwiek. Jeżeli coś twierdzisz (w tym przypadku orzekasz o istnieniu czegoś) to znajdź dowody na poparcie swoich tez.
(tylko nie odwracajcie kota ogonem, że to ateiści powinni dowieść nieistnienia boga)
zdeklarowany ateista Dodano: 2009-07-21 08:10
b:
"Zgadzam się ze wszystkimi katolikami. Absolutnie nie można dowieść nieistnienia boga. Po prostu się nie da i nikt wam nigdy nie dowiedzie, że wasz bóg nie istnieje.
Zgadzam się również z moją 5. letnią siostrą. Absolutnie nie mogę jej udowodnić, że krasnoludki nie istnieją.
Nie rozumiem, dlaczego religia stała się jedyną dziedziną życia, gdzie to na niewiernych spoczywa ciężar dowodzenia czegokolwiek. Jeżeli coś twierdzisz (w tym przypadku orzekasz o istnieniu czegoś) to znajdź dowody na poparcie swoich tez.
(tylko nie odwracajcie kota ogonem, że to ateiści powinni dowieść nieistnienia boga)"
No i wraz z powyższym komentarzem powoli dochodzimy do sedna sprawy, jeśli chodzi o wiarę - ona wcale nie polega na dowodach.
Na nikim nie spoczywa żaden ciężar. Niczego nie trzeba udowadniać, wystarczy zasygnalizować, że dowody "zjawią się same" w odpowiednim czasie. Dzięki temu toczy się ta cała dyskusja za pośrednictwem komentarzy.
Tak jak w matematyce (też jest tam kilka aksjomatów, których się nie dowodzi) - jeśli poprawne (w naszym mniemaniu) rozwiązanie istnieje, to kiedyś do niego dojdziemy, mimo że w tej chwili nie ma konkretnej odpowiedzi. W tej chwili różnimy się tylko zadawanymi pytaniami.
Osoba niewierząca zapyta "W jaki sposób udowodnić, że Bóg nie istnieje?" natomiast osoba wierząca zapyta "W jakim celu to udowodnić?"
Znacie Mikołaja Kopernika? Albo Arystarcha z Samos? Oni też w coś wierzyli. I nie byli w stanie w 100% udowodnić prawdziwości swoich wierzeń, ze względu na ówczesny im poziom rozwoju technologicznego (mimo iż ich obserwacje były prawidłowe, zbliżone do stanu faktycznego - można powiedzieć z perspektywy czasu). Minęło wiele lat, zanim cała reszta ludzkości doszła do tych samych wniosków. A dopiero teraz można dowodzić słuszności tych przekonań, gdy mamy tzw. "erę kosmiczną".
To chyba nie jest tak, że ja nie wierzę w istnienie Boga. Ja po prostu wierzę w jego nieistnienie. Wiem, że tak jest i nie mam zamiaru tutaj tego udowadniać, bo to i tak
a) jest w tym momencie "technicznie" niewykonalne, i nie wiem czy będzie za mojego żywota
b) nawet jeśli obserwacje są prawidłowe, to nie będą miały żadnego sensu dla osób wierzących
Kiedyś umysł człowieka (jako gatunku) ewoluował tysiące / dziesiątki tysięcy lat.
Dziś wiemy, że wystarczyło kilkaset lat na "udowodnienie" teorii heliocentrycznej. A im dalej jesteśmy na ewolucyjnej ścieżce, tym krótszy czas potrzebny jest na ewolucję umysłu, a w danym czasie mamy jedynie optymalne warunki ułożenia neuronów :)
Obecnie rozważany tutaj "Bóg" w rozumieniu Chrześcijan nie jest jedynym (a już na pewno nie jest pierwszym), w którego ludzkość wierzy. I zapewne nie jest też ostatnim. Wiara także podlega ewolucji wraz z umysłem. Nie udowadniajcie jej. Bawcie się nią. Pokazujcie własny punkt widzenia. Reszta przyjmie go teraz lub odrzuci, by przyjąć w przyszłości.
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-21 19:02
"Jak to nie? Przecież dowodów na istnienie np. jabłka masz tysiące, możesz je zważyć,podnieść,zjeść,wydalić,obrać ze skóry,zrobić zdjęcie...itd. (Shank)"
Powtórzę jeszcze raz to, co napisałem 2009-07-19 21:06: "Można dowodzić eksperymentalne - ale i to przy milczącym założeniu, że otaczająca nas rzeczywistość (w tym i wyniki eksperymentów) realnie istnieje i nie jest matrixowym złudzeniem." Zjedzenie, wydalenie itp to pewien rodzaj EKSPERYMENTU przeprowadzonego na jabłku.
Czy jesteś w stanie udowodnić, że obiektywnie - POZA Twoją jaźnią - jakiekolwiek jabłko istnieje? Bo może i jabłko i to, że je zjadłeś, to tylko Twoje złudzenie? :)
"Nie rozumiem, dlaczego religia stała się jedyną dziedziną życia, gdzie to na niewiernych spoczywa ciężar dowodzenia czegokolwiek. (B)"
Oraz
"Ja po prostu wierzę w jego nieistnienie. Wiem, że tak jest (Zdeklarowany ateista)"
Przyznam, że zupełnie nie rozumiem, skąd się bierze to uporczywe mieszanie dwu spraw: WIEDZY - czyli czegoś, co wymaga UDOWODNIENIA; oraz WIARY - w której z definicji nie przeprowadza się żadnych dowodów, bo choćby się chciało, to się ich przeprowadzić nie da. Pytałem już parę postów temu, jak miałby wyglądać ewentualny eksperyment udowadniający istnienie/nieistnienie Boga. I co, cisza głucha? Nikt nie potrafi odpowiedzieć?
Co to znaczy "wierzę, bo wiem"? Czy wiedza jest przedmiotem wiary? Wierzymy w to, że 2+2 = 4 czy po prostu to wiemy? Wierzymy w to, ze ziemia kręci się wokół słońca - czy też po prostu o tym wiemy?
Wiedza, nauka - dotyczą tego kawałka rzeczywistości, który dostępny jest badaniom, weryfikacji eksperymentalnej. A jak badać Boga?
Wiara obejmuje ten kawałek rzeczywistości, którego się badać nie da. I dlatego właśnie wiara nazywa się "wiara" - coś co się przyjmuje, nomen omen, na wiarę, bez dowodu. Wiedza i wiara są obszarami rozłącznymi. W religii niczego nie trzeba udowadniać, ciężar dowodu na nikim nie spoczywa. Wierzysz to wierzysz, nie wierzysz to nie wierzysz, Twój wybór. Nie sądzę, żeby Bóg był tak małostkowy, żeby odgrywać się na kimś tylko dlatego, że nie wierzył w Boga.
"b) nawet jeśli obserwacje są prawidłowe, to nie będą miały żadnego sensu dla osób wierzących (Zdeklarowany ateista)"
Jakie obserwacje?? Serio zaobserwowałeś gdzieś kawałek zaświatów i stwierdziłeś, że tam nie ma Boga?? Jak to zrobiłeś??
"A im dalej jesteśmy na ewolucyjnej ścieżce, tym krótszy czas potrzebny jest na ewolucję umysłu, a w danym czasie mamy jedynie optymalne warunki ułożenia neuronów :) (Zdeklarowany ateista)"
Obawiam się, że mylisz ewolucję z postępem naukowo-technicznym. Nie słyszałem o istnieniu jakichkolwiek dowodów na znacząco odmienny układ neuronów u nas i u współczesnych Kopernikowi.
"Człowiek zrobi co chce, jest więc zupełnie bezkarny (jeśli nie liczyć ziemskiego wymiaru kary tj. sądu). Przecież ilu seryjnych morderców krąży po świecie?Ilu księży "bóg" zabija. (Shank)"
Proszę o logiczny dowód na to, że istnienie seryjnych morderców i śmiertelność wśród księży są dowodami na pośmiertną bezkarność.
"Zgadzam się również z moją 5. letnią siostrą. Absolutnie nie mogę jej udowodnić, że krasnoludki nie istnieją. (B)"
Dlaczego chcesz skrzywdzić dziecko i odebrać mu to w co wierzy?
"A i jeszcze jedno takie stare powiedzonko: God?I have an imaginary friend too. His name is Bob. (Shank)"
Język angielski nie jest przesadnie starym językiem, więc i powiedzonko pewnie też nie :)
b Dodano: 2009-07-21 20:58
"Jakie obserwacje?? Serio zaobserwowałeś gdzieś kawałek zaświatów i stwierdziłeś, że tam nie ma Boga?? Jak to zrobiłeś??"
Rozbooynick - owszem, nikt nie udowodni co jest w zaświatach (ani istnienia zaświatów). Ale czy nie uważasz, że wiara w to, że siedzi tam bóg jest trochę naiwna? Bo Ty pytasz "a skąd wiesz, że nie ma tam boga?". A jeśli ktoś zapyta "A skąd wiesz, że nie ma tam krasnoludków?" albo "A skąd wiesz, że nie ma tam różowych jednorożców?".
Możliwości tego, co jest w zaświatach jest dokładnie nieskończoność. Stąd prawdopodobieństwo istnienia jednej konkretnej rzeczy dąży do 0. Tak więc katolicy wierzą w coś, czego prawdopodobieństwo jest prawie zerowe.
Porównywanie tego do Kopernika czy innych naukowców jest conajmniej nierozsądne, gdyż ich teorie były oparte na obserwacjach, wyliczeniach itd. Co prawda w ich toku myślenia były pewne niewiadome, ale nie same niewiadome, jak w przypadku wiary.
Nie zamierzam się już więcej tutaj udzielać bo widzę, że nie ma to sensu. Mam nadzieję, że kogoś moje wypociny zmuszą do myślenia. Pozdrawiam.
Shank Dodano: 2009-07-21 20:59
Widzę , że nikt Cię nie przekona do swoich racji względem wiary, jesteś osobą na to zbyt wyedukowaną, więc mam tylko takie małe pytanko, może trochę osobiste, ale mam nadzieję , że odpowiesz, otóż: Czy zostałeś wychowany w wierze katolickiej, czy może nagle po jakimś wydarzeniu przeszedłeś na "drugą stronę"? Chodzi mi o to tylko czy miałeś myśli ateistyczne. Nie musisz odpowiadać , ale powiem Ci , że cholernie mnie interesuje ludzka wiara i niewiara.
Trochę mi moja wiadomość zajeżdża wazeliną, ale wolę być bardziej uprzejmy niż bluzgać cały czas ;)
nemrod47 Dodano: 2009-07-22 19:28
Większą radość mam z tego Waszego pierdolenia niż z samej strony ^^
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-22 20:28
"Nie zamierzam się już więcej tutaj udzielać bo widzę, że nie ma to sensu. (B)"
Autentycznie szkoda. Mam nadzieję, że nie jest to rejterada, spowodowana brakiem argumentów.
"Rozbooynick - owszem, nikt nie udowodni co jest w zaświatach (ani istnienia zaświatów). (B)"
Aha. Czyli pisałeś o obserwacjach, które co prawda nie istnieją, ale być może są prawidłowe. :)
"Bo Ty pytasz "a skąd wiesz, że nie ma tam boga?". A jeśli ktoś zapyta "A skąd wiesz, że nie ma tam krasnoludków?" albo "A skąd wiesz, że nie ma tam różowych jednorożców?". (B)"
Przeczytaj PROSZĘ to, co pisałem ostatnio:
1. Wiara w to, że tam coś jest to NIE JEST wiedza, że tam coś jest. Nie myl dwu spraw, które nie mają ze sobą nic wspólnego.
2. Nie chcesz, to nie wierz, to Twoja prywatna sprawa, ja Cię na pewno nie będę pytał, skąd wiesz to czy tamto. Zwłaszcza, że nie WIESZ, a tylko WIERZYSZ, że tam nic nie ma.
Z całą pewnością nikomu nie będę bronił wiary w niewidzialnego różowego jednorożca, latającego potwora spaghetti czy ultrafioletowe krasnale. Jeśli ktoś taki będzie prawym człowiekiem, to w moich oczach będzie wart więcej niż taki, co wprawdzie deklaruje katolicyzm ale jednocześnie jest szują.
"Możliwości tego, co jest w zaświatach jest dokładnie nieskończoność. Stąd prawdopodobieństwo istnienia jednej konkretnej rzeczy dąży do 0. Tak więc katolicy wierzą w coś, czego prawdopodobieństwo jest prawie zerowe. (B)"
Ale w związku z faktem, że możliwość "nie ma zaświatów, nie ma Boga" też jest jedną z tej nieskończonej palety możliwości - prawdopodobieństwo, ze to ateiści mają rację, też jest prawie zerowe :)
"Porównywanie tego do Kopernika czy innych naukowców jest conajmniej nierozsądne, gdyż ich teorie były oparte na obserwacjach, wyliczeniach itd. (B)"
Oczywiście, że nierozsądne. Znowu kłania się niezrozumienie sprawy i mieszanie wiedzy i wiary.
"Widzę , że nikt Cię nie przekona do swoich racji względem wiary, jesteś osobą na to zbyt wyedukowaną (Shank)"
Przyznam, że nie bardzo rozumiem, co to znaczy, że jestem 'zbyt wyedukowany'? :) Nie jestem teologiem, jeśli o to chodzi. Nie wydaje mi się też, żeby osoby słabo wyedukowane miały być bardziej podatne na argumentację :)
A czy Ciebie ktoś by przekonał do swoich racji względem wiary? :)
"Czy zostałeś wychowany w wierze katolickiej, czy może nagle po jakimś wydarzeniu przeszedłeś na "drugą stronę"? Chodzi mi o to tylko czy miałeś myśli ateistyczne. (Shank)"
Zostałem wychowany w wierze katolickiej a potem miałem kilkunastoletnią przygodę z ateizmem.
"Trochę mi moja wiadomość zajeżdża wazeliną, ale wolę być bardziej uprzejmy niż bluzgać cały czas ;) (Shank)"
A po co w ogóle bluzgać? Przecie wypowiedź Pana X świadczy tylko i wyłącznie o Panu X, nie o jego Adwersarzach.
"Większą radość mam z tego Waszego pierdolenia niż z samej strony ^^ (Nemrod47)"
To miłe, że sprawiam komuś radość moim pisaniem :)
rodryg Dodano: 2009-07-22 21:22
@Rozbooynick_Room_Size
Dlaczego jeszcze się miotasz...? Przecież ludzie już w epoce renesansu wiedziali że Zbawiciel nie nadejdzie.
ubolewający katolik Dodano: 2009-07-23 13:59
Modlę się za was by Bóg wam wybaczył waszego podejścia do Jego dzieła i miłości. Mam nadzieję, że "przejrzycie na oczy" w odpowiednim momencie. Niech Bóg wam błogosławi.
rodryg Dodano: 2009-07-23 15:14
@ubolewający katolik
Zachowaj swój trupi cynizm dla siebie.
agata zuzanna (nie przeczytałam całej dy Dodano: 2009-07-23 17:24
bywa zabawnie, chociaż jeśli się nie jest zaangażowanym w żadną ze zwalczających opcji, człowiek zauważa że wcale nie wszystkie dowcipy są dobre.
mam nadzieję, że mimo wsztystko nie bierzecie tego tak do końca poważnie. bo metodyka tworzenia tych artykulików nie różni się zupełnie od podejścia do Biblii świadków Jehowy.
a o ile Chrześcijaństwu nie można odmówić jakichkolwiek zasług, o tyle tamci ludzie są zupełnie pokurwieni.
agata zuzanna Dodano: 2009-07-23 17:26
w nawiasie miało być: "nie przeczytałam całej dyskusji, niemniej mam nadzieję, że to poniżej wniesie coś nowego" - system mnie nie uprzedził, że nie wolno poszaleć w tym polu.
rodryg Dodano: 2009-07-24 14:43
http://demotywatory.pl/39619/Chrzescijanstwo
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-25 20:32
"Dlaczego jeszcze się miotasz...? (Rodryg)"
Rodrygu, powtarzasz się. O tym że dla Ciebie kultura osobista to tylko erystyka, której nie będziesz stosował, już wiemy, już nam o tym mówiłeś :)
"Przecież ludzie już w epoce renesansu wiedziali że Zbawiciel nie nadejdzie. (Rodryg)"
Czy mogę prosić o źródła? Poważne źródła historyczne?
"Zachowaj swój trupi cynizm dla siebie. (Rodryg)"
Dlaczego odpowiadasz obelgą komuś, kto Ci niczym nie ubliżył? A jeśli obraził cię nieświadomie, to czemu otwarcie tego nie napiszesz, tylko od razu starasz się go z premedytacją obrazić?
Autentycznie mnie to ciekawi.
A, przy okazji - o co Ci chodziło z tymi Semitami, z którymi wyskoczyłeś?
"bywa zabawnie, chociaż jeśli się nie jest zaangażowanym w żadną ze zwalczających opcji, człowiek zauważa że wcale nie wszystkie dowcipy są dobre. (Agata Zuzanna)"
Dokładnie o tym napisał Teolog dnia 2 lipca:
"Ta strona zdecydowanie może być zabawna, ale obawiam się że jest jeszcze jeden kłopot - ta strona może być zabawna tylko dla tych, którzy wiedzą mniej więcej o co chodzi w tych tekstach. Bo jak ktoś nie zna Biblii i jej nie rozumie, a śmieje się z tego co jest na tej stronie, to tak jakby śmiał się z dowcipu sytuacyjnego nie znając sytuacji..."
"http://demotywatory.pl/39619/Chrzescijanstwo (Rodryg)"
Pod podanym przez Ciebie linkiem pyszni się jakiś mięśniak z młotem, podpisany "Mój Bóg ma młot. Twój został przygwożdżony do krzyża. Jakieś pytania??" Cóż, pytań nie mam, najwyżej jedną uwagę: mój przygwożdżony Bóg zmartwychwstał i ma się dobrze, Twój młociarz spoczywa martwy w bezimiennym grobie w nieznanym miejscu. Możesz uczcić jego pamięć minutą ciszy :)
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-25 21:34
"Dlaczego jeszcze się miotasz...? (Rodryg)"
Rodrygu, powtarzasz się. O tym że dla Ciebie kultura osobista to tylko erystyka, której nie będziesz stosował, już wiemy, już nam o tym mówiłeś :)
"Przecież ludzie już w epoce renesansu wiedziali że Zbawiciel nie nadejdzie. (Rodryg)"
Czy mogę prosić o źródła? Poważne źródła historyczne?
"Zachowaj swój trupi cynizm dla siebie. (Rodryg)"
Dlaczego odpowiadasz obelgą komuś, kto Ci niczym nie ubliżył? A jeśli obraził cię nieświadomie, to czemu otwarcie tego nie napiszesz, tylko od razu starasz się go z premedytacją obrazić?
Autentycznie mnie to ciekawi.
A, przy okazji - o co Ci chodziło z tymi Semitami, z którymi wyskoczyłeś?
"bywa zabawnie, chociaż jeśli się nie jest zaangażowanym w żadną ze zwalczających opcji, człowiek zauważa że wcale nie wszystkie dowcipy są dobre. (Agata Zuzanna)"
Dokładnie o tym napisał Teolog dnia 2 lipca:
"Ta strona zdecydowanie może być zabawna, ale obawiam się że jest jeszcze jeden kłopot - ta strona może być zabawna tylko dla tych, którzy wiedzą mniej więcej o co chodzi w tych tekstach. Bo jak ktoś nie zna Biblii i jej nie rozumie, a śmieje się z tego co jest na tej stronie, to tak jakby śmiał się z dowcipu sytuacyjnego nie znając sytuacji..."
"http://demotywatory.pl/39619/Chrzescijanstwo (Rodryg)"
Pod podanym przez Ciebie linkiem pyszni się jakiś mięśniak z młotem, podpisany "Mój Bóg ma młot. Twój został przygwożdżony do krzyża. Jakieś pytania??" Cóż, pytań nie mam, najwyżej jedną uwagę: mój przygwożdżony Bóg zmartwychwstał i ma się dobrze, Twój młociarz spoczywa martwy w bezimiennym grobie w nieznanym miejscu. Możesz uczcić jego pamięć minutą ciszy :)
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-25 21:53
"Dlaczego jeszcze się miotasz...? (Rodryg)"
Rodrygu, powtarzasz się. O tym że dla Ciebie kultura osobista to tylko erystyka, której nie będziesz stosował, już wiemy, już nam o tym mówiłeś :)
"Przecież ludzie już w epoce renesansu wiedziali że Zbawiciel nie nadejdzie. (Rodryg)"
Czy mogę prosić o źródła? Poważne źródła historyczne?
"Zachowaj swój trupi cynizm dla siebie. (Rodryg)"
Dlaczego odpowiadasz obelgą komuś, kto Ci niczym nie ubliżył? A jeśli obraził cię nieświadomie, to czemu otwarcie tego nie napiszesz, tylko od razu starasz się go z premedytacją obrazić?
Autentycznie mnie to ciekawi.
A, przy okazji - o co Ci chodziło z tymi Semitami, z którymi wyskoczyłeś?
"bywa zabawnie, chociaż jeśli się nie jest zaangażowanym w żadną ze zwalczających opcji, człowiek zauważa że wcale nie wszystkie dowcipy są dobre. (Agata Zuzanna)"
Dokładnie o tym napisał Teolog dnia 2 lipca:
"Ta strona zdecydowanie może być zabawna, ale obawiam się że jest jeszcze jeden kłopot - ta strona może być zabawna tylko dla tych, którzy wiedzą mniej więcej o co chodzi w tych tekstach. Bo jak ktoś nie zna Biblii i jej nie rozumie, a śmieje się z tego co jest na tej stronie, to tak jakby śmiał się z dowcipu sytuacyjnego nie znając sytuacji..."
"http://demotywatory.pl/39619/Chrzescijanstwo (Rodryg)"
Pod podanym przez Ciebie linkiem pyszni się jakiś mięśniak z młotem, podpisany "Mój Bóg ma młot. Twój został przygwożdżony do krzyża. Jakieś pytania??" Cóż, pytań nie mam, najwyżej jedną uwagę: mój przygwożdżony Bóg zmartwychwstał i ma się dobrze, Twój młociarz spoczywa martwy w bezimiennym grobie w nieznanym miejscu. Możesz uczcić jego pamięć minutą ciszy :)
rodryg Dodano: 2009-07-26 02:55
"Czy mogę prosić o źródła? Poważne źródła historyczne?"
Świadczą o tym poczynania żyjących ówcześnie ludzi. Gdyby wierzyli w Boga gdzieś na niebiosach, który zsyła kary na swój lud nie ośmielono by się wielu rzeczy. Chociażby "produkowania" relikwi.
Drugą sprawą jest sama nazwa epoki - renesans (odrodzenia). Odrodzenie to polegało właśnie na odsunięciu Boga na drugi plan i zwróceniu większej uwagi na samego człowieka.
Może prosty lud nie zdawał sobie z tego sprawy, ale "elity" lepiej rozumiały już całą istotę rzeczy.
Za przykład takiego stanu rzeczy mogę podać papieża (sic!):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Juliusz_II
"Dlaczego odpowiadasz obelgą komuś, kto Ci niczym nie ubliżył? A jeśli obraził cię nieświadomie, to czemu otwarcie tego nie napiszesz, tylko od razu starasz się go z premedytacją obrazić?
Autentycznie mnie to ciekawi"
Ponieważ to on pierwszy obraził moje uczucia religijne. ;-)
" przy okazji - o co Ci chodziło z tymi Semitami, z którymi wyskoczyłeś?"
Chrześcijaństwo ma swoje źródła w mitologii semickich ludów pustyni. (Stary Testament).
"Pod podanym przez Ciebie linkiem pyszni się jakiś mięśniak z młotem, podpisany "Mój Bóg ma młot. Twój został przygwożdżony do krzyża. Jakieś pytania??" Cóż, pytań nie mam, najwyżej jedną uwagę: mój przygwożdżony Bóg zmartwychwstał i ma się dobrze, Twój młociarz spoczywa martwy w bezimiennym grobie w nieznanym miejscu. Możesz uczcić jego pamięć minutą ciszy :)"
Śmiem twierdzić, że gdyby nie ten "młociarz" nasza egzystencja byłaby podobna tej jaką prowadzą właśnie ludy semickie. Thor to personifikacja wszelkich dążeń ludzkości - wyżej, dalej, szybciej. To czysta wola mocy!
Anonim Dodano: 2009-07-26 09:43
Jaka jest różnica między Chrześcijaninem a Ateistą pod względem stałości wyznania?
Raz uformowanego Ateisty nie da się tak łatwo zmienić w Chrześcijanina, natomiast Chrześcijanin zmienia się sam w Ateistę w mgnieniu oka.
Żur Dodano: 2009-07-26 14:05
Jako ateista ale też logik chciałbym, żeby pojawiła się jakąś możliwość zgłaszania złych wniosków wyciągniętych z cytatu. WIem, że o to będzie ciężko, bo dewoci mogą tego nadużywać, ale ufam, że coś wymyślicie
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-26 20:12
"Świadczą o tym poczynania żyjących ówcześnie ludzi. Gdyby wierzyli w Boga gdzieś na niebiosach, który zsyła kary na swój lud nie ośmielono by się wielu rzeczy. Chociażby "produkowania" relikwi. (Rodryg")
Produkowanie relikwii to raczej święciło triumfy w średniowieczu, ale mniejsza z tym. Pytanie brzmi - czego ma ten przykład dowodzić? Tego, że i dzisiaj i 500 lat temu i pewnie 1500 lat temu też byli niechrześcijanie lub chrześcijanie-obłudnicy? Tak, byli. No i co z tego?
"Drugą sprawą jest sama nazwa epoki - renesans (odrodzenia). Odrodzenie to polegało właśnie na odsunięciu Boga na drugi plan i zwróceniu większej uwagi na samego człowieka. (Rodryg)"
Czego przykładem wspaniała architektura sakralna, monumentalne freski o tematyce religijnej... w rzeczy samej, wszystko to nie miało nic wspólnego ze służbą bogu :)
"Za przykład takiego stanu rzeczy mogę podać papieża (sic!):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Juliusz_II (Rodryg)"
Mógłbym Ci podać jeszcze ze dwudziestu innych papieży, którzy pełnili swą misję w sposób niegodny. I to z poważniejszych źródeł, niż zbiorowisko śmieci wszelakich, jakim jest wikipedia. Chcesz?
Napisałeś buńczucznie "Przecież ludzie już w epoce renesansu wiedziali że Zbawiciel nie nadejdzie." Spodziewałem się Bóg jeden wie, jakich rewelacji, a Ty mnie raczysz wiedzą niemalże na poziomie szkółki podstawowej :) Może się zdziwisz, ale ja to wiem, wiem też o wielu innych sprawach.
Mimo wszystko ponowię moją prośbę: proszę o poważne źródła (nawiasem mówiąc, tu ŻADNYCH ŹRÓDEŁ nie podałeś), z których wynika, że WIEDZIELI, iż Zbawiciel nie nadejdzie. A nie to, że NIE WIERZYLI w to, że nadejdzie.
Różnicę między wiarą a wiedzą tłumaczyłem już 2 razy :)
"Ponieważ to on pierwszy obraził moje uczucia religijne. ;-) (Rodryg)"
No cóż, mogło się i tak zdarzyć. Pozwól jednak, że zapytam:
1. CZYM je obraził?
2. W CO Ty wierzysz?
3. Dlaczego nie napisałeś po prostu "stary, obrażasz moje uczucia religijne"?
Interesują mnie te sprawy choćby z tego powodu, ze chciałbym uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości i nie obrażać nieświadomie Twoich uczuć. Na razie podejrzewam, że wierzysz w dawno umarłego boga, ale mogę się mylić.
"Chrześcijaństwo ma swoje źródła w mitologii semickich ludów pustyni. (Stary Testament). (Rodryg)"
I w związku z tym...?
"Śmiem twierdzić, że gdyby nie ten "młociarz" nasza egzystencja byłaby podobna tej jaką prowadzą właśnie ludy semickie. Thor to personifikacja wszelkich dążeń ludzkości - wyżej, dalej, szybciej. To czysta wola mocy! (Rodryg)"
Aha. Rozumiem, że podbój Ameryki, odkrycie prawa powszechnego ciążenia, teoria względności, fizyka kwantowa, lot na księżyc, komputer, internet - wszystko to są dzieła wyznawców Thora, a semiccy chrześcijanie koczują gdzieś na pustyni...
Nawisem mówiąc - skąd wiesz, że ten facet to Thor? Mjolnir wyglądał chyba inaczej...
No i poza tym, znowu poproszę Cię o dowód na to, iż chrześcijaństwu całkowicie obce jest dążenie do doskonałości - choć z doświadczenia wiem już, że proszenie Cię o dowody jest wołaniem na pustyni :)
"Raz uformowanego Ateisty nie da się tak łatwo zmienić w Chrześcijanina, natomiast Chrześcijanin zmienia się sam w Ateistę w mgnieniu oka. (Anonim)"
Można prosić o wyniki jakichś szeroko zakrojonych, przekrojowych badań społecznych, z których wypływa taki wniosek?
"Jako ateista ale też logik chciałbym, żeby pojawiła się jakąś możliwość zgłaszania złych wniosków wyciągniętych z cytatu. WIem, że o to będzie ciężko, bo dewoci mogą tego nadużywać, ale ufam, że coś wymyślicie (Żur)"
Może raczej możliwość zgłoszenia alternatywnej interpretacji? Choć nie jestem pewien, czy jeszcze P.T. Twórca-Właściciel się tą stroną interesuje. Parę tygodni temu zgłosiłem cytat dotyczący procedury śledztwa w sprawie morderstwa i jakoś nie widzę, żeby był jakikolwiek odzew. Choć mogę się mylić, cytatów jest już dużo i mogłem przeoczyć.
rodryg Dodano: 2009-07-26 22:13
"Produkowanie relikwii to raczej święciło triumfy w średniowieczu, ale mniejsza z tym. Pytanie brzmi - czego ma ten przykład dowodzić? Tego, że i dzisiaj i 500 lat temu i pewnie 1500 lat temu też byli niechrześcijanie lub chrześcijanie-obłudnicy? Tak, byli. No i co z tego?"
Nie robili tego ludzie "oderwani od pługa", ale i związani z samym "następcą św. Piotra".
"Czego przykładem wspaniała architektura sakralna, monumentalne freski o tematyce religijnej... w rzeczy samej, wszystko to nie miało nic wspólnego ze służbą bogu :)"
Ciemny lud trzeba było czymś mamić.
"Mimo wszystko ponowię moją prośbę: proszę o poważne źródła (nawiasem mówiąc, tu ŻADNYCH ŹRÓDEŁ nie podałeś), z których wynika, że WIEDZIELI, iż Zbawiciel nie nadejdzie. A nie to, że NIE WIERZYLI w to, że nadejdzie.
Różnicę między wiarą a wiedzą tłumaczyłem już 2 razy :)"
Może i dowodów stawiających sprawę w 100% jasnym świelte nie ma. Przedstawiłem natomiast dość mmocne dowody poszlakowe na potwierdzenie mojej tezy.
""Chrześcijaństwo ma swoje źródła w mitologii semickich ludów pustyni. (Stary Testament). (Rodryg)""
"I w związku z tym...?"
Jaki lud taka mitologia i prawdy z nich zrodzone.
"Aha. Rozumiem, że podbój Ameryki, odkrycie prawa powszechnego ciążenia, teoria względności, fizyka kwantowa, lot na księżyc, komputer, internet - wszystko to są dzieła wyznawców Thora, a semiccy chrześcijanie koczują gdzieś na pustyni..."
Dokładnie. Chrześcijanie w założeniu powinni się brzydzić wszelkim postępem (wieża Babel) i prowadzić ascetyczny tryb życia.
"Nawisem mówiąc - skąd wiesz, że ten facet to Thor? Mjolnir wyglądał chyba inaczej..."
Thor jako taki to personifikacja pewnych aspektów siły, woli mocy. Stąd jego wygląd taki jak wyobraźnia autora próbującego go w jakiś konkreny sposób przedstawić.
Jezus też dorobił się bardzo wielu wyobrażeń - najbardziej upowszechnione jest to najbardziej podobne do Zeusa (to nie przypadek).
Anonim Dodano: 2009-07-27 08:19
""Raz uformowanego Ateisty nie da się tak łatwo zmienić w Chrześcijanina, natomiast Chrześcijanin zmienia się sam w Ateistę w mgnieniu oka. (Anonim)"
Można prosić o wyniki jakichś szeroko zakrojonych, przekrojowych badań społecznych, z których wypływa taki wniosek?" (Rozbooynick_Room_Size)
Nie. Nie można prosić. Nie przeprowadzono takich badań. To moja prywatna obserwacja.
Przedstawię tutaj pewien eksperyment.
Rozbooynick_Room_Size, wyobraź sobie, że spotykasz na ulicy osobę, która podchodzi do Cibie i mówi, że jest Bogiem i chce i żebyś za nią podążał. Jaka jest pierwsza rzecz o którą pytasz tą osobę?
Anonim Dodano: 2009-07-27 08:29
""Raz uformowanego Ateisty nie da się tak łatwo zmienić w Chrześcijanina, natomiast Chrześcijanin zmienia się sam w Ateistę w mgnieniu oka. (Anonim)"
Można prosić o wyniki jakichś szeroko zakrojonych, przekrojowych badań społecznych, z których wypływa taki wniosek?" (Rozbooynick_Room_Size)
Nie. Nie można prosić. Nie przeprowadzono takich badań. To moja prywatna obserwacja.
Przedstawię tutaj pewien eksperyment.
Rozbooynick_Room_Size, wyobraź sobie, że spotykasz na ulicy osobę, która podchodzi do Cibie i mówi, że jest Bogiem i chce i żebyś za nią podążał. Jaka jest pierwsza rzecz o którą pytasz tą osobę?
Rozbooynick_Room_Size Dodano: 2009-07-27 20:33
"Nie. Nie można prosić. Nie przeprowadzono takich badań. To moja prywatna obserwacja. (Anonim)"
Aha. No popatrz, a moja prywatna obserwacja jest taka, że od katolicyzmu do ateizmu przechodziłem +/- rok. Drogę powrotna po +/- 18 latach odbyłem też przez +/- rok. Czyli teza o niezmienności ateisty i mgnieniu oka w przychodzeniu do ateizmu bierze w łeb.
Chyba że podejmiesz się udowodnić, iż Twoje obserwacje są solidniejsze od moich :)
"Rozbooynick_Room_Size, wyobraź sobie, że spotykasz na ulicy osobę, która podchodzi do Cibie i mówi, że jest Bogiem i chce i żebyś za nią podążał. Jaka jest pierwsza rzecz o którą pytasz tą osobę? (Anonim)"
Na początek może zapytam, czy ten eksperyment ma cokolwiek wspólnego z naszą dyskusją? Bo przypomnę dla porządku, że Chrystus nie latał po okolicy i nie wołał, "ludzie, ludzie, jestem Bogiem" Nawet przy co bardziej spektakularnych cudach nakazywał świadkom zachowanie milczenia i nie rozgłaszanie tego. Więc jeśli Twój eksperyment ma mieć (a, na logikę biorąc - powinien mieć) coś wspólnego ze sprawami, o których tu gadamy, to powinien wyglądać zupełnie inaczej.
A przechodząc do rzeczy, o co bym zapytał... bo ja wiem? Jakie 6 cyfr padnie w najbliższej kumulacji w lotto? Chyba o to. Tak, wiem, głupie pytanie, ale akurat to pierwsze przyszło mi do głowy. Może dlatego, że ostatnio tym pytaniem zgasiłem kumpla, który opowiadał, że wierzy w sny i że zawsze mu się sprawdzają i że wiele już dzięki temu sprawdzaniu w życiu osiągnął :)
[i]Nie robili tego ludzie "oderwani od pługa", ale i związani z samym "następcą św. Piotra". (Rodryg)[/i]
I w związku z tym...?
Bo, jeśli Cię dobrze zrozumiałem, według Ciebie to że papież X nie wierzy w Boga jest wystarczającym powodem do tego, by pójść w jego ślady i samemu też w Boga nie wierzyć? Dobrze Cię zrozumiałem?
To teraz zapytam: czy jeśli się okaże, że szef policji w Twoim miasteczku (a więc ktoś "z definicji" powołany do pilnowania prawa), zabawiał się w seks grupowy z dziewczynkami w wieku przedszkolnym a na kompie miał 20 giga dziecięcej pornografii - będzie to dla Ciebie powód do tego, by "wiedzieć że prawa nie ma" i pójść w jego ślady?
"Przedstawiłem natomiast dość mmocne dowody poszlakowe na potwierdzenie mojej tezy. (Rodryg)[/i]
Przedstawiłeś dowody na to, że nie wierzyli, względnie że traktowali religię instrumentalnie. Powtarzam pytanie - gdzie dowody na WIEDZĘ, a nie na WIARĘ?
"Thor jako taki to personifikacja pewnych aspektów siły, woli mocy. (Rodryg)"
Rodrygu, już chyba trzeci czy czwarty raz piszesz tu o "woli mocy". Czy wiesz cokolwiek o twórczości i poglądach Nietzschego, czy znane Ci są jedynie te dwa wyrazy?
"Jezus też dorobił się bardzo wielu wyobrażeń - najbardziej upowszechnione jest to najbardziej podobne do Zeusa (to nie przypadek). (Rodryg)"
Rad bym obejrzał JAKĄKOLWIEK podobiznę Jezusa Gromowładnego. Podrzuć mi tak ze 20 linków do takich wyobrażeń. Nie będziesz miał z tym kłopotu, bo jak twierdzisz - jest to wizerunek najbardziej rozpowszechniony.
"Chrześcijanie w założeniu powinni się brzydzić wszelkim postępem (Rodryg)"
...czego najlepszy dowodem jest wydane przez samego Boga polecenie "czyńcie sobie ziemię poddaną" :)
"Jaki lud taka mitologia i prawdy z nich zrodzone. (Rodryg)"
Zapytałem Cię poprzednio, w co wierzysz. Nie odpowiedziałeś nawet połową litery. Rozumiem, że w NIC nie wierzysz. Ergo - skoro w nic, to nie wierzysz takoż i w jakieś reguły etyczne (bo że w reguły dobrego wychowania, to sam przyznałeś :) ) Teraz zatem proszę o dowód, że BRAK jakichkolwiek reguł etycznych jest lepszy niż reguły niedoskonałe i ułomne.
Tak w ogóle, Rodrygu, to nie odpowiedziałeś mi na całą masę pytań, które Ci postawiłem. Czyżbyś nie miał żadnych argumentów? Może się mylę, ale takie odnoszę wrażenie. Pozwól, że zadam Ci kolejne pytanie - o co właściwie walczysz? Ku czemu zmierzasz ze swoimi wypowiedziami? Zapytałem ci o Twoją wiarę, zmilczałeś, sugeruje to że w nic nie wierzysz. Zatem w imię czego poświęcasz czas na udzielanie się tutaj? :) Ba na razie dochodzę do wniosku, że w imię dopieczenia tym, którzy mają na pewne sprawy pogląd inny, niż Ty. Cóż, powód niemal tak dobry jak każdy inny, szkoda że mało szlachetny :)
Oczywiście mogę się mylić, ale wciąż ni w ząb nie wiem, czego właściwie bronisz.
rodryg Dodano: 2009-07-27 21:41
"Bo, jeśli Cię dobrze zrozumiałem, według Ciebie to że papież X nie wierzy w Boga jest wystarczającym powodem do tego, by pójść w jego ślady i samemu też w Boga nie wierzyć? Dobrze Cię zrozumiałem?"
Tak, ponieważ w dużej mierze kształ Kościoła czy też wiary są owocem tych wszystkich papieży jakich zna historia. Jeśli ktoś ustala kolejne dogmaty wiary w które potem wierzysz, następnie swoim zachowaniem nie daje odpowiedniego przykładu - chyba to daje trochę do myślenia? Papież jest przecież osobą która najlepiej wie na czym polega cała tajemnica, zna kościół od podszewki, wie na jakich prawdach wiara się opiera.
"Przedstawiłeś dowody na to, że nie wierzyli, względnie że traktowali religię instrumentalnie. Powtarzam pytanie - gdzie dowody na WIEDZĘ, a nie na WIARĘ?"
W ten sposób możesz podważyć każdy najbardziej dobitny dowód. Wiara jednak powinna być podparta pewnymi znamionami prawdy o które tutaj bardzo ciężko.
"Rodrygu, już chyba trzeci czy czwarty raz piszesz tu o "woli mocy". Czy wiesz cokolwiek o twórczości i poglądach Nietzschego, czy znane Ci są jedynie te dwa wyrazy?"
Wiem wystarczająco, aby móc używać tego pojęcia. Polecam też zapoznanie się z pojęciem "wspakultura" kontynuatora myśli Nietzschego - Stachniuka.
"Rad bym obejrzał JAKĄKOLWIEK podobiznę Jezusa Gromowładnego. Podrzuć mi tak ze 20 linków do takich wyobrażeń. Nie będziesz miał z tym kłopotu, bo jak twierdzisz - jest to wizerunek najbardziej rozpowszechniony."
http://ropczyce.rzeszow.opoka.org.pl/Wspolnota/Nr9-10/jezus.gif <--- Oto jedno z wielu wyobrażeń Jezusa na podstawie wizerunku Greckiego Zeusa.
"...czego najlepszy dowodem jest wydane przez samego Boga polecenie "czyńcie sobie ziemię poddaną" :)"
Może miał na mysli uprawianie ziemi?!
W innym miejscu bardziej już konkretnie:
http://www.cytatybiblijne.pl/quote/3070/
Do tego jeszcze mogę dołożyć św. Augustyna oraz św. Tomasza z Kempis.
Ten ostatni pisze:
„Ucz się łamać wolę twoją i podać się na wszelką uległość. Powstań przeciw sobie i nie dopuszczaj, ażeby duma w tobie żyć miała; lecz uczyń się tak uległym i małym, ażeby wszyscy po tobie chodzić i jako błoto na rozdrożu deptać cię mogli”
Z takim nastawianiem człowiek nigdy nie sięgnie gwiazd.
"Zapytałem Cię poprzednio, w co wierzysz. Nie odpowiedziałeś nawet połową litery. Rozumiem, że w NIC nie wierzysz. Ergo - skoro w nic, to nie wierzysz takoż i w jakieś reguły etyczne (bo że w reguły dobrego wychowania, to sam przyznałeś :) ) Teraz zatem proszę o dowód, że BRAK jakichkolwiek reguł etycznych jest lepszy niż reguły niedoskonałe i ułomne."
Jeśli miałbym się sklasyfikować powiedziałbym że: poganin-ateista. Ale nie jestem przekonany czy oddaje to w pełni istote sprawy.
"Tak w ogóle, Rodrygu, to nie odpowiedziałeś mi na całą masę pytań, które Ci postawiłem. Czyżbyś nie miał żadnych argumentów?"
Jeśli na jakieś pytania nie odpowiedziałem - znaczy albo nie zauważyłem/uznałem za nieistotne.
"Może się mylę, ale takie odnoszę wrażenie. Pozwól, że zadam Ci kolejne pytanie - o co właściwie walczysz?"
Walczę o rząd dusz, aby kolejni nie dali się zwieść wierze w ukrzyżowanego i prawdą z niemocy z rodzonych. Robię to, może dlatego że już takim jestem społecznikiem? A może wierzę w takie posłannictwo człowieka na tym świecie.
tutu Dodano: 2009-07-29 19:15
"Jezus też dorobił się bardzo wielu wyobrażeń - najbardziej upowszechnione jest to najbardziej podobne do Zeusa (to nie przypadek)." (Rodryg)
Tak się składa, że to "najbardziej upowszechnione" jest właśnie takie dlatego, że odkryto rzekomy całun Jezusa, na którym miał być jego taki właśnie wizerunek - z długimi włosami, zarostem itp., itd.
[Nie mówię, że ten całun jest na 100% prawdziwy, ale co ma Zeus do Jezusa?! "hm, dwa tysiące lat temu połowa mężczyzn nosiła dłuższe włosy i brodę. To nie przypadek." ...]
kaktus Dodano: 2009-08-04 01:40
uff, dotarłem do końca tej dyskusji...
Od razu przyznam się, że jestem nastawiony niechętnie do religii, ale to raczej nie jest istotne dla tego, co zamierzam napisać.
Moim zdaniem dyskusja się trochę rozwlekła i straciliśmy z oczu prawdziwy jej cel. Nie ma co debatować nad tym, czy bóg jest czy go nie ma, bo tego oczywiście nikt nie może stwierdzić (chociaż można popełnić 'educated guess', jak nazywają to anglosasi).
Powinniśmy się skupić na tym, czy religia (w sensie obrządek, zbiór wierzeń, ale też kościół jako instytucja) rzeczywiście służy ewentualnemu bogu?
Zakładając, że biblia rzeczywiście jest słowem boga to wtedy odpowiedź brzmi 'tak'. Ale wtedy jak czujecie się z myślą, że waszym władcą jest istota, która aby wybaczyć przewinienia musi pozwolić winowajcom zabić swojego syna? Albo istota, która potrafi stworzyć miliony miliardów galaktyk ale nie potrafi stworzyć człowieka bez niepotrzebnej, ósmej pary zębów?
Kto po przeczytaniu całego pisma świętego może stwierdzić, że bóg jest dobry i że bezgranicznie miłuje ludzi? Jak nauczanie kościoła katolickiego, że bóg miłuje nas bezgranicznie i bezwarunkowo (proszę rozbójnik, nie każ mi czynić przypisów bibliograficznych) ma się do faktu, że za to iż z powodu szczerej miłości do mojej dziewczyny uprawiałem z nią seks przedmałżeński, bóg chce mnie skazać na wieczne męki?
Przypominam, że wg chrześcijan bóg jest podobny do człowieka i możemy rozpatrywać jego logikę w naszych kategoriach*.
Inną kwestią jest to, którą religię wybrać? Czy jakiś katolik może mi odpowiedzieć jak zapatruje się na pośmiertny los muzułmanów? Czy będą cierpieć wieczne męki za to, że urodzili się w złej szerokości geograficznej i nie słyszeli o biblii? Czy może dostąpią raju jeśli tylko wiedli 'dobry' żywot, nieważne wg czyich nauk. Jeżeli tak to po co ta cała religia? Jeżeli nie, to postawcie się na chwilę w ich sytuacji. Czy katolik będzie się smażył w piekle bo nigdy nie miał okazji przeczytać koranu? A co z ludźmi, którzy urodzili się wśród ateistów? Gdzie leży ich wina? Zaczynacie dostrzegać tutaj pewien absurd?
Podsumowując: bóg i jego ewentualne istnienie jest niewiadomą i nie ma co o tym dyskutować. Dyskutować można o religiach i moim zdaniem są one nielogiczne, momentami absurdalne a często po prostu szkodliwe. Twierdzić, że zna się odpowiedź na tak ważne pytanie jak 'co jest po śmierci?' to czysta pycha i nieskończona głupota.
*- Jeżeli ktoś uważa, że logika boga jest inna od naszej, to proszę rozważyć, że współczesnego chrześcijanina nie obowiązuje większość rzeczy zapisanych w biblii (słowa boga) a multum praw, wymyślonych przez ludzi - jego przedstawicieli na ziemi. Więc dochodzimy do sprzeczności, gdy ludzie których logika jest inna niż boska rzekomo wymyślają prawa mające go zadowolić.
rodryg Dodano: 2009-08-04 15:56
@kaktus
Fajnie.
Szkoda tylko że troche zmarginalizowałeś kwesitę "pogaństwa" :-)
Otaq Dodano: 2009-08-05 14:12
"za to iż z powodu szczerej miłości do mojej dziewczyny uprawiałem z nią seks przedmałżeński, bóg chce mnie skazać na wieczne męki?"
Bo jesteś osobą złą i podstępną! Twój występek najlepiej pokazuje, że nie rozumiesz mądrości przekazanej przez Boga. Przecież w ten sposób nie zarobił żaden ksiądz! Gdybyś trzymał swą chuć nikczemną na uwięzi w końcu przycisnęłoby cię tak, że zapłaciłbyś księdzu byle tylko wszystko odbyło się (wreszcie) "po bożemu". Przez twoje karygodne zachowanie ktoś nie będzie mógł mieć nowego samochodu i dlatego zasługujesz na męki piekielne.
Tako rzecze Słowo w Księdze.
Co nie ma czegoś takiego w Biblii? Ale ja mam własną księgę (co prawda nie spisaną na papirusie a w zeszycie) zawierającą Słowo Boże. Zostało Ono spisane z boskiej inspiracji słowo w słowo i co do przecinka.
Jak to mi nie wierzycie? Na jakiej podstawie? Przecież wam mówię prawdę. Mojżeszowi jakoś wszyscy uwierzyli jak przyszedł z przykazaniami z góry, gdzie nikt go nie mógł zobaczyć i powiedział, że to od Boga... Innym też jakoś uwierzyliście w historie spisane na setkach świstków papirusu i innych pergaminów itp., które ktoś później według własnego widzimisię zebrał razem (część odrzucając bo mu się nie podobały...) i powiedział, że to jest Słowo Boże... To dlaczego mi nie wierzycie?
Bo tamto napisano kilka tysięcy lat temu? No i co? To znaczy, że za 2 tysiące lat jak ktoś odkopie "Wiedźmina" to wiara w Melitele będzie prawdą a w Jezusa już nie? Albo ludzie będą modlić się do Mocy za pośrednictwem Jedi? Ja rozumiem - kwestia wiary...
Wychodzi na to, że człowiek po prostu musi w coś wierzyć. Nie ważne w co, byle tylko wierzył i mógł usprawiedliwić własną głupotę.
The_Divine Dodano: 2009-08-06 23:41
Już długo nie zaglądałem na tą stronkę i widzę, że dyskusja delikatnie posunęła się do przodu ;)
@Kaktus
Inną kwestią jest to, którą religię wybrać? Czy jakiś katolik może mi odpowiedzieć jak zapatruje się na pośmiertny los muzułmanów? Czy będą cierpieć wieczne męki za to, że urodzili się w złej szerokości geograficznej i nie słyszeli o biblii? Czy może dostąpią raju jeśli tylko wiedli 'dobry' żywot, nieważne wg czyich nauk. Jeżeli tak to po co ta cała religia? Jeżeli nie, to postawcie się na chwilę w ich sytuacji. Czy katolik będzie się smażył w piekle bo nigdy nie miał okazji przeczytać koranu? A co z ludźmi, którzy urodzili się wśród ateistów? Gdzie leży ich wina? Zaczynacie dostrzegać tutaj pewien absurd?
Na początek cytat:
"Bo nie tych którzy są słuchaczami Prawa, uzna Bóg za sprawiedliwych, lecz ci, którzy pełnią uczynki zgodnie z Prawem, doznają usprawiedliwienia" - Rzym,2,13-14
Bóg jest sędzią sprawiedliwym - w wielu miejscach można o tym przeczytać i jeśli w to wierzysz to właściwie wyczerpuje temat. Jeśli w życiu nie słyszałeś o Ewangelii, a wiedziesz dobre życie masz o wiele lepsze notowania na górze niż ludzie którzy uważają się za wierzących, a żyją w oderwaniu od zasad Biblijnych.
"...z powodu szczerej miłości do mojej dziewczyny uprawiałem z nią seks przedmałżeński, bóg chce mnie skazać na wieczne męki?"
Bóg poprzez zakaz seksu przedmałżeńskiego chce nas nauczyć, że w związkach seks jest dopełnieniem miłości i powinien mieć miejsce między dwojgiem ludzi którzy się kochają, a nie być sportem uprawianym z kim popadnie. Dwoje ludzi zakochuje się w sobie, potem biorą ślub i mogą robić co chcą ;) Dla mnie takie podejście jest dużo lepsze niż to co dzieje się w dzisiejszych czasach gdzie seks stał się towarem na sprzedaż i promuje się wszelkiego rodzaju zboczenia czy fetysze, a 14 latka w ciąży to nic nadzwyczajnego...
Po drugie Bóg nie chcę Cie skazać na męki, Bóg chce zbawienia każdego człowieka i dla tego przebacza każdemu o ile ktoś szczerze prosi Go o wybaczenie. Bardzo motywuje mnie bardzo znany fragment Biblii: grzesznik który został ukrzyżowany obok Jezusa przekreślił całe swoje dotychczasowe życie i uzyskał zbawienie jednym szczerym wyznaniem - przyznał się przed Jezusem, że jest grzesznikiem "I rzekł: wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego". To pięknie obrazuje jedna prawdę - Bóg przebacza i nigdy nie jest za późno, żeby to przebaczenie uzyskać.
@zdeklarowany ateista
"To chyba nie jest tak, że ja nie wierzę w istnienie Boga. Ja po prostu wierzę w jego nieistnienie. Wiem, że tak jest i nie mam zamiaru tutaj tego udowadniać"
@rodryg
"Dokładnie. Chrześcijanie w założeniu powinni się brzydzić wszelkim postępem (wieża Babel) i prowadzić ascetyczny tryb życia."
Chrześcijanin w założeniu powinien dążyć do poznania i pokochania Boga (co wiążę się także z pokochaniem bliźniego) co w żadnym stopniu nie kłóci się z postępem i nie wymaga też ascezy. Powiedziałbym więcej - postęp sprzyja lepszemu poznaniu Boga. Im więcej wiem na temat mechanizmów rządzących tym światem tym bardziej umacniam się w przekonaniu, że Bóg istnieje i to On stworzył to co jest wokół nas.
rodryg Dodano: 2009-08-07 17:52
@The_Divine
Zinterpretuj więc poniższy fragment:
http://www.cytatybiblijne.pl/tag/postęp/
Piszesz:
"Powiedziałbym więcej - postęp sprzyja lepszemu poznaniu Boga. Im więcej wiem na temat mechanizmów rządzących tym światem tym bardziej umacniam się w przekonaniu, że Bóg istnieje i to On stworzył to co jest wokół nas."
Przypomni sobie co stało sie z kulturą Starożytnego Rzymu/Grecji.
Obawiam się, że to tylko twoje subiektywne odczucie myślenie życzeniowe, marzenie złapane na gorącym uczynku.
Joanna Dodano: 2009-08-08 15:59
HAHAHA...katole
strona pierwsza klasa:)
The_Divine Dodano: 2009-08-09 14:34
@rodryg
Temat starożytnego Rzymu/Grecji już przerabialiśmy (http://www.cytatybiblijne.pl/blog/entry/3136/) i chyba powiedziałem już wszystko co miałem do powiedzenia na ten temat.
"Obawiam się, że to tylko twoje subiektywne odczucie myślenie życzeniowe, marzenie złapane na gorącym uczynku."
Wszystko co można powiedzieć na temat religii jest subiektywne i każdy wierzy w to co chce wierzyć. Do wyboru masz dwie opcje - wierzysz, że świat powstał niejako "przypadkiem", jest fluktuacją próżni, powyginaną czasoprzestrzenią istniejącą bez początku i żadnego celu, a to, że istniejemy i możemy o tym dyskutować jest sumą praktycznie nieskończonej ilości losowych zmiennych które ułożyły się w ten korzystny dla nas sposób albo wybierasz drugą opcję czyli Boski plan albo jak wolisz "inteligentny projekt". Nie udowodnisz ani jednej ani drugiej możliwości więc wybór jest jak najbardziej subiektywny - jak to ładnie określiłeś "myślenie życzeniowe, marzenie złapane na gorącym uczynku."
http://www.cytatybiblijne.pl/tag/postęp/
Ty widzisz w tym fragmencie Boga tępiącego postęp, a ja widzę Boga który sprzeciwia się ludzkiej pysze i ludziom którzy mając jeden sposób myślenia i jeden język chcieli przekroczyć granicę do której nie powinni się zbliżać - pamiętaj o tym, że postęp nie jest zawsze dobry i Bóg sprzeciwia się "postępowi" przynoszącemu szkodę nie postępowi w ogólności. To może teraz parę cytatów na poparcie tego co napisałem:
"Nadstawiając ucha do mądrości i zwracając serce do rozumu, jeżeli przywołasz rozsądek i donośnie wezwiesz roztropność, jeżeli szukać jej będziesz jak srebra i poszukiwać jej jak skarbów ukrytych, wtedy zrozumiesz bojaźń Pana i uzyskasz poznanie Boga; gdyż Bóg daje mądrość, z jego ust pochodzi poznanie i rozum" - Prz 2, 2-6
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana" - Prz, 19,3
Dobrym przykładem jest też przypowieść o talentach (nie będę jej cytował bo jest dość długa) - w każdym razie jedynym sługą który został ukarany był ten który ze swoim talentem nic nie zrobił, zakopał go w ziemi czekając na powrót swojego pana. Bóg chce żeby wykorzystywać i pomnażać swoje "talenty" - Bóg pochwala "dobry" postęp.
rodryg Dodano: 2009-08-09 16:34
"Bóg sprzeciwia się "postępowi" przynoszącemu szkodę nie postępowi w ogólności."
Mamy więc podział na postęp i "dobry postęp". Jakiż jest wiec ten "dobry postęp"? Składanie własnych dzieci jako ofiary? Czy może to wszystko co zaowocowało średniowieczem?
The_Divine Dodano: 2009-08-09 16:59
Nie wiedziałem, że bycie Chrześcijaninem wymaga składania ofiar z dzieci...
"Dobry postęp" to wszystko co przynosi korzyść rodzajowi ludzkiemu w ogólności - rozwój medycyny, transportu, komunikacji itp "Zły postęp" - broń jądrowa, kolosea w, tak często wspominanym przez Ciebie, starożytnym Rzymie itp Wydawało mi się, że to dosyć oczywisty podział.
wierny fan Dodano: 2009-08-09 23:22
Bóg Wam zapłać, na wieki wieków, amen!
ktosiek Dodano: 2009-08-10 09:06
@The_Divine
Broń jądrowa to zły postęp? Ale już elektrownie jądrowe są fajne? Zgadnij po co powstały pierwsze takie elektrownie. Tak naprawdę każdy postęp (w sensie - pojawienie się nowej wiedzy) jest potencjalnie przydatny - nie wiemy teraz, co będziemy kiedyś chcieli osiągnąć, ale na pewno będzie to łatwiejsze przy posiadaniu większej wiedzy.
The_Divine Dodano: 2009-08-10 11:44
@ktosiek
Zgadzam się z Tobą, że posiadanie większej wiedzy daje większe możliwości ale chodzi mi też o jej wykorzystanie. Wracając do cytatu z Wieżą Babel - samo jej budowanie nie było złe, złe były natomiast intencje jej twórców i podobnie z wiedzą na temat budowy i rozpadu atomów - można ją wykorzystać dobrze i źle.
Kris Dodano: 2009-08-10 18:51
zostałem ochrzczony,wbrew mej woli,zgodnie z wiarą rodziców.Religia to choroba,próba narzucania systemu wartości wbrew naszej woli.Bo juz od małego ucza nas o 10 przykazaniach,7 grzechach i innych bzdurach(nie bójmy się nazywac tego po imieniu).Wiara powinna byc dobrowolna. czloiwek po skończeniu xx lat powinien sam móc wybierac czy chce wierzyc czy nie.Dlaczego tak nie jest? Bo gdyby tak robiono liczba ochrzczonych spadła by o min.50%...dobrze że gdy człowiek dojrzewa może wybrać.Wiara nie byłaby problemem gdyby nie narzucała sie innym:Wchodzi w nasze życie i dyktuje nam jak mamy się zachowywać.Jezeli moje zachowanie nie szkodzi innym to niech księza , wierni i papież odpierdolą sie od mojego życia. Śpię z kim chce,jem kiedy chce i co chcę,mówię i MYŚLĘ(nieczysta myśl to tez grzech!~!~) co CHCĘ...tylę.
el kam Dodano: 2009-08-10 19:46
Polakatolik
Chrzczony, bierzmowany,
Duchowo obrzezany.
Kościół ÂŚwięty Matką jego,
Strzeże go od wszego złego,
Od myślenia, od logiki,
Od diabelstwa dialektyki.
On nie z soli ani z roli,
On ze Skargi i Boboli,
Chociaż dziad i biedę klepie,
Wszystko zawsze wie on lepiej,
Europie rad udziela,
Z Mickiewicza myśliciela;
Co ma wiedzieć o swym Bogu –
Ma spisane w dekalogu
Aramejskim vel semickim,
Czyli polakatolickim.
Leń, pijaczek i brat łata,
Europejczyk? Tak. Pro rata.
lis6502 Dodano: 2009-08-12 10:26
#autom8@freenode approves!
Oby więcej dobrego, prześmiewczego humoru ;]
ojaboja Dodano: 2009-08-14 12:03
Chciałam zauważyć, że wy nie obrażacie nas chrześcijan, ale samego Boga.
Cytaty ze Starego jak i z Nowego Testamentu obowiązują każdego chrześcijanina. Całe Pismo Święte nas dotyczy. Jezus przyszedł po to, aby Prawo się wypełniło. Przyszedł też po to aby nas Zbawić. Wyzwolić z niewoli grzechu. I wcale nie musiał tu przychodzić. Sam tego chciał, bo chciał nam pomóc.
Człowiek, który pisze te cytaty chyba nawet nie zdaje sobie sprawy jak bardzo obraża Pana Boga.
My jako chrześcijanie musimy się temu przeciwstawiać. Jezus pozwalał i dalej pozwala się bezcześcić, ale nigdy nie pozwoliłby aby ktoś obraził Jego Ojca.
Jako chrześcijanie musimy być wyrozumiali i miłosierni, nie możemy też bluźnić (co się tu zdarzyło...). Wybaczmy naszemu bratu który błądzi. Ale warto, żebyśmu go upominali i pokazywali mu jego grzech. Ale jeśli ktoś chce upominać naszego brata niech sam zachowuje się jak ktoś godny tego. Jak CHRZEŚCIJANIN.
Nie możemy być fałszywymi świadkami Chrystusa. Wiecie przez co ludzie tak często reagują??? Bo my chrześcijanie za mało się staramy. Spójrzmy na swoje błędy w pierwszej kolejności, spójrzmy na to jak my się zachowujemy i zmieńmy to! A potem upominajmy naszych współbraci. I głośmy Ewangelię będąc ludźmi czystego serca.
A kolega lub koleżanka która tworzy tą stronę niech się zastanowi co robi i zanim coś napisze takiego niech skonsultuje to z osobą która ma jakąś wiedzę. Twoje inetrpretacje są na prawdę bardzo błędne. Czasem wręcz odpychające. Nawet zwykły człowiek, nie chrześcijanin, nawet taki niewierzący szanujący się ateista powiedziałby, że to jest niesmaczne. Ateiści też mają jakieś zasady i potrafią być LUDŹMI.
kaktus Dodano: 2009-08-14 12:09
@The_Divine
"Bóg jest sędzią sprawiedliwym - w wielu miejscach można o tym przeczytać i jeśli w to wierzysz to właściwie wyczerpuje temat. Jeśli w życiu nie słyszałeś o Ewangelii, a wiedziesz dobre życie masz o wiele lepsze notowania na górze niż ludzie którzy uważają się za wierzących, a żyją w oderwaniu od zasad Biblijnych."
Czyli potwierdzasz to co napisałem, że katolicyzm jest zbędny.
"Bóg poprzez zakaz seksu przedmałżeńskiego chce nas nauczyć, że w związkach seks jest dopełnieniem miłości i powinien mieć miejsce między dwojgiem ludzi którzy się kochają, a nie być sportem uprawianym z kim popadnie."
Bóg może i tak, ale na ziemi obowiązują nas prawa ustawnowione przez ludzi - jego pośredników. Oni twierdzą, że to grzech ciężki tym samym skazując mnie na piekło.
"Po drugie Bóg nie chcę Cie skazać na męki, Bóg chce zbawienia każdego człowieka i dla tego przebacza każdemu o ile ktoś szczerze prosi Go o wybaczenie."
Bóg jest wszechmocny. Gdyby nie chciał to by nie wysyłał do piekła - proste. Poza tym zasady wysyłania też stworzył bóg więc mógłby je zmienić. Twoją wypowiedź można podsumować "Bóg chce zbawienia ale najpierw musisz upaść na kolana i błagać o nie". Czyżby ktoś tak wszechmocny mógł być taki próżny?
Anonim Dodano: 2009-08-14 12:15
A do tego kogoś kto pisze o chrzcie(Kris)... Bóg ma dla ciebie wspaniały plan. On cię zesłał do takiego społeczeństwa. Mogłeś się urodzić w innym kraju, mogłeś być muzułmaninem, mogłeś urodzić się w Czechach gdzie ludzie są całkowicie niewierzący. Mogłeś urodzić się w buszu i nie znać w ogóle Boga, ani Jezusa Chrystusa. Ale urodziłeś się tutaj! Tutaj! W Polsce. W społeczeństwie ochrzczonym, społeczeństwie chrześcijańskim. Tak na prawdę to nie twoi rodzice wybrali za ciebie. To Bóg wybrał CIEBIE! Zostałeś ochrzczony, ale tak na prawdę nie jesteś teraz chrześcijaniniem. Człowiek nie rodzi się chrześcijaninem, ani nie staje się nim przez sam chrzest. Człowiek staje się chrześcijaninem przez całe swoje życie. Jesteś ochrzczony ale odrzuciłeś Boga. Mogłeś Go wybrać. Ale On dał Ci wolność. Widzisz? Nie jesteś w niewoli Boga. On nikogo nie zniewala. Masz wybór...
A twoje droga? Uważasz, że jest jedyna i najlepsza? Pewnie tak...
Ale ktoś kiedyś powiedział: ,,Jeśli Boga niema i nie wierzę nie tracę nic. Jeśli Bóg jest i wierzę zyskuję wszystko. Jeśli Bóg jest i nie wierzę tracę wszystko..."
Resztę pozostawiam do przemyślenia.
Anonim Dodano: 2009-08-14 12:20
A do tego kogoś kto pisze o chrzcie(Kris)... Bóg ma dla ciebie wspaniały plan. On cię zesłał do takiego społeczeństwa. Mogłeś się urodzić w innym kraju, mogłeś być muzułmaninem, mogłeś urodzić się w Czechach gdzie ludzie są całkowicie niewierzący. Mogłeś urodzić się w buszu i nie znać w ogóle Boga, ani Jezusa Chrystusa. Ale urodziłeś się tutaj! Tutaj! W Polsce. W społeczeństwie ochrzczonym, społeczeństwie chrześcijańskim. Tak na prawdę to nie twoi rodzice wybrali za ciebie. To Bóg wybrał CIEBIE! Zostałeś ochrzczony, ale tak na prawdę nie jesteś teraz chrześcijaniniem. Człowiek nie rodzi się chrześcijaninem, ani nie staje się nim przez sam chrzest. Człowiek staje się chrześcijaninem przez całe swoje życie. Jesteś ochrzczony ale odrzuciłeś Boga. Mogłeś Go wybrać. Ale On dał Ci wolność. Widzisz? Nie jesteś w niewoli Boga. On nikogo nie zniewala. Masz wybór...
A twoje droga? Uważasz, że jest jedyna i najlepsza? Pewnie tak...
Ale ktoś kiedyś powiedział: ,,Jeśli Boga niema i nie wierzę nie tracę nic. Jeśli Bóg jest i wierzę zyskuję wszystko. Jeśli Bóg jest i nie wierzę tracę wszystko..."
Resztę pozostawiam do przemyślenia.
rodryg Dodano: 2009-08-14 17:37
"Jeśli Boga niema i nie wierzę nie tracę nic. Jeśli Bóg jest i wierzę zyskuję wszystko. Jeśli Bóg jest i nie wierzę tracę wszystko..."
Resztę pozostawiam do przemyślenia."
Obawiam się, że Pascal nie wyczerpał wielu możliwości w tych rozważaniach ;-)
Otaq Dodano: 2009-08-16 11:08
"Jeśli Boga niema i nie wierzę nie tracę nic. Jeśli Bóg jest i wierzę zyskuję wszystko. Jeśli Bóg jest i nie wierzę tracę wszystko..."
Uważasz, że można uwierzyć w coś bo w razie czego tak jest wygodniej/bezpieczniej? Nie, chodzenie do kościoła w takim przypadku nie jest wiarą tylko obłudą... Tak więc cytat, mądry czy nie, nic nie zmienia. Człowiek albo wierzy albo nie. I już.
PS. Komentarz z prawdziwego życia odnośnie czyichś wierzeń (dotyczących reinkarnacji):
"Jak oni mogą w takie bzdury wierzyć?"
Wyobraźcie sobie odwrotną sytuację. Co ludzie o innym wyznaniu niż Chrześcijaństwo mogą o nim myśleć? I wyciągnijcie wnioski :P
Babylon Slayer Dodano: 2009-08-18 12:34
Świetna strona, na pewno wielu dzięki niej odnajdzie właściwą drogę. Bóg zapłać!
Diabeł K Dodano: 2009-08-20 11:11
Katolicy to rak. Ateiści to też rak. Kiełbasa w ateistów. I w katolików.
deja4751 Dodano: 2009-08-21 21:41
znakomita strona!
Niczego nie obśmiewacie, tylko cytujecie;-) A że te bzdury są jakie są....;-)
Nie likwidujcie tej strony!!!!!!!!!!
OSTRA BEXA Dodano: 2009-08-21 23:46
Hahahahaha, zajebiste.
Matylda Dodano: 2009-08-24 19:48
Wszyscy tylko w kółko powtarzają, że to cytaty wyrwane z kontekstu, że przeinaczone itd.
Proszę w takim razie, aby ktoś wytłumaczył mi, jak "poprawnie" należy interpretować poniższy, dostępny zresztą na stronie, cytat:
" 20 Bądź spokojny - rzekł starzec - pozwól mi zaradzić wszystkim twoim potrzebom, ale nie spędzaj nocy na ulicy. 21 Przyprowadził go więc do swego domu, osłom dał obrok, po czym umyli nogi, jedli i pili. 22 Tymczasem, gdy oni rozweselali swoje serca, przewrotni mężowie tego miasta otoczyli dom, a kołacząc we drzwi rzekli do starca, gospodarza owego domu: Wyprowadź męża, który przekroczył próg twego domu, chcemy z nim obcować. 23 Człowiek ów, gospodarz domu, wyszedłszy do nich rzekł im: Nie, bracia moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł od mego domu, nie popełniajcie tego bezeceństwa. 24 Oto jest tu córka moja, dziewica, oraz jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam się wyda słuszne, tylko mężowi temu nie czyńcie tego bezeceństwa. 25 Mężowie ci nie chcieli go usłuchać. Człowiek ten zatem zabrawszy swoją żonę wyprowadził ją na zewnątrz. A oni z nią obcowali i dopuszczali się na niej gwałtu przez całą noc aż do świtu. Puścili ją wolno dopiero wtedy, gdy wschodziła zorza. "
Bo według mnie, znaczy to tyle, że w TAMTYCH CZASACH kobieta była warta tyle co nic, w każdym razie córka była na pewno warta mniej niż obcy mężczyzna.
Biorąc pod uwagę to, że TAMTE CZASY pod względem moralności, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością w jakiej żyjemy teraz, rodzi się pytanie: Dlaczego, powtarzam: dlaczego, skoro tak wiele się zmieniło, nadal mamy uważać biblię za esencję moralności i życiowy drogowskaz?
Jeśli ktoś uważa, że powyższy cytat, nie powinien być rozumiany dosłownie, tylko jako metafora - proszę mi tylko odpowiedzieć: metafora czego???
Wojtek Dodano: 2009-08-24 23:39
Wy Wszyscy jesteście pojebani
Marxon Dodano: 2009-08-26 11:43
Podziękowania dla autorów strony, najlepszy arsenał dla ateisty jaki do tej pory widziałem.
Marxon Dodano: 2009-08-26 13:37
Odnośnie miłośników zakładu Pascala. Zakład ignoranta i hipokryty który ignoruje fakt istnienia ponad 2500 bogów i arbitralnie uznaje równą szansę na istnienie i nieistnienie boga, oraz pomija fakt że pozostali bogowie przeważnie nie tolerują wiary w innych, często mają surowe wymagania, a co poniektórzy wrzucają w otchłań wszystkich jak leci. Dodatkowym błędem jest uznawanie że nic się nie traci, traci się część bezcennego życia które jest prawdopodobnie jedynym co mamy, zmuszony jesteś dodatkowo uznać barbarzyńskie prawa bandy troglodytów zamiast kierować się własnym sumieniem.
Patrick. Dodano: 2009-08-26 21:30
jestescie po.jebani, tyle wam powiem.
Kicur Dodano: 2009-08-27 08:47
.
.
.
Strona jest wspaniala - pokazuje cala GLUPOTE Biblii.
Gratuluje i pozdrawiam :)
.
.
.
bould Dodano: 2009-08-30 19:34
Ja się upraszam o aktualizacje jakieś. :( Nie mam się z czego pośmiać. :)
papjeż Dodano: 2009-09-01 16:33
papieska strona, zrobiona z papieskim poczuciem... i lekką nutką dekadencji :)
tylko mało tych cytatów ;/
Ruffle Dodano: 2009-09-03 12:55
"Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, stanie się. 22 I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie."
"23 Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku! 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci."
Mam pytanie - po co do pozywać autorów tej strony do sądu? Skoro tak gorliwie wierzycie, pomódlcie się, aby rozszarpały ich niedźwiedzie. Jeśli to nie poskutkuje, to najwyraźniej wasza wiara jest słaba. Módlcie się o to gorąco!
Yo! :D
rram Dodano: 2009-09-03 23:51
Hej autorzy! Ja wciąż Was kocham za piękną robotę!
@Ruffle
To pierwszy cytat który spotkałem na stronie kilka miesięcy temu. Komentarz do niego również powala. Uwielbiam tą stronę :D
gezak Dodano: 2009-09-05 13:45
Dobra robota :) jesli tylko podnosi cisnienie niektorym elementom to byle tak dalej :) pzdr.
volsky Dodano: 2009-09-06 07:42
pojebało x.X
Szakal Dodano: 2009-09-07 16:44
Jest to typ, bardzo praktycznej Ewangelizacji, Super stronka, oby więcej cytatów i tak trzymać.
Wookie Dodano: 2009-09-08 06:18
Nie jestem żadnym fanatykiem, ale ta strona mnie osobiście obraża. Lubię dobry humor i satyrę, ale to co tu piszecie jest głupie. Takie przyszły czasy dla chrześcijan, bo wątpię żeby to 'przeszło', gdyby ktoś naśmiewał się z innej religii.
Vanila Dodano: 2009-09-08 17:22
1) b: "Pokaż mi jeden gatunek wyżej rozwiniętych istot, gdzie osobniki tego samego gatunku zagryzają się na wzajem? (to wymyślili dopiero ludzie, i to w imię bogów) Albo gdzie matki nie opiekują się swoimi młodymi?" Nie wiem czy uznasz myszy za wyżej rozwinięte istoty, ale one często zjadają swoje młode by dostarczyć sobie ciężko dostępne czasem białko. Myślę, że podobna sytuacja przy odpowiednich warunkach mogłaby zaistnieć także u bardziej rozwiniętych zwierząt. Ład natury jest zharmonizowany aż do bólu, ale jednak nie zawsze 'moralny'.
A wcześniej użyty przez kogoś argument, że człowiek z natury nie zabija, bo to osłabia jego stado jest niezbyt dobry. Społeczność nie jest jednak najwyższą wartością w życiu ludzi, bardziej istotni dla siebie jesteśmy my sami, a dany osobnik, którego chcemy zabić nam zagraża.
2)Hank : "Ateizm tyle ma do religii, co łysy do koloru włosów." Może i religią nie jest, ale wiarą na pewno, bo nie istnienie boga uznaje za pewnik.
3) Ktoś dawno temu w tej rozmowie powiedział, że nikt mądry nie wierzy, że świat powstał w 6 dni. A skąd wiemy, że tamte 6 dni odpowiada naszym sześciu dniom? Może Ziemia się wolniej kręciła? ;] (Nie jak ktoś to pisał tylko jak Bóg stwarzał świat. ^^)
4) Podoba mi się strona. Tylko chcąc przeczytać wszystkie wyrazy często trafiałam na powtórki, to trochę drażniące... Ale brawo za wychwytywanie absurdów, to się ceni. :)
A te kontrargumenty, że należy teraz pojeździć po Koranie to horror. Przecież logiczne jest, że Biblia jest bardziej wpływowa w naszym kraju. To tak jakbyśmy równo żartowali z Obamy (czy z prezydenta Libanu - Michela Sulaimana) jak i Kaczyńskiego - tak dla równowagi.
miła Dodano: 2009-09-08 17:54
kochany autorze: to tak, jakby ktoś obrażał np. twoją matkę lub inną bliską ci osobę. Szanuj innych, bo wiara to zbyt osobista sprawa, by się z niej naśmiewać. A poza tym od razu widać, że (o ile) przeczytałeś Biblię jak dobrą książkę science fiction. A tu nie o to chodzi.
Ps. ciekawe ile siedziałeś nad tym, by napisać tu tyle dobrych komentarzy. Gratuluję pomysłowości w wymyślaniu nicków.
Taya Dodano: 2009-09-09 06:55
Dziękuję za tą stronę ^^
Śmiech wydaje się być najlepszą obroną przed lekkomyślnością i nadęciem przeważającej niestety części wiernych KK.
Administracji strony polecam lekturę "Listów z Ziemi" Twain'a (o ile jeszcze pozostaje nieznana).
Pozdrawiam cieplutko.
FSM Dodano: 2009-09-09 09:15
Ateizm nie ma nic wspólnego z religią; ateista kieruje się rozumem i pyta o dowody, kiedy ktoś opowiada mu bajki. Wierzący (jak sama nazwa wskazuje) uwierzy w byle co, jeśli spora grupa osób będzie powtarzać te same bzdury przez kilka tysięcy lat (to się nazywa społeczny dowód słuszności)...
Pozdrowienia dla autorów strony!
Ja. To jestem ja. Dodano: 2009-09-09 11:07
Stronka świetna, szkoda że tak mało cytatów, jakoś nie chce mi się wierzyć że w "Biblii" jest tak mało absurdów :p
SzpaQ Dodano: 2009-09-09 17:39
Kawał dobrej roboty;-) A jak się komuś nie podoba to niech, jak to się mówi? SPIERDALA!!!
oskar8 Dodano: 2009-09-11 08:30
Jeśli Boga niema i nie wierzę nie tracę nic. Jeśli Bóg jest i wierzę zyskuję wszystko. Jeśli Bóg jest i nie wierzę tracę wszystko..."
Resztę pozostawiam do przemyślenia."
[url="http://mechaniczny.blogspot.com/"]blog mechaniczny[/url]
[url="http://www.spawalnictwo.blogspot.com/"]spawanie[/url]
Obawiam się, że Pascal nie wyczerpał wielu możliwości w tych rozważaniach ;-)
mente Dodano: 2009-09-11 14:27
Ludzie na prawdę wyluzujcie. Wierzycie? To zapraszam do kościoła i trzymać się z dala od takich stron.
Świetny humor, który nie każdy pojmuje, ale co zrobić..
Żałosne jest jednak przekonywanie innych do swoich racji. Jeśli coś ci nie pasuje to się po prostu od tego odpier*** :-)
BlackIce Dodano: 2009-09-14 20:30
Ja nie mogę, wychodzi na to, że chrześcijanie nie mają poczucia humoru. To, że Biblia to święta księga to nie znaczy, że nie można z niej pożartować! Ta witryna ma charakter czysto satyryczny! Stronka zrobiona pierwszorzędnie, trzyma pozory... :D
Wstrzymałbym się też z tekstami typu: "ateizm górą" albo "Jesteście zryci" bo wszystko to bzdury i robienie z igieł wideł.
Mam już serdecznie dość niekończących się i mocno mnie denerwujących jałowych dyskusji na temat Boga czy jego braku. Wiara jest taka jak mówi jej nazwa, albo wierzysz w to co jest napisane, albo nie. Nie ma tu sensu wyprowadzanie żadnych dowodów!
Problem z każdą religią (lub brakiem) jest taki, że patrzy się na złe strony. Bo np. moher (70% populacji żyje w kościołach) jest lwią częścią wierzących i chodzących co dzień do kościoła świętojebliwych ludzi. A co ona z tego rozumie? Myśli, że jak wyklepie z pamięci 20 zdrowasiek to będzie żyło jej się lepiej. Tak nie jest, bo religia stawia na rozwój ducha, a nie na constans.
Ale wśród ludzi w kościele wyróżniamy też takich, którzy nie biorą tego wszystkiego dosłownie, wierzą w Boga i są naprawdę mądrzy, a religia stanowi dla nich wsparcie. Szkoda, że tych rozumiejących jest jedynie 1%.
Z kolei ateista to często człowiek, który jest o te trzy procent mądrzejszy od tych wszystkich moherów, a mimo że tak naprawdę jest niewiele mądrzejszy od nich, wydaje mu się jakby już wszystkie rozumy pozjadał, i że religia nie ma sensu. Wkurza mnie ich wywyższanie się, jakby bycie ateistą było trendy.
Innym rodzajem jest tzw. "wolnościowiec", który z kolei myśli, że każda rada podana w Biblii to sztywny nakaz i jego nikt nie będzie do niczego zmuszał, bo to "wolny człowiek", a tak naprawdę jest uwięziony w swoich malutkich horyzontach. Z garści porad zawartych w Biblii korzystało bądź nie wielu ludzi mądrzejszych i żyjących dłużej od nas. I oni wiedzieli o tym, że w końcu po złych czynach (nawet po wielu latach) mogą pojawić się np. wyrzuty sumienia i że generalnie miało to złe następstwa i im się po prostu nie opłacało.
A te porady są po to, żeby uczyć się na cudzych błędach i ich już nie powtarzać.
Ale przedstawiony ateista nie wie, że są również ludzie mądrzejsi nie o jeden, ale o trzydzieści procent, którzy nie dostrzegają tylko "przymusu" ale rady traktują mądrze, i jednak wierzą w Boga.
Tak jak w poprzednim przypadku, ludzi naprawdę mądrych w tej grupie, jaką są ateiści, jest około ~1%.
A wiecie dlaczego tak jest? Bo to nie religia czy ateizm są głupie, tylko społeczeństwo, bo informacje o tym, że przeciętny polak - wieśniak czy miastowy, gruby czy chudy - ma IQ w okolicach 100, należy włożyć między bajki. Stawiałbym raczej w okolice średnio rozgarniętej rośliny w doniczce.
Bo nie oszukujmy się - większość osób napotkanych przez nas w życiu to bezmózgie zombi niezdolne w pełni świadomie decydować o swoim losie. Wystarczy spojrzeć np. na urzędników, dresów, ich blachary albo niektórych polityków. :) I te imbecyle łakome wyłącznie na kasę chcą rządzić krajem! I to tylko dlatego, że ich jest więcej! No ale to już inna historia.
Podsumowując
Nie dajmy się zwariować, tylko podchodźmy do siebie i ogółu tego, co robimy, z dystansem i pozostańmy tą jaśniejszą stroną narodu (Umysłowo! To NIE miał być tekst rasistowski! :D).
Mam nadzieję, iż chociaż 10% ludzi czytających to dostrzeże wylewające się z mojego tekstu poczucie humoru. Z poważniejszej strony - jeżeli choć JEDNEJ osobie mój post rozjaśni cokolwiek, będę wniebowzięty. :)
PS. KAŻDY, powtarzam, KAŻDY kto ma się za w miarę inteligentnego, nie oburzy się na to wszystko i po prostu uśmiechnie oraz możliwe, że się ze mną zgodzi. A nawet jeśli nie, to poda rzeczowe, nie-dewocyjne, nie-pseudonaukowe argumenty, i naprawdę będzie chciał zamienić parę słów, a nie
"Jezdeś gópi i speirdalaj!!!11!11one1!!1eleven111!"
Pozdrawiam WSZYSTKICH serdecznie i zapraszam do dyskusji.
Jezyk Dodano: 2009-09-14 23:44
Z Twojej wypowiedzi poniekąd wynika, że doceniasz dobre rady zawarte w Biblii oraz kompas moralny który tworzy się podczas jej studiowania mimo, że to wszystko jest fikcją. To ja proponuję zmianę nazwy na "Tomik Dobrych Rad", dorzucenie pomiędzy poszczególne księgi "Czerwonego Kapturka", "Jasia i Małgosię" i "Trzy Świnki" (zawsze uważałem, że są to bajki budujące kręgosłup moralny) i dołączanie do edycji kolekcjonerskiej Ulicy Sezamkowej na DVD. (wszystkiego można się z niej nauczyć jako dziecko - nie kłamać, zawsze być miłym itp.)
Natomiast do wszystkich fanatyków sapiących o procesach i innych chujachmujach dzikich wężach - czy wasza religia nie nakazuje przypadkiem wybaczać waszym winowajcom? Tu natomiast widzę tylko święte oburzenie, gniew niebiański i deszcz ognia (pomieszanego z żółcią i jadem). Jeśli już chcecie tak bardzo bronić waszego wyimaginowanego przyjaciela, to stosujcie się do zasad jakie wam narzucił. Pseudokatolicy Wy moi, stosujący się do zasad przez godzinę tygodniowo i uważający się za super świętojebliwych. Trochę powagi.
BlackIce Dodano: 2009-09-15 21:33
1. część: kto powiedział, że to fikcja? Niepotrzebne jest odnoszenie się do bajek bo uważam, iż czym innym jest mówienie dziecku w prosty sposób co jest dobre a co złe, a (oklepany tekst) poznawanie swojego wnętrza, i nie myślę tu o USG :), przez osobę dorosłą.
Tak naprawdę jak chcielibyśmy się w to zagłębić to dojdziemy do tego pytania: Po co jest religia? A tylko chwilę potem do tego jaki jest sens życia? No i problem nierozwiązywalny...
2. część - full zgoda
To co mnie osobiście niekiedy dziwi w Biblii, to niespójność praw opisanych tam, bo niby mamy wybaczać winowajcom, ale gdzieś też napisano, że nieprzestrzegający prawa musi być ukamienowany... Dlatego myślę, że branie praw PROSTO stamtąd nie ma sensu, bo to wszystko ma sens metaforyczny. A nikt z nas do końca nie wie, co poeta miał na myśli...
pzdr
Jezyk Dodano: 2009-09-16 01:18
Jeśli to nie fikcja, to w takim razie dosłowny przekaz boga. Bo albo pisali natchnieni i mogli bez problemu dorzucać coś od siebie - fikcja literacka (przez co wiele sprzeczności, zrozumiałe), albo czysty przekaz słowa bożego (przy którym sprzeczności zaczynają wyglądać nie za dobrze, w końcu jak wszechwiedzący miałby sam sobie przeczyć?). Pytanie "po co jest religia?" jest bardzo proste, i nie ma żadnego związku z pytaniem "jaki jest sens życia?", ponieważ nie są one w żaden sposób powiązane.
Jeśli kogoś to interesuje - religia to sposób na odepchnięcie strachu przed śmiercią dla osób zabobonnych. Każdego innego jej aspektu można doszukać się w dobrym wychowaniu i ogólnym nie byciu dupkiem dla osób nas otaczających. Religia nie daje nam przyczyn istnienia - po prostu twierdzi, że zostaliśmy stworzeni przez jakąś potężną istotę bez wyraźnej przyczyny.
asd Dodano: 2009-09-16 14:13
SAMI KATOLE JESTESCIE POPIERDOLENI, a strona zajebista :d
Młody Katol:D Dodano: 2009-09-18 14:13
Przepraszam bardzo, ale czy ktoś bierze dosłownie wszystko co pisze w powieściach? Są takie, które dają człowiekowi życiowe rady, ale nie są one podane na tacy, tyko ukryte pod przenośniami, metaforami, toposami. Pismo Święte jest niczym innym, jak Słowem bożym, które spisywali ludzie w LUDZKI sposób, tak, jak umieli to zrobić najlepiej. Przypomnijcie sobie lekcje języka polskiego- w Biblii pojawiają się wszystkie gatunki literackie. Od pieśni, psalmu, kroniki, dokumentu urzędowego, przypowieści, przysłowia do bajki. Tak bajki(k księga sędziów). Czy ktoś z was mówiąc "kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada" ma na myśli kogoś kto wziął łopatę i wykpopła dół?! Nie. Tak tez trzeba rozumieć Pismo Święte, poszukać w nim nieprzemijających zasad, rad, które mogą w nas coś zmienić. Zbyt dosłownie nie można niczego brać w życiu. Czy jeżeli ktoś mówi "jesteś super laska" to dziewczyna staje sie pdrazu drewnianą laską? Dajcie spokój. Więcej dystansu. Popatrzcie na to z innej perspektywy.
Mt 10, 19-22
" 19 Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, 20 gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. 21 Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. 22 Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. "
A- Duch Święty nie moze opętać, bo ma nas bronić(taka drobnostka:P)
B- Wiara w Chrystusa jest przyczyna konfliktów nawet w rodzinie(każdy to zna- babka to stara dewotka, bo chodzi w niedziele na msze w odróżnieniu od dzieci i wnuków)
C-nienawiść wszystkich to przykład tego co tu się dzieje wobec tych, którzy próbują bronić czy wyjaśniać(dobrze wiem, że jestem kolejna do wyśmiania, ale przynajmniej Słowo Boże będzie żywe:))
D- Ten kto wyrwa w przeciwnościach i sie nie złamie ten zostanie zbawiony.
A teraz krótko:
Walcząc z przeciwnościami, wierząc że Ci sie uda, nie przejmując sie opiniami innych osiągniesz cel. Hmmmm mało to ma wspólnego z wyjaśnieniem podanym przez waszych biblistów:):
W dniu próby Duch Święty może was opętać i wydać wasze rodziny na śmierć. Kto mu się podda, zostanie zbawiony.
Albo to:) Też ciekawe:)
Jr 25, 27-28
" 27 Powiesz im: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Pijcie i upijajcie się; wymiotujcie i padajcie, nie mogąc powstać wobec miecza, który poślę między was. 28 Jeżeli zaś się zdarzy, że nie będą chcieli wziąć kubka z twej ręki, by pić, powiesz im: To mówi Pan Zastępów: Musicie wypić! "
a wcześniej:
Jr 25.15
15. To powiedział do mnie Pan, Bóg Izraela: «Weź z mojej ręki kubek wina <to jest gniewu> i daj je do picia wszystkim narodom, do których cię posyłam.
KUBEK GNIEWU
A teraz dodam jeszcze, że Jeremiasz był człowiekiem uzdolnionym literacko i używał środków stylistycznych, aby swe wypowiedzi ubarwić.
No i wyrwane z kontekstu :P wystarczyło popatrzeć na wersy wyżej:P
Wierze, że ktoś zrozumie, bo to jak rzut kamieniem, kogoś sie zawsze trafi;)
Pozdrawiam młody Katol:D
Wudsu Dodano: 2009-09-20 07:28
2 list św. Piotra [3,14-18]
,,Dlatego umiłowani, oczekując tego starajcie się, aby [On] was zastał bez plamy i skazy-w pokoju a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz bart Paweł wedle danej mu mądrości napisał do was, jak również we wszystkich listach, w którym mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą tak samo jak inne Pisma, na własną swoja zgubę.
Wy zatem umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych własnej stałości nie doprowadzili do upadku."
korwin Dodano: 2009-09-22 14:46
Waszymi argumentami potwierdzającymi prawdziwość biblii są... cytaty z biblii. Genialne! Chyba wam kolorowe szybki i muzyka organowa szkodzą na zdolność kojarzenia faktów. Zalecam odstawienie sesji indoktrynacyjnych.
Vanini Dodano: 2009-09-26 13:57
Drogi Korwinie, czy nie pojmujesz logiki umysłów oświeconych religijnością? Biblia mówi prawdę, ponieważ mówi, że mówi prawdę.
ContraDeus Dodano: 2009-09-27 19:14
Ha HA HA! Zajebista strona! Szukam ja sobie cytatów z bibli w poważnej sprawie a tu taka niespodzianka! Świetna robota! Gratuluje odwagi! Jeden cytacik sobie wybrałem. Pozdro!
The_Divine Dodano: 2009-09-30 19:50
Cały czas w komentarzach przewija się jeden i ten sam wątek - dowodów na prawdziwość istnienia Boga. Wielokrotnie pisałem już, że taki tok myślenia prowadzi donikąd bo nie możliwe jest jednoznaczne dowiedzenie Jego istnienia lub nieistnienia, można co najwyżej w Niego wierzyć lub nie. Wiele osób tytułujących się ateistami napisało jednak, że kierują się dowodami, logiką, rozumem i argumentowanie na podstawie cytatów Biblijnych jest bez sensu. Specjalnie dla tych osób kilka przemyśleń które matematycy nazwaliby "dowodami nie wprost".
Otwierając Biblię w pierwszym jej wersecie czytamy: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię". O to też w istocie często toczy się dyskusja na linii chrześcijanin-ateista. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jest to pytanie między innymi o to czy wierzysz w przypadek czy nie? Zakładając, że Bóg nie istnieje mamy wedle współczesnych teorii następujący schemat (w wersji uproszczonej): wielki wybuch, później etap szybkiej ekspansji materii i jej grupowanie się w coraz to bardziej skomplikowane struktury, ewolucję układu słonecznego, formowanie się Ziemi i ewolucja życia na niej począwszy od prostych związków białkowych. Należy zdać sobie sprawę jak wiele niezależnych od siebie parametrów musiało przybrać odpowiednie wartość żebyśmy mogli teraz siedzieć przed monitorami i pisać to co piszemy. Po pierwsze, żeby materia gromadziła się w struktury jakie obserwujemy (galaktyki, układy planetarne itp) w czasie wielkiego wybuchu po etapie kreacji materii musiał pozostać praktycznie niemożliwy do osiągnięcia stosunek materii do energii równy około jedności. Dodatkowo materia ta musiała przybrać odpowiednią (prawie idealnie jednorodną) gęstość z lekkimi tylko niedoskonałościami inaczej nie mogłaby się skupiać w większe skupiska. Podobnie przy formowaniu się układu Słonecznego, syntezie pierwszych białek ze związków nieorganicznych, przypadkowych mutacjach genetycznych doprowadzając w końcu do pojawienia się istot żywych...praktycznie nieskończony ciąg przypadkowych zdarzeń które doprowadziły w końcu do Twojego istnienia. Jakie jest prawdopodobieństwo, że to wszystko "stało się samo"? Praktycznie równe zeru. Jedyną alternatywą jest istnienie istoty która nad tym czuwała. Nazywaj ją jak chcesz, dla mnie to po prostu Ten o którym napisano później: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię".
Dlaczego akurat chrześcijański Bóg ma być tym który naprawdę istnieje skoro ludzkość wymyśliła sobie tylu różnych Bogów? Nie jestem teologiem, religioznawcą ani filozofem napiszę więc w prostych słowach jak ja to widzę. Wszelkie wierzenia i filozofie wywyższające człowieka lub siły natury odrzucam z racji ich nieprzewidywalności, zmienności i niedoskonałości. Każdy bożek który zbytnio w sposobie rozumowania przypomina człowieka jest dla mnie mało wiarygodny - człowiek jest istotą wybitnie niedoskonałą i Bóg na pewno wybija się ponad ludzkie słabości. Przekaz Boga dla ludzi powinien być jasny jeśli chodzi o podstawowe aspekty życia i jednocześnie zawiły w szczegółach pozostawiając miejsce na interpretację w zależności od sytuacji i zapobiegając znużeniu jego studiowaniem. To w połączeniu z pokryciem z faktami historycznymi znajduję w Biblii. Ostatnia i jednocześnie najważniejsza rzecz - Bóg chrześcijański jest Bogiem Żywym i działa w naszym codziennym życiu i dzięki temu czuje, że to właśnie On jest tym który naprawdę jest.
Nie są to oczywiście żadne dowody ale po prostu moje luźne przemyślenia i mam nadzieję, że pobudzą kogokolwiek do troszkę bardziej chrześcijańskiego spojrzenia na świat ;)
Otaq Dodano: 2009-10-01 14:42
@The_Divine
Uważasz, że nie jest możliwe żeby zaistniał ciąg następujących po sobie "zbiegów okoliczności", ale musi być jakaś istota, której celem było stworzenie człowieka? Nie jest to coś bardzo dziwnego - tak po prostu działa ludzki mózg. Zawsze szuka przyczyny i skutku (ewolucja: zjadłeś nieświeży owoc i rozbolał cię brzuch = zapamiętać przyczynę i skutek), każde działanie widzi jako celowe. Dodatkowo umacnia to wychowanie i kultura (np. woda jest do picia = ma cel w swoim istnieniu i jest nim zaspokojenie pragnienia). Jest to moim zdanie postawa dość naiwna i do tego pełna niechrześcijańskiej pychy... w końcu świat jest po to żeby zaspokajać ludzkie potrzeby ;) A w razie czego to jest taki koleś na chmurce, który nas pilnuje.
W przypadku powstania Wszechświata i życia na Ziemi to uważam (wierzę, jak wolisz), że zadziałało prawo wielkich liczb. Jeśli mieszamy dużą ilość różnych organicznych związków to w końcu coś się połączy w bardziej skomplikowane struktury (np. aminokwasy występujące w kometach). Nie wiemy też czy na innych planetach nie zachodziły (zachodzą) podobne procesy. Może wśród miliardów planet łańcuch prowadzący do powstania życia (lub inteligentnego życia) był (jest) przerywany w różnych momentach a akurat na naszej planecie doszedł do takiego a nie innego etapu. To, że możemy zastanawiać się nad tym akurat tutaj (albo w ogóle) to jednak czysty przypadek.
"Ostatnia i jednocześnie najważniejsza rzecz - Bóg chrześcijański jest Bogiem Żywym i działa w naszym codziennym życiu"
Tym mnie akurat zaciekawiłeś. Bo tak się składa, że ja tego nie widzę... Może podasz jakieś przykłady gdzie zauważyłeś aktywność chrześcijańskiego boga? Ja co najwyżej mogę podać kilka przykładów działalności Zeusa ;)
PS. No i jeszcze pokrywanie się Biblii z faktami historycznymi. W którym miejscu, bo sobie nie przypominam jakoś?
Ale to tylko moje luźne przemyślenia :P
The_Divine Dodano: 2009-10-01 19:45
@Otaq
Jeżeli wolisz wierzyć w przypadek...to Twój wybór ;)
"...musi być jakaś istota, której celem było stworzenie człowieka? Nie jest to coś bardzo dziwnego - tak po prostu działa ludzki mózg."
Może coś w tym jest? Może poszukujemy Boga już na poziomie podświadomości, może miłość do Boga jest tak samo podstawową ludzką potrzebą jak kontakty z innymi ludźmi i głód czy pragnienie? W takim wypadku naprawdę smutne byłoby to, że niektórzy odrzucają Go świadomie?
"Jest to moim zdanie postawa dość naiwna i do tego pełna niechrześcijańskiej pychy... w końcu świat jest po to żeby zaspokajać ludzkie potrzeby ;)"
Dwa cytaty w ramach odpowiedzi na to:
Niebiosa opowiadają chwałę Boga,
a firmament głosi dzieło Jego rąk
Ps 19,2
Pan wszystko uczynił dla swoich celów,
nawet bezbożnego na dzień sądu
Przyp 16,4
"Tym mnie akurat zaciekawiłeś. Bo tak się składa, że ja tego nie widzę... Może podasz jakieś przykłady gdzie zauważyłeś aktywność chrześcijańskiego boga? Ja co najwyżej mogę podać kilka przykładów działalności Zeusa ;)"
Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się Twoje zamysły - Przyp 16,3
I wszystko, o cokolwiek byście prosili w modlitwie z wiarą, otrzymacie - Mt, 21,22
I właściwie nie mam nic do dodania - Bóg zawsze wysłucha szczerej modlitwy wierzącego.
Zauroczony Dodano: 2009-10-01 22:12
Trafiłem na stronę przez przypadek, aczkolwiek bardzo mi "Słowo Boże" z "polskiego na nasze"! ;)
A tak poważnie, to może dotrze do niektórych zagorzałych katoli iż:
a) nie wszystkie biblijne teksty trzeba brać dosłownie, i na poważnie a stosowanie się do nich w 100% robi z Was idiotów
b) Nie wszystko co mówi kościół i księża jest zgodne z tym co miał niby mówić Pan i inni autorzy "Świętej Księgi"
Strona może też trafi w pewien sposób do wierzących naprawdę, którzy w 99% nigdy nie czytali swojej Biblii - teraz mają okazję zrobić to w przyjemny sposób!
Niech jeden Bóg w trzech osobach zrodzony z dziwicy która zaszła w ciążę Was błogosławi!
krisxxl Dodano: 2009-10-02 12:38
Swiat uznał książkę autorstwa A.Hitlera za społecznie niebezpieczną.Ciekawe że jeszcze ludzie nie pokumali że równie niebezpiecznym psychopatą jest rzekomy stwórca człowieka i autor biblii.Wasza strona znakomicie pokazuje ten paradoks który jest niezauważany przez jego wyznawców.ŚWIETNA ROBOTA i z dobrym poczuciem humoru
JesusMotherfuckinChrist Dodano: 2009-10-03 16:26
"Podam was do sądu za obrażanie religii jeśli ta strona nie zniknie.Moja sugestia jest taka chcesz żyć w państwie zdemoralizowanym to sobie wyjedź do USA.Polska przyjęła chrzest i jest zobowiązana do wyznawania wiary katolickiej komu to nie pasuje to niech wyjedzie z kraju,nikt nikogo tu nie tryma,gdyby nie księża to żylibymy nadal w średniowieczu,bo pierwze szkoły po starożytności zakładały zakony.Ale oże i byłoby lepiej przynajmniej ie wymyślalibyście takich bzdur."
Ekhem:
1. Indeks ksiąg zakazanych (m. in. "O obrotach Sfer niebieskich" - M. Kopernik, gdyby nie wasz ukochany kościół ludzie wcześniej przestali by się bać że spadną z krańca ziemi - płaskiej jak talerz)
2. Gdyby nikt nie przeszkadzał kościołowi do DALEJ żylibyśmy w średniowieczu, poczytajmy trochę historię, było tak : "albo wierzysz, płacisz i zapieprzasz na klasztornych ziemiach, albo jesteś grzesznikiem i tortury - dla szczęśliwców ścięcie"
3. Naprawdę wierzycie, że gdzieś tam w niebie, siedzi sobie stary koleś z matką/dziewicą i jego syno/gołębio/nim samym? I który (przytoczę cytat gorge'a Carlin'a "Ma specjalną listę 10 rzeczy które go wybitnie denerwują i kiedy zrobisz choć jedną z nich to ma dla ciebie szczególne miejsce gdzie będziesz cierpiał katusze, krztusił się dymem, gdzie będą ci zadawać ogromne bóle aż po kres czasu... ale on cie kocha!"
Mi osobiście strona się podoba, ukazuje absurdy wiary chrześcijańskiej i nie sądzę by kogoś kto jest zupełnie zdrowy na umyśle poczuł się urażony.
Olga Dodano: 2009-10-08 12:08
Uważam, że jestem zdrowa na umyśle, a ta strona jest poprostu bezsensowna...
Jak mozna obrażać ludzi, którzy naprawdę wierzą???
PS: Co innego poczucie humoru, a co innego jakieś niemądre teksty...
Przecież Pisma nie odbiera się dosłownie...
Wy o tym zapewne wiecie, więc czemu piszecie takie głupoty i naśmiewacie sie z czegoś tak ważnego dla wielu ludzi???
nn. Dodano: 2009-10-08 14:17
@Olga
Piszesz, że biblii nie odbiera się dosłownie. W takim razie, dlaczego dotyczy to fragmentów, a nie całości? I zazwyczaj te fragmenty, które są ośmieszające dla chrześcijaństwa to według wierzących metafora, a te, które w jakiś sposób sprzyjają religii trzeba brać dosłownie.
metalla Dodano: 2009-10-08 20:10
chore jest to co się znajduje na tej stronie... to jeszcze bardziej zachęca do nie wierzenia. Ta wiara jest chora... tu niby trzeba być tolerancyjnym, kochać bliźniego, a ja tu znajduję cytat z Pisma Świętego, że niepełnosprawni nie "dostąpią nigdy Królestwa bożego"!! Chore!! Może nie powinno się dosłownie odbierać, ale ja inaczej nie zrozumiem tego tekstu :/
O.K. Dodano: 2009-10-09 15:27
ludzie opamiętajcie się co wy robicie ze Słowem Bożym, wyrwane z kontekstu wersety, które znieważają Słowo, miejcie świadomośc, że zadzieracie z Bogiem - Panem panów i Królem królów, który nie da z Siebie kpic
:) Dodano: 2009-10-09 20:01
"miejcie świadomośc, że zadzieracie z Bogiem - Panem panów i Królem królów, który nie da z Siebie kpic"
Oj tak, czuję że rano po serwerowni przechowującej te bezeceństwa zostaną tylko zgliszcza dymiące:) Wiem, płytkie, ale nie mogłem się powstrzymać. Autorze, ktoś Ci skroi telefon czy złamiesz nogę na nartach - będziesz znał przyczynę!
spirytus Dodano: 2009-10-13 19:14
Macie z deka nasrane w łebie, ale stronka jest spoko. Fajna szata graficzna, nieco myląca. Dobry pomysł z tymi linkami do oryginalnego źródła. Szacun za ogół.
gandalf&sprite Dodano: 2009-10-16 13:58
lol, żal takich stronek xD
byście się czymś sensownym zajęli :)
Tom Dodano: 2009-10-17 18:37
Best
Site
Ever
Anna Dodano: 2009-10-18 00:15
Swietna strona. nie naśmiewa się w sposób ewidentny z wiary lecz przedstawia ją w zupełnie innych kontekście troche jak Żywot Brian`a. POLECAM I ŻYCZĘ POWODZENIA
Aasdasd Dodano: 2009-10-18 22:15
Przydałaby się możliwość przeglądania cytatów bez podziału na kategorie, tylko po kolei.
krisxxl Dodano: 2009-10-19 20:48
Chlopaki mam pomysł przytoczcie piekną hisrorię z ksiegi sędziów córki Jeftego może i ona poruszy serca wierząych jak aby zobaczyli jaki jest naprwadę biblijny bóg stworzyciel ziemi i ludzi
Maciek Ateista Dodano: 2009-10-20 20:39
O ku***, dawno już się tak nie uśmiałem jak podczas czytania tej strony. Dodajcie tego więcej! :D
Drops Dodano: 2009-10-22 17:08
Oj, to jest świetne. Chyba sobie ustawię jako startową stronkę. Mistrzostwo!
k.k Dodano: 2009-10-23 14:18
ale z wasDUPY WOŁOWE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MAM WAS GDZIEŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Maurycy Dodano: 2009-10-26 13:11
Wściekły atak fundamentalistów katolickich na autorów strony świadczy o tym, że ci pierwsi nie mają argumentów aby obronić tezę o boskim pochodzeniu norm moralnych zawartych w Biblii. Normy te w momencie ich tworzenia miały może swoje uzasadnienie w ówczesnej sytuacji społecznej, jednak po upływie kilku tysięcy lat stały się swoją karykaturą, co skutecznie udowodnili autorzy strony. Nawet kościół katolicki opierając swoje nauczanie o normy zawarte w Biblii, robi to bardzo wybiórczo, gdyż szereg z nich odrzucił lub zmienił. Oto przykłady: czczenie wizerunków nazywanie papieża Ojcem Świętym / zarezerwowane dla Boga/, wprowadzenie celibatu dla księży "biskup powinien być mężem jednej żony"/. Można by jeszcze wymienić wiele takich przykładów.
ło matko... Dodano: 2009-10-27 13:51
Bóg to istnieje.. ale tylko w waszych ciemnych umysłach...
strona jest boska.. ale więcej cytatów by się przydało
bardzo F@jny Dodano: 2009-10-27 15:22
to jest najgorsze co czytalem
bardzo F@jny Dodano: 2009-10-27 15:23
to jest najgorsze co czytalem ale mnie sie podoba niewiem czemu
Ateista Dodano: 2009-10-29 18:54
Witam, jestem ateista. Niemniej jednak uważam ze biblii nikt nie powinien traktować dosłownie. Ponadto jest to dzielo opisujace historie i uwczesne prawa. Nie nalezy w tak doslowny sposob odnosic tego do wspolczesnosci. Ta ksiazka byla pisana 2000 lat temu. Cos niecos sie zmieniło.
Anonim Dodano: 2009-11-24 07:44
Jak można nie traktować dosłownie? Więc jakiej prawdy doszukiwać się np. tutaj " 22 Gdyby mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną, jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. "
Może macie jakiś pomysł? bo mnie rozłożyło na łopatki ? więc jaki ukryty sens ma w sobie ten chamski tekst? cała biblia jest jednym, wielkim zbiorem bajek, stworzonych przez fanatyków propagujących szowinizm z każdym swym marnym oddechem. Ktoś kiedyś miał dobry pomysł na interes i wymyślił jezusa, kościół.
"obudzone demony" Dodano: 2009-11-24 17:02
Gratulacje dla twórców tego portalu.
Wreszcie nawiedzony motłoch może zacznie myśleć.
"...Tylko pod tym krzyżem,
tylko pod tym znakiem,
Polska jest "wolską",
a Polak - "wolakiem"..."
Najwyższy czas odkrzyżować Polskę.
SATAN666 Dodano: 2009-11-27 06:29
Wspaniała stronka! Funduje niezły butthurt katolikom.
A czy Dodano: 2009-12-10 14:09
A czy Annna lipska zachowa/zachowała dziewictwo do ślubu? Skoro u nas tylu wiernych katolików, dlaczego w każdym kiosku, sklepie, aptece, stacji benz. można kupić prezerwatywy? Przecież dla katolika to grzech!!! Na logike dla tej gartski heretyków wystarczyłby jeden sklep w danym mieście!!!
Lynx Dodano: 2009-12-30 21:25
Ciekawe, co by na to powiedział Papa-Ratzi
Raptor J. Dodano: 2009-12-31 00:47
/Raptor Jesus (He went extinct for your sins) approves this site!/
Świetna strona, tak trzymać i nie puszczać! Mam nadzieję, że na dłuuugo zagości w polskojęzycznym Internecie. Zgadzam się też z głosami w innych wątkach na temat dodania opcji komentowania poszczególnych cytatów -- nie warto tego robić, lepszym pomysłem byłoby raczej dodanie osobnego forum.
@Lynx: może coś w stylu
<voice mode="Joseph Ratzinger">Witam Was ciule i błogosławię wam z całego serca za to Boże dzieło!</voice>
;-)
Mii Dodano: 2010-01-05 23:03
Haha! Zajebiste! Ludzie, jesteście świetni :D
Dawno się tak nie ubawiłam, świetny blog, będę częściej zaglądała.
Pozdrawiam wszystkie Boże Krówki ;]
bm Dodano: 2010-01-07 09:10
Jak zwykle ateiści tłumaczą wszystko na opak, po swojemu co widać na tej stronce. I kogo chcecie przekonać? Prawdziwych katolików nie przekonacie, bo tego typu akcje nie są w stanie zachwiać ich wiary. Sami na siebie ściągacie nieszczęście, odpowiecie przed Bogiem za każdą osobę, którą doprowadziliście do zwątpienia w Boga, przez tą stronkę.
Raptor J. Dodano: 2010-01-07 22:54
@bm: Cześć, możesz w takim razie wytłumaczyć nie "na opak", za to po "Bożemu" i po katolicku następujące cytaty:
http://www.cytatybiblijne.pl/quote/3076/ (Sdz 19, 20-25) (o usługach seks-duetu) oraz:
http://www.cytatybiblijne.pl/quote/47002/ (Wj 21, 22) (o poronieniu podczas bitki). Ten drugi jest szczególnie ciekawy, bo ZALEDWIE ROZDZIAŁ WCZEŚNIEJ (Wj 20, 1 itd.) jest DEKALOG, czyli jakoby podstawa moralności.
Jeśli nie wiesz, co odpowiedzieć, to pomolestuj swojego proboszcza ;-) (np. podczas kolędy).
Druga sprawa: napisałeś: "I kogo chcecie przekonać? Prawdziwych katolików nie przekonacie, bo tego typu akcje nie są w stanie zachwiać ich wiary." -- mylisz się, każda kropla drąży skałę :-). Przyjmij do wiadomości, że wielu nowych ateistów/agnostyków to eks-katolicy.
I wreszcie straszenie: "...odpowiecie przed Bogiem...". Możesz wyjaśnić, jak odpowiemy i skąd pewność, że to Ty nie odpowiesz? Rozwinę tą myśl:
1. Skąd wiesz, że to Twój judeochrześcijański Bóg jest tym właściwym? A może właściwym jest Bóg muzułmanów (Allach)? Muzułmanie przestrzegają ramadanu, bo wierzą, że tego chce Bóg. Może mają rację i powinineś pościć przez miesiąc w roku tak jak oni, a nie tylko unikać mięska w piątki? Hmmm? Z drugiej strony - o ile dobrze pamiętam - muzułmanie nie mają zakazu stosowania np. środków antykoncepcyjnych. Ty z kolei - będąc katolikiem - musisz wierzyć, że Bóg nie chce, żeby mężczyzna zakładał lateksową powłokę na penis przez stosunkiem... Gdzie tu sens, gdzie logika?
2. Załóżmy, że Bóg istnieje, będzie sądził itd., że ateusze odpowiedzą przed nim po śmierci i trafią do piekła, miejsca wiecznych tortur. Ty oczywiście trafiasz do nieba, miejsca wiecznego szczęścia. Mam pytanie: czy Twoja świadomość tego, że tak dużo skądinąd sympatycznych ludzi trafiło do miejsca wiecznych tortur nie będzie Ci przeszkadzać w Twoim wiecznym szczęściu w niebie? :-)
Jeszcze odnośnie: ".. doprowadziliście do zwątpienia w Boga ..". Załóżmy, że istnieje Bóg i jest Stwórcą Wszechświata. Naprawdę myślisz, że ktoś/coś taki będzie się obrażał tylko dlatego, że ktoś w niego zwątpił? Stwórca Wszechrzeczy miałby być tak małostkowy? No bez jaj... :-)
Na koniec napiszę rzecz oczywistą (najwyraźniej jednak nie dla wszystkich): ateizm nie oznacza automatycznie hedonizmu czy braku zasad moralnych. Ostatecznie i tak każdy musi znaleźć swój sposób na życie, niewierzący czy wierzący (i jak to wygląda w przypadku jakoby w 90% katolickiej Polski, to chyba wszyscy wiemy). Chrześcijańskie przykazanie bezwarunkowej miłości bliźniego jest oczywiście jak najbardziej słuszne i nie trzeba biegać co niedziela do kościółka i szamać Pana Jezuska w komunii, żeby sobie z tego zdawać sprawę.
Pozdrawiam.
PS W tej chwili online.biblia.pl coś nie działa, można używać np. http://www.biblia.poznan.pl/PS/Biblia.htm w zastępstwie.
Raptor J. Dodano: 2010-01-08 18:43
Aha, żeby było jasne - nie jestem w żaden sposób związany z twórcami tego wspaniałego serwisu (z mojej wypowiedzi wyżej ktoś mógłby wyciągnąć taki wniosek, więc chciałem to wprost wyjaśnić).
b Dodano: 2010-01-09 15:45
@The divine
"Jakie jest prawdopodobieństwo, że to wszystko "stało się samo"? Praktycznie równe zeru. Jedyną alternatywą jest istnienie istoty która nad tym czuwała. Nazywaj ją jak chcesz, dla mnie to po prostu Ten o którym napisano później: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię"."
To jest standardowy argument katolików, oczywiście prawidłowy tylko dla ich prostych umysłów. Zasadniczy błąd tkwi w myśleniu: "Jaka jest szansa, że na Ziemi powstanie życie?". Prawidłowe pytanie brzmi: "Jaka jest szansa, że na dowolnej z miliardów miliardów planet powstanie życie a jej mieszkańcy będą zadawać te pytania?".
Słusznie ktoś kiedyś napisał, że wiara to, poza oczywistą głupotą, również wielka pycha i zadufanie w sobie.
meehow Dodano: 2010-01-26 09:07
A propos wielkiej pychy i zadufania, a nierzadko również głupoty, poczucia wyższości oraz pogardy i nienawiści do inności, polecam poczytać www.wielodzietni.org - katolicy kilku odmian dają takie świadectwo, że włos się jeży na głowie...
Pozdrowienia dla autorów strony!
M.
zby Dodano: 2010-02-15 22:15
strona bardzo mi się podoba. pokazuje jak różnie można interpretować bzdury wypisane w czasach gdy ludzie nie bardzo ogarniali coś się dookoła dzieje a nastepnie pare raze zostało przetłumaczone i pomyslec ze ciagle tylu ludzi w to wierzy i jest wstanie za to wiele oddac jak widac po ww wpisach nie tylko emerytórke
jajko Dodano: 2010-02-26 11:25
Świetna strona. Trzymajcie tak dalej!
rramo Dodano: 2010-03-14 01:29
ogłaszam pierwszy wpis "marzec 2010" w najczęściej komentowanym zakamarku strony :)
Pracujcie nad cytatami kochani! Komentatorzy: nie dajcie się za bardzo prowokować i nie bluzgajcie bo kiepsko to o Was świadczy. Drodzy katolicy: więcej luzu, krzycząc nic nie wskóracie. Amen!
Anonim Dodano: 2010-03-14 16:35
Drodzy katolicy:D
Dostrzegajmy też plusy:
Odejmując lekko żałosną interpretację strona bardzo przydatna - przynajmniej można szybko odnaleźć cytaty tematyczne ;d
kimmik_40 Dodano: 2010-03-30 12:55
Jak to wszystko się czyta,to tylko pozostaje zawołanie-"BOŻE LITOŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!"
pasta Dodano: 2010-04-13 06:43
Mam nadzieję, że żaden prawdiwy katolik nie ma wątpliwości, że katastrofa w Smoleńsku wydarzyła się, bo bóg tak chciał. Przecież on zawsze realizuje swój boski plan, prawda?
Obudźcie się, ludzie.
Rejgi Dodano: 2010-04-27 21:50
jak ktoś mówi że te fragmenty z biblii są fałszywe to niech sam zajrzy :)
a te "tłumaczenia" są przełożone na język aby dotarło do każdego więc chillout
Greg Dodano: 2010-05-19 09:03
Oo, nowe cytaty! Sweeeet! :-)
cyc0 Dodano: 2010-06-25 01:09
piękne te komentarze od sfrustrowanych katoli :)
dżyzuchrysta Dodano: 2010-07-10 19:24
no i bomba.pseudokatole muszą nabrać troche dystansu bo i tak gówno wiedzą o religi i o tym o czym naprawdę mówi biblia.brawo dla autora. to serio śmieszne!
Dodaj komentarz:
raj Dodano: 2009-06-25 11:51
a coś pozytywnego dla odmiany opublikujecie?
Gratuluję pomysłu. A zwłaszcza "zamaskowania" strony pod "niewinną" domeną i takąż szatą graficzną. Satyra pierwsza klasa. Kto powiedział, że z Biblii nie wolno się naśmiewać? Boga - o ile istnieje - to nie obraża, bo jest na to za wielki... A coś komuś może da do myślenia.
Niech pseudokatolicy - fanatycy, których wypowiedzi tu cytujecie, pamiętają że "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"...